Przedsiębiorcy z zalanego Bierunia o specustawie: Dla nas to żadna pomoc

Daria Klimza-Stępień
12.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 18:18
A A A Drukuj
- Nie takiej pomocy oczekiwaliśmy - mówią reporterce TOKFM przedsiębiorcy dotknięci skutkami powodzi z maja i czerwca. Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy gwarantującej im wsparcie.
Bieruń podczas zeszłorocznej fali powodzi
Fot. Przemysław Jendroska / Agencja Gazeta
Bieruń podczas zeszłorocznej fali powodzi
Specustawa przewiduje m.in. udzielanie preferencyjnych pożyczek na odbudowę firm oraz pożyczki na wypłaty wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Funduszu Pracy. Osobom prowadzącym gospodarstwa rolne i ich rodzinom umożliwia zatrudnienie przy robotach publicznych i pracach interwencyjnych. Na jej podstawie również osoby bezrobotne przez rok można zatrudniać przy pracach interwencyjnych.

- Moja firma poniosła około 70 tysięcy złotych strat. Ta ustawa, nad którą debatuje rząd, nie jest adekwatna do tego, jakie faktycznie są straty i co jest potrzebne. Państwo proponuje preferencyjne kredyty czy zwolnienia z ZUS. To nie jest moja wina ze zostałem zalany tylko ich i to oni odpowiadają za przerwanie wałów. Pomoc, którą deklarują, jest żenująca - ocenia właściciel pizzerii z Bierunia, całkowicie zniszczonej przez wodę. Jej odbudowa potrwa jeszcze kilka miesięcy.

- Straty są bardzo duże, zniszczone różne maszyny. Jedną z nich już kupiliśmy za 110 tysięcy. Nie wiem, na ile ta pomoc będzie przydatna. Pracownicy byli na urlopach. Urlopy trzeba było zapłacić. Miesiąc było sprzątania i uruchomiania maszyn i też trzeba było płacić- mówi Wiesław Wójcik z Bierunia, który zatrudnia 14 osób. - Dla nas to niej pomoc. Żadna - dodaje jego córka Ewa Brandys.

Czego najbardziej potrzebują? - Chciałbym, żeby wał, który został przerwany 17 maja, został tak naprawiony, żeby taka sytuacja w naszym zakładzie się nie powtórzyła. No i przydałyby się znacznie większe możliwości, jeżeli chodzi o preferencyjne kredyty - dodaje Wójcik.

W myśl ustawy o preferencyjne pożyczki mogą się ubiegać przedsiębiorcy, którzy zatrudniają nie więcej niż 50 osób - mogą oni otrzymać maksymalnie do 50 tys. zł na odbudowę firm. Pieniądze na ten cel pochodzą ze środków rezerwy celowej budżetu państwa. Szacuje się, że przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź jest ponad 1,5 tys.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • mannam22

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkim powodzianom, biednym i bogatym, współczuję ogromnie!
    Pomagać mają jednak PCK, ośrodki pomocy społecznej,fundacje, Kościół.
    Odszkodowania wypłacać powinny firmy ubezpieczeniowe (są bogate,mają duże rezerwy), i nie ma co narzekać, że wypłaty są niskie bo one zależą od sumy ubezpieczenia, którą określa klient.
    Naszego budżetu nie stać na takie wydatki! A przecież średnia składka za ubezpieczenie domu o wartości 200 000 to 200zł rocznie,a dodatkowa zapewniająca wynajęcie przez firmę ubezpieczeniową lokalu zastępczego na max. 6 miesięcy to 20zł rocznie.
    Oczywiście przedsiębiorca może ubezpieczyć swoje budynki,maszyny,wyposażenie, środki obrotowe, ale także i kontrakty, z jakich się nie wywiązał, a nawet utratę korzyści majątkowej!

  • okris

    Oceniono 1 raz 1

    Obowiązkowe ubezpieczenia to wylanie dziecka z kąpielą, skorzystają na nich jedynie firmy ubezpieczeniowe. Niech Państwo zrozumieją, że nie można obciążań wszystkich obywateli/przedsiębiorców z powodu powodzi, która dotknęła niewielki procent z nich. Uważam, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest likwidacja wszelkiej pomocy materialnej dla osób z terenów zalewowych, wtedy osoby przezorne i te, które będą czuły zagrożenie się ubezpieczą, a pozostali, no cóż, chytry dwa razy traci. Jeśli chodzi o winę rządu, to w przypadku ostatniej powodzi, nie można o niej mówić. Jeśli chodzi o powodzie z czerwca, wina władz jest oczywista. Powodem powstania tak znacznych zniszczeń w czerwcu były wały przeciwpowodziowe, które powodowały piętrzenie i nagromadzenie się ogromnych ilości wody, która niszczyła wszystko na swojej drodze. Rozwiązaniem jest likwidacja wałów przeciwpowodziowych i zakaz budowania nowych. Gdyby nie wały, woda rozeszła by się w sposób naturalny po brzegach rzek na południu, powodując niewielkie zniszczenia.

  • jerry224

    Oceniono 2 razy -2

    Nie wiem nic o specustawie bo wtym czasie bylem w univermahu.

  • unamatita

    Oceniono 5 razy 1

    A jakiej ustawy oczekiwaliście PO POpapranym rządzie? Gajowy zrobił co mógł, czyli wygrał wybory, a ty zwykły zjadaczu chleba POmagaj sobie sam!
    Na POhybel nieudacznikom!
    u.

  • marooned.mb

    Oceniono 4 razy -2

    Z twierdzenia tego biznesmena wynika, że to rząd wywołał deszcz i specjalnie ich zalał...
    Jak oni mogli, tak bezczelnie zesłać deszcz...
    Jeśli jest na terenach zalewowych [czego nie zazdroszczę], to należy się od takiego zalania ubezpieczyć.

  • pallo7

    Oceniono 3 razy -3

    skasujcie firme zwolnijcieludzi i jedzcie na wczasy w gory wyluzowac sie ludzie po takiej tragedji potrzeba relaksu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX