"Obrońcy krzyża": Po krzyż powinni przyjść arcybiskupi, a nie zwykły księżyna!

ps
12.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 18:24
A A A Drukuj
Na miejscu pod pałacem rozlegały się śpiewy, głośne modlitwy i okrzyki Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Na miejscu pod pałacem rozlegały się śpiewy, głośne modlitwy i okrzyki "chcemy prawdy!"
Tablica nie była ustalona ze stroną społeczną - tłumaczył Miłosz Stanisławski, przedstawiciel "obrońców krzyża" na konferencji prasowej po odsłonięciu tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej. Bardzo szybko przerwali mu bardziej radykalni "obrońcy". - Niech tu przyjdzie arcybiskup jeden z drugim! - krzyknął jeden z mężczyzn do kamery.


Przedstawiciel "obrońców krzyża" spokojnie tłumaczył dziennikarzom o jaki jest pomysł zgromadzonych na rozwiązanie sytuacji. - W dniu dzisiejszym nie wiedząc o postawieniu tablicy w tym miejscu, wystosowaliśmy list do szefa kancelarii prezydenta pana Jacka Michałowskiego z prośbą o pokojowe rozwiązanie sprawy, o postawienie w miejscu krzyża pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej - mówił Miłosz Stanisławski.

Powiedział też, że odsłonięcie tablicy zostało przyjęte "z dużą dozą zaskoczenia". - Tablica nie była w żaden sposób uzgodniona ze stroną społeczną - podkreślił - Nie była też skonsultowana z harcerzami zapewne, być może była skonsultowana z kurią czy episkopatem - dodał.

"Jesteśmy katolikami, nie chcemy wchodzić w konflikt z Kościołem"

- Odbyło się to bez uczestnictwa rodzin zmarłych tragicznie w katastrofie smoleńskiej - mówił Stanisławski

Odniósł się on także do dzisiejszego apelu hierarchów kościelnych, którzy powiedzieli, że krzyż powinien być przeniesiony. - Oczywiście chcemy przenieść ten krzyż, (...) tylko że chcielibyśmy również, żeby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej w sposób adekwatny do rozmiarów tej katastrofy - tłumaczył. - Wszyscy z nas są katolikami, nie chcemy wchodzić w żaden konflikt ze stroną kościelną - dodał.

"Powinni przyjść arcybiskupi! Kim był ten ksiądz?"

W pewnym momencie przedstawicielowi przeszkodził jeden z "obrońców krzyża": - Po taki krzyż to powinni przyjść arcybiskupi, a nie jakiś zwykły księżyna! Gdzie są arcybiskupi, przedstawiciele kościoła? - krzyczał do mikrofonu - Kim był ten ksiądz? Ja zapraszam arcybiskupa jednego, drugiego, niech sam weźmie ten krzyż na plecy i przeniesie do kościoła! - awanturował się.

- Nie jest spełniona wola narodu. Na krzyżu widnieje od czterech miesięcy tabliczka informująca, że ten krzyż to apel o pomnik w tym miejscu - wtrąciła pani Joanna, znana z przywiązania się do krzyża podczas próby jego przeniesienia - Jeden ksiądz arcybiskup nie stanowi Kościoła. Bardzo nam przykro, że ksiądz arcybiskup dał się wciągnąć na pewne pole, do którego nie zostały zaproszone osoby zainteresowane. Ani jedna osoba z rodziny pana Lecha Kaczyńskiego nie była tutaj zaproszona - zaznaczyła.

- Proszę się nie dziwić niektórym dość radykalnym opiniom - mówił Stanisławski - Są to osoby, które sa wyczerpany tym wielomiesięcznym trwaniem pod tym krzyżem. (...) Nie chcemy wykorzystywać krzyża instrumentalnie, włączać go do walki politycznej. Krzyż jest ponad tym wszystkim - powiedział.

"Śledztwo się toczy. A co jak się okaże, że to był zamach?"

To pierwsze oficjalne wystąpienie "obrońców krzyża". Na pytania dziennikarzy nie odpowiadał nie tylko Stanisławski - wielokrotnie przerywała mu pani Joanna i inne osoby z tłumu. Obrońcy krzyża wydawali się też nie zgadzać w kilku kwestiach.

Stanisławski podziękował kancelarii prezydenta za wmurowanie tablicy, zaznaczył jednak, że "obrońcy krzyża" traktują ją jako "wstępną inicjatywę" podjęcia współpracy w celu upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej".

Z tym stanowiskiem nie zgadzali się inni zebrani. Nie podobało im się, że tablica upamiętnia żałobę narodową i Polaków, którzy przychodzili pod Pałac Prezydencki by zapalić znicz i złożyć kwiaty, a nie ofiary katastrofy. - Komu ta tablica jest wystawiona? Czy my już nie żyjemy? - pytała pani Joanna.

- Na tablicy jest napisane, że zginęli w katastrofie. A musimy pamiętać o jednym - że śledztwo się cały czas toczy. A co będzie jak wyjdzie na jaw, że to był zamach terrorystyczny, albo, że zostali zamordowani? To co? Zginęli w katastrofie smoleńskiej? - wtrącił się mężczyzna z tłumu.

Komorowski "wywołał lawinę agresji, nienawiści, satanistów i masonów"

"Obrońców krzyża" podzielił także dzisiejszy apel arcybiskupów. - Czy zgodzicie się na to, by przenieść krzyż do kościoła? - padło pytanie. - Jako katolicy zgadzamy się z wolą kościoła - mówił jeden z mężczyzn. - Przed pomnikiem? Chwileczkę! Czy pan jest trochę zmęczony? - przerwała mu pani Joanna.

Zgromadzeni bardzo negatywnie oceniali rolę prezydenta Bronisława Komorowskiego. - Marszałek Komorowski nie powinien podjudzać społeczeństwa - powiedział jeden z obecnych. - Wywołał wielka lawinę agresji, nienawiści, satanistów i masonów - mówiła o nowym prezydencie pani Joanna. - Do dymisji Komorowski, Tusk! A komuna niech stąd raz na zawsze odejdzie! - krzyczał ktoś z tłumu.

"Zapomina się o nas, głęboko nas to obraża"

Podczas konferencji prasowej wypowiadało się wiele osób. W ich wypowiedziach często przejawiało się rozczarowanie i uraza. - Do dnia dzisiejszego nikt z nami nie rozmawiał. Strona kościelna popełniła wielką gafę. Mówi się o różnych stronach, zapomina się o nas - wypomniał jeden z mężczyzn.

- Dotyka nas, że niektóre media i część społeczeństwa mówią o osobach, które są przed krzyżem jako "warcholstwo", jako "chamstwo". Bardzo nas to głęboko obraża. Większość z nas sa osobami kulturalnymi, wykształconymi, wierzącymi i tradycjonalistami - mówił inny. - Społeczeństwo zostało z boku. Rząd załatwił sprawy tak jak chciał. Nie rozmawiał z ludźmi, którzy tu stoją i pilnują krzyża - rzucił pod koniec ktoś z tłumu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (428)

  • e-inna

    0

    czegoś tu nie rozumiem - przez kraj przeszły fale powodziowe, tysiące ludzi straciło dorobek swojego życia, nie mają gdzie mieszkać, co jeść - a ważniejszy jest spór o krzyż i pomnik - sądzę, że pieniądze które miałyby zostać przeznaczone - na "godny" pomnik, należałoby spożytkować inaczej.. chodzi mi o żywy pomnik - pomóc tym, którzy ucierpieli w powodzi... odbudować szkoły/szpitale czy inne budynki użyteczności publicznej [albo bezpośrednio budynki mieszkalne, tylko mógłby wyniknąć znowu problem natury - sąsiad dostał a ja nie, dlatego budynki użyteczności publicznej byłyby "bezpieczniejsze"], można by dodać obok pamiątkową tablicę... nie sądzę, żeby ofiary katastrofy chciały pomnik. pomnik wolą żywi, którzy czasami zapominają, po co tak właściwie żyją i co po nich zostanie

  • hajaszek

    0

    Zwykłym Ciamajdą Prezydent być nie powinien!

    Obawiam się że Jego Nieśmiałość Prezydent Komorowski nie poradzi sobie w najbliższych dniach z usunięciem tego pikniku z jego własnego terenu. Jestem rozczarowany.

    Demokracja to rządy większości z poszanowaniem prawa dla mniejszości.
    A nie dyktatura mniejszości.

    PO jest związana z Opus Dei nic nie fikną bez ich zgody.

  • szymek_50

    0

    Jeden z drugim.

  • only-observer

    0

    Arcykaplan Kaczyński nie będzie słuchał arcybiskupów

  • mittad

    Oceniono 1 raz 1

    Ja mam tylko jedno pytanie, kto w Polsce rzadzi? biskup, pseudoobroncy krzyza[ dziwne to bo nikt nie chce dla krzyza zle i nikt nie chce go ukrasvc], harcerze? Nie jest rzad, jeszt Premier, jest w koncu Prezydent, ktory zostal wybrany przez wiekszosc Polakow. I wlasnie to on z naszego przyzwolenia decyduja. Nie biskup, nie harcerze i nie pseudoobroncy, albo samozwanczy obroncy. Powinni wszyscy byc zadowoleni z tej tablicy, chociaz ja czuje pewien niesmak, ale to inna sprawa. Podjudza tych chorych ludzi tylko i wylacznie J. Kaczynski ze swoimi poddanymi, a ostatnio przylaczyla sie Jadwiga Kaczynska. Kobieta ponoc bardzo chora, prawie ze umierajaca, a tu o dziwo powrocila do zycia pelna werwy i zapalu do macenia. Chce zostac twarza budowy pomnika dla swego synka. Szlachetne to zapewne jest tylko nie dobre dla Polski i nas Polakow, bo skloca nas jeszcze wieksza para niz do tej pory.A ludzie z pod krzyza nieswiadomi sa tego, ze oni sa tylko przykrywka dla perfidnych celow politycznych PiSu z guru na czele J. Kaczynskim i jego wazeliniarzom. Polacy obudzmy sie w koncu bo wlasnie mija najpiekniejsza pora roku a my uczestniczymy w brudach tej sekty.

  • 1-2ann

    Oceniono 1 raz 1

    Tu i Benedykt 16 nie pomoze, zaczna się modlić za niewiernego i znow będzie powód do obrony własnego szaleństwa .../cięzka sprawa./

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX