"Bez niespodzianek i trochę niezrównoważone". Politolodzy o orędziu

ła, PAP
06.08.2010 , aktualizacja: 06.08.2010 14:26
A A A Drukuj
Niespodzianek nie było. Ale prezydent mógł bardziej podkreślić, że staje się przedstawicielem wszystkich Polaków - tak orędzie Bronisława Komorowskiego oceniają politolodzy.
Bronisław Komorowski pozdrawia członków Zgromadzenia Narodowego
Fot. ALIK KEPLICZ AP
Bronisław Komorowski pozdrawia członków Zgromadzenia Narodowego
Zdaniem prof. Henryk Domański, dyrektora Instytutu Filozofii i Socjologii PAN najistotniejszym wątkiem przemówienia nowego prezydenta było podkreślenie jedności. - Jednak nie było to wyrażone wystarczająco mocno - zauważył ekspert.

- Biorąc pod uwagę silne napięcia społeczne wokół kwestii politycznych można było mocniej podkreślić tę potrzebę jedności i to, że Komorowski od tej pory wychodzi z tramwaju "Platforma Obywatelska", czy "partia polityczna" i zaczyna być głową państwa, przedstawicielem wszystkich Polaków - stwierdził prof. Domański.

"Niespodzianek nie było, za mało o programie"

Ekspert uważa też, że w wystąpieniu prezydenta zabrakło zarysowania programu. - Od prezydenta można by oczekiwać wskazania kierunków polityki zagranicznej, które będzie wspierał. Ważnym akcentem byłoby wsparcie dla polityki wschodniej realizowanej przez Lecha Kaczyńskiego - zaznaczył prof. Henryk Domański.

Z kolei zdaniem prof. Radosława Markowskiego z PAN w orędziu Komorowskiego nie było "żadnych wielkich niespodzianek". - Wystąpienie było trochę niezrównoważone, jeśli chodzi o wielkie wizje i takie drobne szczegóły - wytknął politolog tu wskazując na fragment dotyczący pomocy prawnej dla osób ubogich. - To ważna rzecz, ja popieram, ale w orędziu prezydenckim to trochę zbytni szczegół - dodawał politolog.

Prof. Markowski podkreślił optymizm zawarty w prezydenckim orędziu, pokazanie świata jako przyjaznego. - Takie sprzedanie wizji osadzenia Polski w bezpiecznym środowisku, to jest dla ludzi ważne. Myślę, że jeśli ta prezydentura będzie to kontynuowała - należy mieć nadzieję - to jest to dobry prognostyk - powiedział.

"Zachowanie Kaczyńskiego niepoważne"

Z kolei nieobecność Kaczyńskiego na uroczystości zaprzysiężenia nowego prezydenta politolog nazwał "niepoważnym, złym zachowaniem, piaskownicą polityczną". - Prezesa PiS nie tłumaczą względy osobiste - uważa Markowski. - Pan Jarosław Kaczyński nie jest osobą prywatną. Jest byłym premierem Polski, głównym kontrkandydatem prezydenckim, którego popierało prawie 8 milionów osób, i to był bardzo zły sygnał dla tych osób i różnych innych napięć, które przed nami - zauważył politolog z PAN.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (83)

  • piotrburz

    0

    Może by tak eksperci zrobili psychoanalizę Tuska.
    Ten człowiek jest nałogowym łgarzem.

  • wicur

    0

    ja nie potrzebuje ekspertow aby miec swoje zdanie na en temat.co to za eksperci i na jakich zasadach dzialaja?

  • zyglis

    0

    Kaczyński okazał się człowiekiem małym, także duchem. Ja to tak skwituję:
    " Niejednego karła, własna miłość zżarła "

  • wicur

    0

    pierwszy raz slysze o "patriotyzmie trudu codziennego".co za duren pisze takie teksty, konczyl podstawowke?

  • pakulec

    Oceniono 1 raz 1

    Jarek jak to Jarek, pobiegł do mamusi sie wypłakać, albo dostal obstrukcji - to w sumie nie jest istotne -ważne że nie przyszedł i nie popsuł powietrza

  • miszogun

    Oceniono 1 raz 1

    Absolutny brak kultury .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX