Zsa Zsa Gabor poprosiła o ostatnie namaszczenie

awe, PAP
16.08.2010 , aktualizacja: 16.08.2010 06:57
A A A Drukuj
Ciężko chora Zsa Zsa Gabor poprosiła o ostatnie namaszczenie - potwierdził w niedzielę jej rzecznik, John Blanchette. Legandarna aktorka przebywa w szpitalu w Los Angeles.
Zsa Zsa Gabor
Fot. FRED PROUSER REUTERS
Zsa Zsa Gabor
- Mimo wszystko mamy nadzieję, że w poniedziałek albo we wtorek Zsa Zsa Gabor zostanie wypisana ze szpitala. Bardzo chce wrócić do domu - powiedział John Blanchette. Na pytanie, czy spodziewa się on najgorszego, rzecznik aktorki odpowiedział tylko: "Miała wspaniałe życie". Kilka godzin wcześniej Blanchette przyznał, że stan legendarnej gwiazdy Hollywood jest bardzo ciężki.

Od kilku tygodni, po operacji biodra, 93-letnia Zsa Zsa Gabor jest przykuta do łóżka. W piątek w szpitalu Ronald Reagan Medical Center w Los Angeles przeszła kolejną operację, tym razem usunięcia dwóch zatorów, w tym jednego bardzo blisko serca. - Lekarze wykonali dobrą robotę i wszystko jest już w porządku - zapewniał w sobotę mąż aktorki, Frederic von Anhalt. Jeszcze w niedzielę rano mówił, że stan jego żony jest stabilny. Dzień wcześniej oboje obchodzili w szpitalu 24 rocznicę ślubu.

Szczyt filmowej kariery pochodzącej z Węgier aktorki, zresztą byłej miss tego kraju, przypadł na lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku. Później też było o niej głośno, ale głównie za sprawą licznych związków z bogatymi mężczyznami. Gabor osiem razy wychodziła za mąż. Jej mężem był m.in. magnat hotelowy Conrad Hilton.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • bezportek

    0

    Na marginesie doniesien o ostatnich, prawdopodobnie, chwilach p. Gabor, nie przestaje mnie zdumiewac animalistyczna nienawisc pewnej sekty do tradycji, kultury i cywilizacji chrzescijanstwa. Mowa o sekcie fanatycznych jateistow, naiwnie wierzacych, ze w nic nie wierza, agresywnie narzucajacych swe zabobony jako "naukowe", oraz ze wszelkich sil kneblujacych odmienne zdanie pod szyldem 'wolnosci slowa". A juz szczyt hipokryzji, to machanie sztandarem tolerancji w kolumnie z wyselekcjonowanymi zboczencami, przy jednoczesnym lzeniu i histerycznym opluwaniu takich samych zboczencow, jeno w innej kolumnie.
    Jak widac, pseudoreligijny fundamentalizm jateisty z tepym wzrokiem czy islamisty z ostrym nozem, to ta sama mutacja homo omal sapiens, ktorej orientacja seksualna polega na piep... niu bez sensu.

  • chobot73

    0

    @glizelda
    Tak z ciekawości...Twoja uwaga o myleniu chrześcijaństwa z katolicyzmem to dowcip oczywiście? Chcę się upewnić, ale chyba niepotrzebnie, bo ludzie na ogół nie dzielą poziomu inteligencji z muszką-owocówką, prawda?

  • suncross

    0

    glizelda@ dzięki.
    Myślę, że wszystko ulega wypaczeniu, wszystko się degeneruje. Kto to rozumie i o tym pamięta, nie posunie się do podłości, ani nie stanie sie marionetką w rękach innych, - technokratów, albo katokratów, którzy zręcznie i umiejętnie zechcą te predyspozycje mas wykorzystać, do realizacji swoich katolkrackich celów i ambicji. Trzeba mieć naprawdę 'szerokie kwalifikacje' i odpowiednie predyspozycje, ażeby przemawiać tak zjadliwie i wierzyć, że jest 'to' rzeczywiście jedyna i słuszna droga. Absurd. Dziwisz wczoraj mnie zadziwił. Zadziwił i Jego Świątobliwość Arcybiskupa i chyba wszystkich myślących ludzi dobrej woli. ;)

  • suncross

    0

    Sprostowanie. Z ostatniego zdania, jeśli drugie słowo 'nieateista' zastąpić słowem 'ateista', to zdanie zabrzmi sensownie:) chociaż mam wrażenie, że poziom obłędu, który przewija się w wypowiedziach i postawie wyznawców określonych ideologii, uważanych za jedynie poprawne i słuszne często, co znamy z historii, prowadzi do smutnego absurdu walk międzyreligijnych, różnych zamieszek. Czego też mamy w tej chwili przedsmak w tym sensie, że ścierają się owe światopoglądy religijne, czy quasireligijne między sobą, jako że jedne są nieuległe i skrajnie roszczeniowe, inne zaś nie narzucają się innym. Jeśli miałbym podpisać się pod jakąś ideą to będzie to idea równowagi umysłowej, zdrowego rozsądku, poszanowania praw innych i tolerancji, wynikającej ze zrozumienia prostego, acz fundamentalnego faktu, że wszyscy stanowimy jedną ludzką rodzinę równą wobec siebie w prawach i obowiązkach. Jeśli takie jest chrześcijaństwo, jestem chrześcijaninem. Obawiam się, natomiast, co więcej jestem tego pewien, że wielu spośród tych, którzy najgoręcej, w czasem niewybrednych łowach, wykrzykują swoje rozumienie 'chrześcijaństwa', są ewidentnym zaprzeczeniem tego, co ono oznacza. Tak było z komunizmem i komunistami. Trzeba pamiętać, że wszystko ulega w końcu wypaczeniu, degeneruje się. Najczęstrzym powodem takiego stanu rzeczy, jest brak samokrytycyzmu, dlatego też chrześcijaństwo przewidująco zaproponowało pożyteczną praktykę czy to spowiedzi, czy to aktu uznania swoich pomyłek, win niejako. Jest to, czy też powinien to być, element jakiejś szerszej całościowej autoanalizy, czy introspekcji, dzięki której człowiek poszerzałby swoje choryzonty. Uzyskując wgląd w naturę swych postępków, stawałby się lepszy, doskonalszy. Oliwy do ognia całej rewaloryzacji negatywnej postaw chrześcijaństwa w Polsce, którą mam na myśli dolewa postawa nietolerancji i zbytnia pewność siebie, nadmierna ufność w moc własnych argumentów. Egocentryzm wiedzy i przekonań, wyraża się jako ignorancja. Arogancja to zbrutalizowana forma tej pierwszej. Także, nie to istotne do jakiej partii należymy, ale co robimy, myślimy i czujemy, szczególnie w odniesieniu do innych, swoich bliźnich. :)

  • glizelda

    Oceniono 1 raz 1

    suncross wlasnie taki jest katolik, zarozumialy, opluwajacy w dodatku ciemny duchowo , widzisz sam ze co niektorzy chca tu chyba zaistniec, nie licza sie z niczym i nikim, nie powiem ze milosc do bliznich nimi kieruje, a wydawalo by sie ze katolicyzm tego uczyc powinien

  • glizelda

    Oceniono 1 raz 1

    @baraqs no wlasnie myla chrzescianstwo z katolicyzmem-ciemnosc duchowa!i wlasnie katolicy wypisuja tu najwiekrze brednie, bo nie maja poznania! mowia ze wierza w BOGA a zupelnie go nie znaja dominuje tu brak szacunku do siebie, wiec jak mozna go miec do inych.takie ostatnie namaszczenie, spowiedz, czy bierzmowanie wymyslili papieze , tego nie ma w pismie sw .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX