Szef MSWiA w TOK FM: Dodatkowe fragmenty nagrań z Tu-154 "średniej rangi"

Karolina Opolska, psm, PAP
12.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 12:03
A A A Drukuj
- Wiem, że dokumenty, o które prosimy są przygotowywane - mówił w TOK FM Jerzy Miller. - Rosjanie nie powiedzą, kiedy będą mogli przekazać dokumenty? - dopytywała Janina Paradowska. - Obiecywali zrobić to naprawdę szybko, natomiast wiem, że oni teraz mają potężny problem z pożarami i stąd pewne naturalne zamieszanie w administracji i może o kilka dni ten proces się wydłuży - przekonywał szef MSWiA.
Miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154 w Smoleńsku
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154 w Smoleńsku


Szef MSWiA Jerzy Miller powiedział, że w jego opinii odczytane w Polsce dodatkowe fragmenty nagrań z czarnych skrzynek Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, są "średniej rangi".

Pytany, czy w tym, co odczytano w Polsce, jest coś rzeczywiście istotnego, "czy to są tylko uzupełnienia", odpowiedział: "To są uzupełnienia, których ranga jest jeszcze analizowana - czy to są elementy takie, które zmieniają nasze podejście do przyczyn, czy nie. Raczej średniej rangi".

Miller podkreślił, że jest przeciwnikiem ujawniania zapisów rozmów z kabiny pilotów, jeżeli nie wnosi to niczego nowego do śledztwa. W jego ocenie rodziny ofiar katastrofy są tym zmęczone. - Chciałyby dowiedzieć się, jaki jest werdykt, ale niekoniecznie ze wszystkimi szczegółami - powiedział minister, który jednocześnie przewodniczy komisji badającej przyczyny katastrofy.

"Czekamy na dokument dot. sytuacji na lotnisku w Smoleńsku"

Miller dodał, że komisja praktycznie kończy prace nad dokumentami, które były dostępne w Polsce. - Mocno zaawansowana jest analiza tych nagrań, które przywieźliśmy z rejestratorów (...). Czekamy teraz na dokumenty, które opisują sytuację na lotnisku w Smoleńsku, bo to jest jeszcze ten obszar, który wymaga przebadania, na ile miał wpływ na przebieg wypadków, a ten obszar jest najmniej dla nas udokumentowany - powiedział szef MSWiA.

- W zeszłym tygodniu byłem w Moskwie na bardzo dobrych rozmowach z ministrem transportu - przypomniał Jerzy Miller. - Prosiłem o to, żeby Rosjanie spojrzeli na problem naszymi oczami i wydaje mi się, że ta dyskusja była bardzo owocna. Telefon premiera Putina do premiera Tuska w poniedziałek potwierdza mój optymizm - przekonywał gość TOK FM. - Wiem, że dokumenty, o które prosimy są przygotowywane - dodał.



- Rosjanie nie powiedzą, kiedy będą mogli przekazać dokumenty? - dopytywała Janina Paradowska. - Obiecywali zrobić to naprawdę szybko, natomiast wiem, że oni teraz mają potężny problem z pożarami i stąd pewne naturalne zamieszanie w administracji i może o kilka dni ten proces się wydłuży - mówił minister Miller w TOK FM.

Do połowy lipca polskim specjalistom udało się odczytać kilkanaście słów więcej z zapisów czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu w porównaniu ze stenogramem przekazanym przez Rosjan i ujawnionym na początku czerwca. Jak wówczas informowała Naczelna Prokuratura Wojskowa, całościowa opinia na temat badanych zapisów powinna trafić do prokuratury jesienią, "nie wcześniej niż 30 września".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (25)

  • cleryka

    Oceniono 1 raz 1

    Ot! do czego doprawadził swoją nienawiścią i żądzą odwetu na Tusku,ten durnowaty mały człowieczek-Jareczek! Powstanie szereg kpin,zamiast rozważnych i poważnych wniosków z tej dramatycznie głupiej wyprawy do Katynia.

  • rezun-one

    Oceniono 1 raz 1

    lemon-grass,
    a jaki to ma wpływ na przekroczenie wysokości decyzyjnej? OMON nie miał lądować na pokładzie Tu154M. To nie była oficjalna delegacja tylko prywatna wizyta, szanuj fakty.

  • rezun-one

    Oceniono 1 raz 1

    arturpio,
    Rosyjskie rejestratory z tamtego okresu są analogowe, więc nagranie trudniejsze do sfałszowania. Cyfrowe są idealne do fałszowania.

  • lemon-grass

    0

    A dlaczego kontrolera lotów nie zbadane alkomatem po katastrofie ? Dlaczego kolejnego dnia był już na emeryturze ? Dlaczego IŁ-76 z omonem próbował lądować kilka minut przed katastrofą podczas gdy OMON powinien tam być 2.5 godziny przez przylotem zagranicznej delegacji bo tak stanowi prawo ?

  • rezun-one

    Oceniono 1 raz 1

    Dziwne, rodziny nie są zmęczone cyrkiem pod krzyżem?
    Zmęczenie daje się we znaki gdy chodzi o uzupełnienie stenogramów z kokpitu.
    Skoro się powiedziało A należy powiedzieć B. Czyżby Rosjanie zachowali się elegancko i odczyt tych fragmentów zostawili Polakom? Coraz bardziej ta wersja staje się prawdopodobna.
    Czyja rodzina jest tak zmęczona, rodzina Kaczyńskich?

  • fankover

    Oceniono 3 razy 1

    Niezależnie od rangi odczytów ujawnić trzeba wszystko bo zaszło to za daleko. I tak potwierdzi sie prosta prawda, kto po raz kolejny naciskał na pilotów aby spełnili jego rozkaz choćby po trupach. I spełnili. Kaczyński, brat Kaczyńskiego, trenuje teraz na Polakach odporność na wciskanie kitu. Jeden test zdaliśmy - nie został Prezydentem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX