Złoto, meteoryty, kawałek samolotu... Nowa suknia Matki Bożej Jasnogórskiej

zsz, PAP
11.08.2010 , aktualizacja: 11.08.2010 16:31
A A A Drukuj
Platyna, złoto, srebro, meteoryty oraz tysiące brylantów i innych kamieni szlachetnych, a także niewielki fragment skrzydła rozbitego prezydenckiego samolotu znalazły się w nowej sukience na obraz Matki Bożej. Sukienkę wystawiono dzisiaj na Jasnej Górze.
Matka Boska Częstochowska
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Matka Boska Częstochowska
Zwyczaj zawieszania darów wotywnych bezpośrednio na obrazie, w postaci bogato zdobionych i kunsztownie wykonanych sukienek, ma kilkuwiekową tradycję. Nową sukienkę wykonano jako Wotum Narodu, dzięki ofiarom składanym przez pielgrzymów.

Ważące 17 kilogramów dzieło zostało w środę wystawione w sali rycerskiej częstochowskiego klasztoru. 4 września sukienka oraz nowe korony Matki Bożej, które były gotowe już wcześniej, zostaną uroczyście nałożone na jasnogórski obraz, w 100-lecie podobnej uroczystości.

Suknia z darów pielgrzymów

- Wartości tej sukienki nie należy mierzyć ciężarem materiałów i precjozów, zużytych do jej wykonania, ale przede wszystkim ciężarem modlitwy i zawierzeń, zawartych w tym dziele - powiedział gdański złotnik i bursztynnik Mariusz Drapikowski, który wraz z pięcioosobowym zespołem wykonał sukienkę.

Ofiary na stworzenie nowej sukienki składali pielgrzymi z całej Polski i z zagranicy. Były to nie tylko datki pieniężne, ale także biżuteria, monety, pamiątki rodzinne. Wszystkie zostały wykorzystane w sukience, choć nie wszystkie są widoczne.

- To, czego nie widać w warstwie zewnętrznej, znalazło się wewnątrz sukienki, stąd jej grubość. Wykorzystana została biżuteria, monety, złoto czy srebro, ale także plastikowe różańce czy aluminiowe medaliki - one także są darem serca, tak samo ważnym jak kosztowne precjoza - podkreślił artysta.

W sukience znalazło się kilka tysięcy brylantów oraz fragmenty meteorytów, znalezionych w różnych częściach świata. Jak mówił Drapikowski, brylanty są odzwierciedleniem rozgwieżdżonego nieba - inspiracją była fotografia Drogi Mlecznej, wykonana za pomocą teleskopu z obserwatorium astronomicznego w Watykanie. W sukience wykorzystano też m.in. opale, koralowce i labradyty.

Sukienka pełna symboli

Dzieło Drapikowskiego i jego zespołu, który pracował nad sukienką od stycznia, zawiera wiele symbolicznych odniesień. Jednym z zawartych tam motywów jest m.in. wykres przypominający elektrokardiogram - to nawiązanie do słów papieża Jana Pawła II, który w 1979 r. namawiał w Częstochowie, by przyłożyć ucho do jasnogórskich murów, aby usłyszeć, jak bije serce Matki.

Innym symbolem jest niewielki fragment skrzydła prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia tego roku pod Smoleńskiem. Znaleziony w pobliżu miejsca katastrofy kawałek blachy przywiozła na Jasną Górę polska zakonnica. Przeor klasztoru poprosił wówczas twórców sukienki, by wykorzystali go w swoim dziele. - Gdy ojciec przeor zwrócił się z taką prośbą, sukienka była już w dużej części gotowa. Szukaliśmy miejsca, gdzie można byłoby odpowiednio wykorzystać ten fragment, by wpisywał się w symbolikę i stanowił hołd dla ofiar katastrofy - tłumaczył Drapikowski. Ostatecznie fragment znalazł się u dołu obrazu, w rozchyleniu wykonanej m.in. z koralowców szaty Jezusa.

Obok znalazła się obrączka, której niezwykła historia upamiętnia i stanowi hołd dla ofiar innego wielkiego powojennego dramatu - II wojny światowej. - To obrączka, wyrzucona z pociągu przez więźnia, jadącego do obozu Auschwitz. Zawinięta była w chusteczkę z adresem. Osoba, która ją znalazła, dostarczyła obrączkę pod ten adres. Kobieta, której mąż zginął w obozie, nosiła ją do śmierci, potem przechowywały ją dzieci. Po 70 latach została przekazana jako wotum dla Matki Bożej - powiedział Drapikowski.

Artysta nieprzypadkowo umieścił obrączkę i fragment rozbitego samolotu obok siebie, składając hołd ofiarom tragedii. Jednocześnie podkreślił, że obrączka jest symbolem miłości - tragicznej, ale spełnionej. Oba wota znalazły się w szacie Jezusa dla podkreślenia, że ofiary tragedii znalazły się już w jego królestwie.

2 tys. diamentów na nowych koronach

Nowa sukienka i korony obrazu prezentowane są od środy w sali rycerskiej klasztoru, za szybą. Na cokole widnieje napis: "Kościół Święty i Ojczyznę naszą - Polskę, oraz naród nasz i to, co go stanowi - Tobie Matko zawierzamy, w opiekę oddajemy i o uproszenie Bożego Miłosierdzia błagamy!".

Nowe korony dla obrazu były gotowe już kilka miesięcy temu, na początku marca pobłogosławił je w Watykanie papież Benedykt XVI. W koronach wykorzystano m.in. ponad 2 tys. diamentów, meteoryty z Księżyca, Marsa i Merkurego, błękitne perły oraz kamienie z Ziemi Świętej.

100-lecie koronacji obrazu

W tym roku na Jasnej Górze obchodzone jest 100-lecie koronacji Cudownego Obrazu. Złote korony ofiarował w 1910 r. ówczesny papież Pius X, a nową sukienkę do przyozdobienia obrazu (tzw. sukienkę koralową) ofiarowały kobiety z Kielecczyzny - ze wsi Rembieszyce i Złotniki. Korony Piusa X były drugimi koronami papieskimi ofiarowanymi na jasnogórski obraz. Pierwsze podarował papież Klemens XI w 1717 r., a trzecie pobłogosławił papież Jan Paweł II w 2005 r.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (169)

  • h17

    Oceniono 1 raz -1

    co za prymitywizm religijny, prostacki kicz o wydętym ego chorych wyznawców wszelkich bóstw. Religia powinna być zakazana-całkowicie tak samo jak narkotyki.

  • longin214

    Oceniono 1 raz -1

    matka bosa czestochora

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy -2

    Jeszcze należałoby ubrać Czarną Madonnę w płaszcz i kapelusz. Ten słynny Płaszcz i ten słynny Kapelusz.
    Z Lufthansy.

  • seznam

    Oceniono 2 razy 0

    a wstążki powinni zrobić ze sznurówek świętego Lecha

  • elmos

    Oceniono 2 razy 0

    </religia katolicka już tak odjechała od Biblii że zaczyna być karykaturą chrześcijaństwa />

    rozmawialski, czy zastanawiałeś się jaka jest różnica pomiędzy chrześcijaństwem a katolicyzmem? No to spróbuj ...

  • forgedzik

    Oceniono 2 razy 0

    To się w pale nie mieści jak katole są głupi...
    Nienawidzący Rosjan katopolacy zrobili sobie z kawałka RADZIECKIEJ komunistycznej myśli technicznej ołtarzyk do modlenia.
    Ale co się dziwić, skoro widzieliby za króla polski pewnego żyda (których tak nienawidzą).
    "Głupi, głupi ach głupi wy!" - jak mawiał Maciek z "Pana Tadeusza"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX