Krzyż przed Pałacem jako "plemienny totem i narzędzie w rękach herezji gnostyckiej"

hal
11.08.2010 , aktualizacja: 11.08.2010 09:22
A A A Drukuj
Krzyż przed Pałacem stał się nacechowanym sakralnie plemiennym totemem - mówi w rozmowie z "Polityką" filozof religii prof. Zbigniew Mikołejko. - Jeśli to zszargasz, to cię porazi, ugodzi gromem - mówi. I dodaje: - Ten krzyż jest narzędziem w rękach herezji gnostyckiej, która (...) posługiwała się radykalnym rozdwojeniem. Bez żadnych kompromisów.
prof. Zbigniew Mikołejko
Fot. Waldemar Kompala / Agencja Gazeta
prof. Zbigniew Mikołejko
Krzyż na Krakowskim Przedmieściu jest traktowany bardziej jako "plemienny totem" niż "symbol religijny" - uważa Mikołejko. - To kwestia historii, bo w warunkach niewoli i okupacji ten symbol polskości był stosunkowo bezpieczny - mówi. Władzom państw zaborczych trudno było atakować symbol chrześcijański i tak już zostało.

Postawiony krzyż jest nacechowany sakralnie, nawet jeśli nie został wyświęcony. - Nie religijnie, bez związku z konkretnym wyznaniem, ale sakralnie właśnie. I towarzyszy mu zabobonny lęk, jak każdemu sacrum - uważa filozof. - Jeśli to zszargasz, to cię porazi, ugodzi gromem - tłumaczy obrazowo. Dlatego raz postawiony krzyż trudno usunąć. - To paradoks, ale poddaje się temu także współczesne demokratyczne państwo - dodaje.

Krzyż jako narzędzie w rękach herezji gnostyckiej

Mikołejko zauważa, że na krzyżu na Krakowskim Przedmieściu nie ma Chrystusa: - Ten krzyż jest bowiem narzędziem w rękach herezji gnostyckiej, która odrzucała rzeczywistość cielesną Zbawcy (...). I posługiwała się radykalnym rozdwojeniem: na materię brudną i złą oraz świat ducha, dobra i światła. Bez żadnych kompromisów.

Podobną postawę przyjmują "obrońcy krzyża". - Mówią zatem: tam po drugiej stronie stoją materialiści albo szatan, a my jesteśmy ludźmi ducha - mówi Mikołejko. Według niego krzyż przed Pałacem jest "krzyżem przegranych, którzy usiłują uczynić z niego narzędzie zwycięstwa". Przegranych także religijnie, bo usiłujących "uczepić się wiary widzialnej, obrzędowej, która nie wymaga myślenia, tylko emocji."

Mikołejko mówi również o "pozorności chrystianizacji Polski" i "świadomości plemienno-bałwochwalczej", która nadal jest obecna, zwłaszcza na wsi.

Obie strony sporu mają programy jedności narodu, nawołują do zgody - ale, jak zauważa Mikołejko, ich postawy wzajemnie się wykluczają. Jedni mówią o liberalizacji, otwarciu na innych, postawie godnej Europejczyków. - Druga strona, reprezentowana przez PiS i "krzyżowców", mówi: osiągniemy jedność, gdy pozbędziemy się wrogów; Judaszów, Żydów, liberałów czy kogo tam jeszcze - mówi filozof.

Spór o to, kto zawłaszczy krzyż i nada mu znaczenie

Czy spór o krzyż jest sporem o symbolem religijny, czy o symbol polskiej tradycji i historii? - My się spieramy o to, kto zawłaszczy krzyż i nada mu znaczenie - odpowiada Mikołejko. Krzyż przestaje być symbolem (bo tego nie daje się zawłaszczyć), a staje się "prostym znakiem".

Mikołejko podkreśla, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu nie jest krucyfiksem i "został oderwany od Chrystusa z całym przesłaniem, jakie kryje się za jego męczeńską śmiercią". Stało się tak również z winy samego Kościoła, który "wspierał wieszanie krzyży jak Polska długa i szeroka" i zaangażował się politycznie. Przez to krzyż "został rozmieniony na drobne" i "zdesakralizował się".

Zdaniem filozofa Kościół boi się zająć jednoznaczne stanowisko w sprawie krzyża, a hierarchowie nie są w stanie zrozumieć procesu, jaki nastąpił. - Myślą przy tym, że nadal są panami dusz. A już nie są - mówi Mikołejko. Jak dodaje, w Polsce nadal brakuje świadomości religijnej. - Polska jest katolicka, ale nie religijna - mówi.

Więcej czytaj w "Polityce".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (263)

  • szczurek59

    0

    krzyż "został oderwany od Chrystusa z całym przesłaniem, jakie kryje się za jego męczeńską śmiercią"..tak Panie profesorze.Dziękuję za te słowa.To prawda to oderwanie to nie tylko "Krakowskie Przedmieście".
    Oderwanie to długi proces manifestacji wiary organizowanej przez księży a nie mdlitwe i przezywanie wiary.
    Oderwanie to cały proces radia Maryja z jej dyrektorem.
    Oderwanie t te masowe pielgrzymki ,krakowskie ,warszawskie i inne nie majace nic z wiara,
    Oderwanie to mistyczne przechodzenie przez symbole RYB BRAM i innych dziwolągów.
    Oderwanie to kościół w sklepach i centrach handlowych.
    Oderwanie to księża na etatach ministerstwa oświaty

    oderwanie następowało stopniowo i za cicha akceptacja purpuratów.Lepiej jest zrobić manifestacje jak cicho w modlitwie i skupieniu pracowac nad duszami .Nie było by ich widać tych kolorów tej pychy tego bałwochwalstwa,już na ołtarzach siedzą tyłem do sakramentu do tabernakulum.
    A to co się dzieje w Warszawie to tego skutki

  • zaskuba

    Oceniono 2 razy 2

    Zaczyna mnie to wq.........
    Niemoc rządu wobec krzyżozboczeńców hańbi Polskę w oczach nas samych i świata.
    Won z tym krzyżem. !!!!!!!!!!
    Niemoc rządu wobec krzyżozboczeńców hańbi poległych w katastrofie i ich cierpiące rodziny.
    Oni chcą godnej pamięci o sobie. Zachowania wspomnień i myśli o nich w naszych
    sercach i umysłach.
    I to im się wszystkim NALEŻY.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wszystkim.!!!!!!!!!!!!!! Wszystkim jednakowo i z godnością. Bo na to sobie zasłużyli.
    A nie tylko jednemu pseudobogowi, który na nawet na miano
    PSEUDOboga sobie nie zasłużył.

  • kararaka

    Oceniono 2 razy -2

    Krzyż nigdy ludzi nie dzielił, to raczej rządzący z ludzi usiłują uczynić bezwolną i głośną zasłonę dymną na Krakowskim Przedmieściu aby niepotrzebnie zajęci sztucznym podziałem nie zauważyli jak w międzyczasie tonie ich zielona wyspa dobrobytu.

  • papiezyca_joanna

    Oceniono 1 raz 1

    Odświeżam stronę przeglądarki google i mam informację:
    Nie powtarzaj się :) Przed chwilą dodałeś komentarz o tej samej treści.
    co zrobić?
    Poprosić jakiegoś boga o pomoc?

  • papiezyca_joanna

    Oceniono 1 raz 1

    Wale na każdego boga musztardą kocią!!
    Na każdego, aby żaden nie czuł się pominięty.
    Amen.

  • silpeg

    Oceniono 4 razy 4

    Jarosław zdjął z krzyża Chrystusa i umieścił tam swojego brata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX