Wielka Brytania: koniec AH1N1, czas na bakterię NDM-1

11.08.2010 12:15
Nowo odkryta bakteria rozprzestrzenia się w Wielkiej Brytanii. Naukowcy ostrzegają, że NDM-1 może być odporna na jakiekolwiek antybiotyki.Za sprowadzenie bakterii do Europy odpowiedzialni są pacjenci po operacjach za granicą. Stwierdzono już 37 przypadków zarażenia.
Międzynarodowi eksperci informują, że enzym nowej bakterii znanej jako NDM-1 (New Delhi-Metallo-1), został odnaleziony u pacjentów, którzy przeszli w Azji operacje plastyczne, transplantacje, a także leczyli choroby nowotworowe. Osoby te powracały na Wyspy w celu dalszego leczenia.

W Wielkiej Brytanii odnotowano już 37 przypadków NDM-1(w tym 22 w zeszłym roku). Na łamach czasopisma naukowego "Lancet Infectious Diseases", eksperci ostrzegają przed bakterią, która posiada "alarmującą zdolność do rozprzestrzeniania się". Wśród odnotowanych przypadków NDM-1 przyczepiony był do bakterii eschericha coli, która powoduje infekcje dróg moczowych i oddechowych. Jednakże enzym może z łatwością przenieść się z jednej bakterii na drugą. Naukowcy obawiają się, że NDM-1 może przyczepiać się do bakterii powodujących bardzo niebezpieczne choroby i uodparniać je na dostępne antybiotyki. NDM-1 odporna jest nawet na antybiotyki zaliczane do klasy Karbapenemów, które stosowane są jedynie w sytuacji, gdy inne antybiotyki nie odnoszą skutku.

Naukowcy wystosowali pismo informujące szpitale o konieczności przeprowadzania testów na obecność bakterii i w miarę możliwości spowolnienie jej rozprzestrzeniania.

Grupa międzynarodowych ekspertów od jakiegoś czasu śledzi rozwój NDM-1 w Indiach, Pakistanie, Bangladeszu oraz Wielkiej Brytanii. Współtwórcy badań nad enzymem, prof. Timothy Walsh z Uniwersytetu w Cardiff oraz prof. David Livermore z agencji Health Protection napisali we wspólnym artykule, że "w niedalekiej przyszłości problem z NDM-1 może stanowczo się pogorszyć.

W Azji, gdzie znajduje się możliwe ognisko bakterii, antybiotyki są dostępne bez recepty. Większość chorób leczy się bez konsultacji z lekarzem. Samowolne zażywanie wielu antybiotyków mogło doprowadzić do wytworzenia mechanizmów odpornościowych przez bakterię.

- Problem polega na tym, że istnieje enzym o dużej odporności na antybiotyki. Połączony z różnymi niebezpiecznymi bakteriami może stanowić poważne zagrożenie - stwierdził prof. Livermore.

Zobacz także
  • Tak wygląda wirus grypy A/H1N1 pod mikroskopem elektronowym WHO ogłasza koniec pandemii wirusa H1N1
  • Wrocław: Bakterie w osiedlowej piaskownicy, sześcioro dzieci w szpitalu
Komentarze (55)
Wielka Brytania: koniec AH1N1, czas na bakterię NDM-1
Zaloguj się
  • viciu33

    Oceniono 7 razy 7

    Trochę się na tym znam i chciałbym zwrócić uwagę autora ze ENZYM nie może się "przenieść" z jednej bakterii na druga. Istnieje zjawisko przenoszenia odcinków DNA kodujących enzym, bardzo powszechne wśród mikroorganizmów, przyjmujaca DNA bakteria staje sie oporna na antybiotyk albo nabywa inna ceche. Podobna bzdura jest zdanie "NDM-1 byl przyczepiony do bakterii E.coli.
    Z tekstu odniosze wrazenie ze autor zamiennie uzywa slow bakteria i enzym, co jest absolutnie niepowazne - z tego wzgledu niepowazny jest caly artykul.
    Moze zamiast "google translate" autor skonsultowalby tekst z podrecznikami do biologii, na poziomie gimnazjum??!!

  • big_gadu

    Oceniono 4 razy 4

    dawniej z tym nie było problemu,
    czas i warunki podróży statkiem żaglowym były najlepszym kordonem sanitarnym dla chorób i epidemii !

  • kr88

    Oceniono 3 razy 3

    Strona główna gazety:

    "Nowa, groźna [b]bakteria. Całkowicie odporna na antybiotyki[/b]"

    Artykuł:

    "Naukowcy ostrzegają, że NDM-1 [b]może być odporna na jakiekolwiek antybiotyki[/b]"

    Poziom dziennikarstwa rozbraja

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 5 razy 3

    Fakt pozostaje faktem - nadmierne uzywanie antybiotykow powowduje powstanie presji ewolucyjnej na bakterie i w efekcie powstaja szczpy odporne na antybiotyki. Nalezy zminejszyc uzycie antybiotykow - nie tylko w leczeniu, ale tez w chodowli zwierzat. Oczywiscie, oznacza to koniec chowu duzej ilosci zwierzat na malej powierzchni, ale albo bedziemy jedli mniej miesa (bo bedzie drozsze) albo zdziesiatkuja nas choroby, ktore sami wychodujemy.

  • turpin

    Oceniono 2 razy 2

    Osobnik o kryptonimie 'Ig' (?'Ignorant'), który popełnil ten tekścik nie zadał sobie nawet najwyraźniej trudu, by przeczytać ze zrozumieniem artykuł w dzisiejszym The Guardian, z którego go bezmyślnie i nieudolnie splagiatował. Poziom, na jakim poruszana jest problematyka biologiczna i medyczna w GW jest żałosny. The Guardian mógłby w tym akurat wzgledzie stanowić wzór dla całej polskiej prasy.

    NDM-1 to nie bakteria, tylko gen, kodujący enzym 'New Delhi metallo-beta-lactamase' (za trudne by przepisać w całości?) . Gen ów mieści się na plazmidzie, czyli małym kolistym dwuniciowym DNA. Bakterie mają z reguły jeden duży chromosom i plazmidy. Coś tak, jak dysk twardy i gwizdki do USB, zrozumiał? Plazmidy mogą wędrować z bakterii do bakterii, zatem kodowane przez nie białka mogą pojawić się w bakteriach innych gatunków, niż ten, w którym pierwotnie powstały. W wypadku NDM-1 chodzi o rodzinę bakterii Enterobacteriaceae, które skwapliwie i promiskuitycznie dzielą się swoimi plazmidami, a mieszkają przeważnie w ludzich i zwierzęcych kiszkach, glebie i wodzie. Należą do tej rodziny m.in. rodzje Escherichia, Salmonella (ta od kolonijnych sraczek) i Klebsiella.

    (...)

    Nie ma za co.

  • tak_nie_tak

    Oceniono 2 razy 2

    co? jak?
    Kto wam ten artykul sprawdzal??? zapytaliscie jakiegos naukowca wogole czy tak se na wlöasna reke cos tlumaczycie z innej literatuura,

    nie siejcie paniki!

  • p4nther

    Oceniono 6 razy 2

    @hary221i
    Taa... tyle że owoce i cała ta świeża żywność jest naćpana. Zwykłego człowieka nie stać na kupowanie "ekologicznej żywności" - jeśli komuś się zdaje, że jednak stać - niech zafunduje lwiej części społeczeństwa.
    I tak na tą choróbkę umrze mniej ludzi niż na zwykłą grypę sezonową...

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 1 raz 1

    Te głupoty to jeszcze nic. Pamiętam jak Wyborcza próbowała kiedyś wytłumaczyć, na czym polega rezonans magnetyczny. Otóż "pacjenta umieszcza się w polu magnetycznym i bombarduje protonami".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje