"To Kościół traci nachalnie próbując zagospodarować przestrzeń publiczną". Wenderlich w TOK FM

psm
09.08.2010 , aktualizacja: 09.08.2010 09:28
A A A Drukuj
- Nie byłoby w Polsce tylu awantur, gdyby rozdział Kościoła od państwa stał się rzeczywistością - mówił w Poranku TOK FM Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu komentując m.in. sprawę krzyża pod Pałacem Prezydenckim. - Kościół ma swoje miejsca, gdzie może i powinien krzewić religię - dodał podkreślając, że to nie państwo, ale właśnie Kościół najbardziej traci "nachalnie" zagospodarowując przestrzeń publiczną i wychodząc poza swoje kompetencje.
Jerzy Wenderlich w TOK FM
Fot. Tokfm.pl
Jerzy Wenderlich w TOK FM
Jerzy Wenderlich w TOK FM
Fot. Tokfm.pl
Jerzy Wenderlich w TOK FM
SONDAŻ
Prawica zaprosiła Kościół w sferę publiczną i jest problem - mówi Wenderlich. Ma rację?

Tak, partie prawicowe odpowiadają za wojnę o krzyż
Nie, lewica jest równie winna. Też była uległa wobec Kościoła
Nie, politycy w ogóle nie odpowiadają za to zamieszanie

W Poranku Radia TOK FM wicemarszałek Sejmu odniósł się do trwającego już wiele tygodni sporu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Według niego słuszną reakcją Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest zorganizowanie wiecu w obronie laickości państwa.

- Jeszcze nie tak dawno by mówiono, że znowu podnosimy rękę na religię czy na Boga, a w rzeczywistości w odbiorze społecznym racjonalnym opisem jest, że stajemy w obronie laickości państwa - mówił w rozmowie z Grzegorzem Kozakiem Wenderlich. - Jutro o 17.00 zapraszam wszystkich warszawiaków. Nie chcemy walczyć z kościołem, ale uważamy, że symbole religijne swoje miejsce powinny mieć w kościele - nawoływał.



- Nie byłoby w Polsce tylu awantur, gdyby to, o czym mówiliśmy wielokrotnie, czyli rozdział Kościoła od państwa, stał się rzeczywistością - uważa Wenderlich. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że Kościół ma swoje miejsca, gdzie może i powinien krzewić religię. Dodał również, że religia nie jest po to, żeby państwo się nią zasłaniało.

"Hierarchowie uzurpują sobie prawo do decydowania, co sprzedawać"

- Politycy PO i PiS, kiedy im coś nie idzie, odwołują się do symboliki religijnej - argumentował Wenderlich. - Wydaje im się, że jeżeli ta symbolika będzie pierwszym planem, to ludzie zapomną, że kiedyś te partie obiecywały rozwiązywanie ważnych dla Polski problemów. Nie można chować się za symbolami religijnymi, kiedy jest się nieutalentowanym, tylko trzeba powiedzieć, że nie potrafi się rządzić.

- My, SLD, nie jesteśmy stroną w tym konflikcie. Jesteśmy formacją dbającą o europejskie standardy - zastrzegł Wenderlich. - A gdyby pomyśleć mądrze i rozsądnie, to my oddajemy tym symbolom religijnym największą przysługę, ponieważ PO i PiS nie zaniecha żadnej okazji, żeby się kłócić. To jest po prostu wpisane w kod funkcjonowania tych partii - mówił.

"PiS i PO zapraszały religię w przestrzeń publiczną. Teraz mamy problem"

- Nie ja, tylko PiS i PO zapraszały religię w przestrzeń publiczną - przypomniał wicemarszałek Sejmu. - Teraz, kiedy rzeczywiście stało się niebezpiecznie, okazuje się, że jest problem. To życie religijne tak zakorzeniło się w życiu publicznym, że nie można już powiedzieć: "Wyprowadzamy życie religijne do kościoła" - mówił Wenderlich.



Dodał, że niebezpieczne jest również mieszanie się hierarchów kościelnych do życia każdego obywatela poza sferą moralną. - Hierarchowie kościelni uzurpują sobie nawet prawo do decydowania o tym, co można sprzedawać w sklepach i o której godzinie - twierdził gość TOK FM. - Jeżeli Kościół chce pouczać, to sam musi być czysty jak kryształ. Najpierw powinien rozwiązać własne problemy, a tu "ani be, ani me, ani kukuryku". Kościół nie chce tego rozwiązywać.



Wenderlich podkreślił, że to Kościół traci próbując zagospodarować przestrzeń polityczną "tak przerażająco nachalnie". - Jeśli wszystko byłoby na swoim miejscu we właściwych proporcjach, to myślę, że autorytety nie byłby trwonione, jak do tej pory miało to miejsce - podsumował wicemarszałek Sejmu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (47)

  • procnal1

    0

    Coś mi tu kręcicie, gdzie jest reszta komentarzy. Mojego nie ma, choć z początku się ukazał. Czekam na odpowiedż

  • wronskipacewicz

    Oceniono 1 raz -1

    Horror ... Czy jeszcze żyjemy w Polsce ?
    To, co sie dzieje po krzyżem, przechodzi granice wszelkich wyobrażeń. Oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy. Okrzyki są niewybredne: “precz z krzyżem”, “zimny Lech na krzyż”, “krzyż do kościoła”, wszystko obficie pokraszone przekleństwami: k…, h…, pierd…, kut… i inne. Wrzaski nasilają się i łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do 9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu. Niestety nie przychodzą do niego, ale… po odpowiedniej dawce piw, wódki i prawdopodobnie jakichś narkotyków, wszyscy udają się pod… krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: :Masz penisa?, Nie?, to powiedz: penis, penis, kur… penis, takie trudne?”
    Nieważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem. Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem kolegów spod Gesslera… Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40 letnia bacząc na miejsce, włazi pod krzyż, depcąc palące się znicze, tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod Smoleńskiem… Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna woła przepitym głosem: “ru... się pod krzyżem”, i zaczyna robić obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując lezące krzyże, które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: “on nic nie robi! on nic nie robi! nie można go aresztować!”", i zalęknienie policjanci odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i w kółko woła zachrypniętym głosem: “gdzie trzymacie ręce, jak się modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na jajach” Oczywiście wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać. Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali mnie pięścią w ramię.
    Zapytacie, czy na to pozwalamy… Gdzie jest policja, gdzie służby porządkowe…
    Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy, krzyczymy… I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa, obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom. Słyszę jak jeden z podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: “walimy tu pod pałac, bo tu (policjanci) nie gonią”.
    Ot i cała tajemnica

  • trzech_w_jednym

    Oceniono 1 raz 1

    Zerwać konkordat !!!
    Wprowadzić podatek kościelny !!!
    Kasy fiskalne dla okupantów III RP !!!

  • wielodzietna_dziewica

    Oceniono 3 razy 3

    Nawet właściciel grunu czy terenu nie może sobie na nim stawiać ci mu się tylko spodoba !!!
    Okupańci III RP i ich kolaboranci niech sobie stawiają swoje logo mafijnej korporacji na terenach, których właścicielem jest kk !!!
    Wara od terenów PUBLICZNYCH !!!

  • sdkpil

    Oceniono 2 razy 2

    Religia to opium dla ludu.
    Kto widział babcie pląsające wokół krzyża wie ,że to prawda.

  • chmara

    Oceniono 2 razy 2

    Jakby Jagiełło miał w oczach to samo co dzisiejsi fanatycy to Krzyżaka by nie ruszył.
    Święte znamię na płaszczu ten bowiem posiadał.:)))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX