"Potwornie nudne orędzie". I małostkowość Kaczyńskiego

as
06.08.2010 , aktualizacja: 06.08.2010 12:14
A A A Drukuj
Bronisław Komorowski wygłasza orędzie po zaprzysiężeniu na prezydenta Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Bronisław Komorowski wygłasza orędzie po zaprzysiężeniu na prezydenta
Dla jednych: "potwornie nudne", "stek oczywistości i gładkich słów". Ale inni pozytywniej oceniają orędzie prezydenta. Dla innych: " bardzo poprawne". Piotr Zaremba mówi, że wystąpienie było "bardzo poprawne". - Rzetelnie chciał przedstawić problemy, z którymi będzie musiał się zmierzyć - stwierdził. Dla Wiesława Dębskiego nieobecność w Sejmie Jarosława Kaczyńskiego świadczy o małostkowości.
"Wierzę w Polskę. Wierzę w patriotyzm codziennego trudu, codziennej pracy. Wierzę w nas, Polaków". Relacja na żywo

- Trzeba nam więcej spokoju i zrozumienia, a mniej walki, niechęci, pogardy, a czasem i nienawiści - mówił w pierwszym prezydenckim orędziu Bronisław Komorowski.

Ale komentatorzy nie pozostawiają na wystąpieniu suchej nitki. - To było potwornie nudne orędzie - mówiła w Komentarzach Radia TOK FM politolog dr Agnieszka Rothert. - Słyszeliśmy stek oczywistości i gładkich słów - dodał dr Maciej Gdula. Według socjologa od prezydenta można wymagać więcej. - Potem już nie będzie lepszego momentu, żeby zakreślić ramy prezydentury. Żeby zaznaczyć, czym ta prezydentura będzie się różnić od poprzednika - wyjaśnił Gdula.

Ale zdaniem Rothert żadnej wizji nie należało się spodziewać, "bo prezydent w Polsce nie rządzi". - Wizję prezydentury to ma Donald Tusk. A jak się będzie zachowywał Bronisław Komorowski? Jedyne jak może ustawiać swoją prezydenturę, to żeby nie zakończyła się po 5 latach - oceniła.

Lepiej pierwsze prezydenckie wystąpienie ocenia Piotr Zaremba. - Wygłosił bardzo poprawne orędzie. Rzetelnie chciał przedstawić problemy, z którymi będzie musiał się zmierzyć - mówił w Komentarzach Radia TOK FM. Ale dodał, że zabrakło mu choćby kilku zdań, które dałyby "poczucie, że prezydent jest także na ciężkie czasy".

W Sejmie zabrakło Kaczyńskiego

Największym nieobecnym uroczystości w Sejmie był Jarosław Kaczyński. Nieobecność tłumaczył szef Klubu Parlamentarnego PiS - Mariusz Błaszczak. - Kiedy przypomnimy sobie, co działo się wobec śp. Lecha Kaczyńskiego, co jeden z komentatorów nazwał przemysłem pogardy, a w tym przemyśle jedną z czołowych ról odgrywał Bronisław Komorowski - powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.

- Można się było domyślać, że będzie taka demonstracja - komentowała dr Agnieszka Rothert.

Piotr Zaremba zwrócił uwagę, że "po ludzku" można prezesa PiS zrozumieć. Nie przyszedł "ze względu na związek z poprzednim prezydentem". Ale z drugiej strony - jak mówił publicysta dziennika "Polska The Times" - Kaczyński jest też polityki, który przegrał wybory. - Nie stało się dobrze. Jak bojkotuje, to pojawia się pytanie, czy pogodził się z porażką. Donald Tusk w 2005 roku na zaprzysiężeniu Lecha Kaczyńskiego był. Choć nie miał szczęśliwej miny - wspominał.

Według Wiesława Dębskiego nieobecność Kaczyńskiego świadczy o małostkowości. Jak podkreślał były redaktor naczelny "Trybuny" uczestnicząc w zaprzysiężeniu prezes PiS mógł dać ważny sygnał swoim wyborcom: "jest nowy prezydent - my go akceptujemy".

Zdaniem Dębskiego inauguracja pokazała jak trudną sytuację będzie miał Komorowski. - Będzie kontestowany przez PiS. Zaczyna prezydenturę chyba w trudniejszej sytuacji, niż Kwaśniewski w 1995 roku - mówił w Komentarzach Radia TOK FM.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (128)

  • nemo.8

    Oceniono 1 raz 1

    Utytułowana pani !!!!!!

    czuć panią PiSem.

    Na nic tytuły, gdy łeb zakuty, gdy łeb myśli, jak merytorycznie, z "wdziękiem" godnym elektoratu PiSu dołożyć nowemu prezydentowi.

    Miły i grzeczny, pałający chęcią bycia prezydentem wszystkich Polaków, tuż po wygraniu wyborów został obrzucony inwektywami (Jakubiak, Kempa) i teraz rzucacie się pełni nienawiści na niestety bezradnego prezydenta.......nie czekacie na chociaż 100 dni prezydentury......jesteście małymi ludźmi.....

    A może, droga pani, powinien zameldować D.Tuskowi o wykonaniu zadania.

    Od zawsze wiemy, że nowy prezydent nie jest krasomówcą, potwierdził to kiedyś D.Tusk......ale poznał jego duszę, serce, miłość do ojczyzny, walkę o jej suwerenność.

    Jest pani kolejną ofiarą wpływu narodowców na kształt pani wypowiedzi, opinii a nawet diagnoz....... złośliwych i zacietrzewionych.

  • krzych3572

    Oceniono 1 raz 1

    @mariuszelwood "Buraki i kartofle zostały na polu"

    i już Cię lubię......

  • quamvis

    0

    trzeba było wybrać Palikota, na pewno byłoby więcej "atrakcji"...

  • kjanka

    Oceniono 1 raz 1

    zapomniałam, jeszcze byłyby pomniki ku czci PiS-u, zasiłki dla rodzin, szczucie ludzi, dzielenie polaków na prawych i nieprawych

  • kjanka

    Oceniono 2 razy 2

    Dzięki Bogu naród wybrał mądrze, może nie ostatni raz, w przeciwnym razie mielibyśmy wojnę domową albo wojnę z Rosją, obłudę, nienawiść i sekty tańczące w kółeczku wokół krzyża

  • magiq2

    Oceniono 1 raz 1

    Orędzie nudne nie było. Tak jak twierdzi Piotr Zaremba, było poprawne. Komorowski wychodzi naprzeciw oczekiwaniom, że będzie jednał dwa obozy, na które zostali podzieleni Polacy. Jednak sporo do życzenia pozostawiają umiejętności oratorskie naszego prezydenta (i mówię to, pozostając jego zwolenniczką) - czasami brzmiał po prostu jak ksiądz przemawiający z ambony (i nie jest to komplement:-(. Ale wszystko przed nim:-))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX