Zagrożone bezpieczeństwo w stolicy? Policjanci przemęczeni manifestacjami pod krzyżem

jagor, PAP
11.08.2010 , aktualizacja: 11.08.2010 12:41
A A A Drukuj
Ok. 700 policjantów oddzielało zwolenników i przeciwników przeniesienia krzyża Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Ok. 700 policjantów oddzielało zwolenników i przeciwników przeniesienia krzyża
Stołeczna policja ma wystarczające siły i środki, by zapewnić bezpieczeństwo ludziom gromadzącym się przed Pałacem Prezydenckim - zapewnia Maciej Karczyński, rzecznik KSP. Jednak policjanci nieoficjalnie mówią, że są przemęczeni codziennymi manifestacjami. - Niedługo derby Legia-Polonia Warszawa. co będzie, jeśli w tym czasie będzie kolejna demonstracja? - pytają.
Zwolenników i przeciwników oddzielały barierki
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zwolenników i przeciwników oddzielały barierki
Policjanci nieoficjalnie mówią, że w związku z demonstracjami zwolenników i przeciwników krzyża pod Pałacem Prezydenckim, pracują po kilkanaście godzin, a niektórym z nich cofnięto też urlopy.

Pytany o to rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński, powiedział: "na razie dajemy radę, ale jesteśmy tylko ludźmi, jest nas określona liczba. Mamy nadzieję, że nie wpłynie to na poziom bezpieczeństwa w stolicy".

Zarzut gróźb karalnych

Dziś ostatni z ośmiu mężczyzn zatrzymanych po manifestacji, która odbyła się w nocy z poniedziałku na wtorek, usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

- Pijany mężczyzna wdał się w utarczkę słowną z jednym z dziennikarzy - poinformował Karczyński. W pewnym momencie emocje wzięły górę, zaczął mu grozić.

Zarzuty jeszcze we wtorek usłyszeli też trzej inni mężczyźni. Dwaj odpowiedzą za znieważenie funkcjonariusza, trzeci za naruszenie nietykalności i znieważenie strażnika miejskiego. Pozostała czwórka odpowie za wykroczenia m.in. zakłócanie manifestacji i niszczenie mienia.

5 tys. demonstrantów, kilkuset policjantów

W sumie, w nocy z poniedziałku na wtorek przed Pałacem zebrało się ok. 5 tysięcy osób. Wśród nich byli zarówno ci, którzy domagali się przeniesienia krzyża ustawionego po katastrofie smoleńskiej, jak i zwolennicy jego pozostawienia przed Pałacem Prezydenckim. Demonstrację zabezpieczało kilkuset policjantów.

We wtorek kilkaset osób przeszło pod krzyż po mszy św., która odbyła się w Archikatedrze Warszawskiej, w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Naprzeciw pałacu oddzieleni od krzyża jezdnią, barierkami i szpalerami służb porządkowych zebrali się także zwolennicy usunięcia krzyża. Między przedstawicielami obydwu grup dochodziło do słownych utarczek, ale podobnie jak podczas poprzedniej manifestacji, nie było poważniejszych incydentów.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (187)

  • ajakkuba

    0

    Przed siedziba prezydenta panstwa, w srodku lata, w Polsce policja pilnuje dwoch kawalkow drewna ustawionych w pozycji poziomo-pionowej. Idioci i fanatycy robia z siebie jeszce wiekszych idiotow i fanatykow. Swiat usmiecha sie pod nosem i zaczyna sobie kpic z nas, a bezjajeczny Rzad jest bezsilny i nie wie co robic. Kocham ten Kraj, ale widze, ze wiele od Niego wymagac nie moge.

  • thorn5

    0

    sally idiotyzmy wypisujesz. Gdyby prezydent Austrii zginął w takich okolicznościach w jakich zginął nasz prezydent i ludzie ustawialiby tam krzyże ( co zresztą ma też miejsce w Duisburgu) to sami Austriacy nie pozwoliliby żadnemu ruskiemu czy żydowi protestowac przeciwko temu krzyżowi. Na bank.

  • thorn5

    Oceniono 1 raz -1

    No właśnie. Policja za bardzo się cacka. Powinna od razu otworzyć ogień do tej czerwonej hołoty. Jakby padło 20 trupów to gwarantuję, ze żadnemu ruskowi nie przyszłoby do głowy protestować przeciwko krzyżowi.

  • pakulec

    Oceniono 1 raz 1

    @jan-sobczak1
    gdzie ty widzisz jakiś "pijany i naćpany '"CZERWONY TALIBAN" ze sztandarem GW"?
    zastanów się dobrze bo może to leki przestały działac i wróciły omamy.

  • sallly

    Oceniono 1 raz 1

    To niestety jest stale nadmuchiwane przez media i urasta do rangi narodowej rozgrywki. A w rzeczywistości to pewien odsetek fanatycznych oszołomów z którymi władze niestety nie potrafią albo zwyczajnie nie chcą sobie poradzić. Ciekawa jestem czy w każdym innym normalnym kraju, np. w pobliskiej Austrii taki "wybryk" przed budynkiem gdzie urzęduje rząd, takie fanaberie mogłyby mieć miejsce. Myślę, że na pewno nie. Taka nieudolność to tylko możliwa u nas... A zresztą komu tam chciałoby się tak wygłupiać? Tam ludzie przyjemniej i radośniej spędzają wolny czas...

  • jan_sobczak1

    Oceniono 2 razy 0

    Kiedy policja przegoni pijany i naćpany '"CZERWONY TALIBAN" ze sztandarem GW z przed pałacu prezydenckiego?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX