Krzyż przed Pałacem jako "plemienny totem i narzędzie w rękach herezji gnostyckiej"

11.08.2010 09:07
prof. Zbigniew Mikołejko

prof. Zbigniew Mikołejko (Fot. Waldemar Kompala / Agencja Gazeta)

Krzyż przed Pałacem stał się nacechowanym sakralnie plemiennym totemem - mówi w rozmowie z "Polityką" filozof religii prof. Zbigniew Mikołejko. - Jeśli to zszargasz, to cię porazi, ugodzi gromem - mówi. I dodaje: - Ten krzyż jest narzędziem w rękach herezji gnostyckiej, która (...) posługiwała się radykalnym rozdwojeniem. Bez żadnych kompromisów.
Krzyż na Krakowskim Przedmieściu jest traktowany bardziej jako "plemienny totem" niż "symbol religijny" - uważa Mikołejko. - To kwestia historii, bo w warunkach niewoli i okupacji ten symbol polskości był stosunkowo bezpieczny - mówi. Władzom państw zaborczych trudno było atakować symbol chrześcijański i tak już zostało.

Postawiony krzyż jest nacechowany sakralnie, nawet jeśli nie został wyświęcony. - Nie religijnie, bez związku z konkretnym wyznaniem, ale sakralnie właśnie. I towarzyszy mu zabobonny lęk, jak każdemu sacrum - uważa filozof. - Jeśli to zszargasz, to cię porazi, ugodzi gromem - tłumaczy obrazowo. Dlatego raz postawiony krzyż trudno usunąć. - To paradoks, ale poddaje się temu także współczesne demokratyczne państwo - dodaje.

Krzyż jako narzędzie w rękach herezji gnostyckiej

Mikołejko zauważa, że na krzyżu na Krakowskim Przedmieściu nie ma Chrystusa: - Ten krzyż jest bowiem narzędziem w rękach herezji gnostyckiej, która odrzucała rzeczywistość cielesną Zbawcy (...). I posługiwała się radykalnym rozdwojeniem: na materię brudną i złą oraz świat ducha, dobra i światła. Bez żadnych kompromisów.

Podobną postawę przyjmują "obrońcy krzyża". - Mówią zatem: tam po drugiej stronie stoją materialiści albo szatan, a my jesteśmy ludźmi ducha - mówi Mikołejko. Według niego krzyż przed Pałacem jest "krzyżem przegranych, którzy usiłują uczynić z niego narzędzie zwycięstwa". Przegranych także religijnie, bo usiłujących "uczepić się wiary widzialnej, obrzędowej, która nie wymaga myślenia, tylko emocji."

Mikołejko mówi również o "pozorności chrystianizacji Polski" i "świadomości plemienno-bałwochwalczej", która nadal jest obecna, zwłaszcza na wsi.

Obie strony sporu mają programy jedności narodu, nawołują do zgody - ale, jak zauważa Mikołejko, ich postawy wzajemnie się wykluczają. Jedni mówią o liberalizacji, otwarciu na innych, postawie godnej Europejczyków. - Druga strona, reprezentowana przez PiS i "krzyżowców", mówi: osiągniemy jedność, gdy pozbędziemy się wrogów; Judaszów, Żydów, liberałów czy kogo tam jeszcze - mówi filozof.

Spór o to, kto zawłaszczy krzyż i nada mu znaczenie

Czy spór o krzyż jest sporem o symbolem religijny, czy o symbol polskiej tradycji i historii? - My się spieramy o to, kto zawłaszczy krzyż i nada mu znaczenie - odpowiada Mikołejko. Krzyż przestaje być symbolem (bo tego nie daje się zawłaszczyć), a staje się "prostym znakiem".

Mikołejko podkreśla, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu nie jest krucyfiksem i "został oderwany od Chrystusa z całym przesłaniem, jakie kryje się za jego męczeńską śmiercią". Stało się tak również z winy samego Kościoła, który "wspierał wieszanie krzyży jak Polska długa i szeroka" i zaangażował się politycznie. Przez to krzyż "został rozmieniony na drobne" i "zdesakralizował się".

Zdaniem filozofa Kościół boi się zająć jednoznaczne stanowisko w sprawie krzyża, a hierarchowie nie są w stanie zrozumieć procesu, jaki nastąpił. - Myślą przy tym, że nadal są panami dusz. A już nie są - mówi Mikołejko. Jak dodaje, w Polsce nadal brakuje świadomości religijnej. - Polska jest katolicka, ale nie religijna - mówi.

Więcej czytaj w "Polityce".

Zobacz także
Komentarze (263)
Krzyż przed Pałacem jako "plemienny totem i narzędzie w rękach herezji gnostyckiej"
Zaloguj się
  • s.pietkiewicz

    Oceniono 138 razy 130

    Święta racja panie profesorze!

  • kroliklesny

    Oceniono 125 razy 117

    Swietnie ujeta w komentarzu rzeczywistosc polska. Wlasnie o to chodzi- zapiekly polski katolicyzm nie majacy nic wspolnego z religia!

  • easy-joncio

    Oceniono 123 razy 115

    Prawda, cała prawda i tylko prawda. Profesorze dzięki.

  • marzatela

    Oceniono 98 razy 92

    Z wiara na pewno nie ma to nic wspólnego. Krzyż, który można zastąpić pomnikiem polityka symbolem chrześcijaństw na pewno nie jest.

    mojapolskadomowa.blox.pl

  • ku.klux.kler

    Oceniono 99 razy 89

    Dawno nie przeczytałem niczego tak mądrego.

  • jerjar

    Oceniono 91 razy 87

    Tak właśnie. Wyrób krzyżopodobny, złoty cielec, fetysz lokalnego kultu świętej Nienawiści.

  • tess.1

    Oceniono 87 razy 83

    Krzyz przed palacem stal sie oblakanego Kaczynskiego miecz.. a ludzi ma jako tarcze... Kaczyński podjął nastepna proba utrzymania się na fali. Jednym swoim zwolennikom nakazał zbierać chrust, a drugim rozdał zapałki. Po benzynę posłał Antka no tego od windy:-)) cala paka to grupa glopkow.. jak wodz zaspiewa tak tanczymy...a ze wodz oblakany juz to i tammtym debiolom gra

  • marudna.menda

    Oceniono 76 razy 72

    Byc moze, ale przede wszystkim robota Kaczora i jego druzyny. Nic konstruktywnego juz za PiSsem nie stoi. Tylko ten krzyz i codzienne modly do napredce skonstruowanego swietego Kartofla.

  • wroclawianin5045

    Oceniono 74 razy 62

    KRZYZ w swej wymowie przpomina raczej dwustronna SZUBIENICE tak jak jest podzielone nasze SPOLECZENSTWO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje