"Ogłoszenie daty i godziny przeniesienia było błędem". Ks. Sowa o krzyżu [WIDEO]

zw
04.08.2010 , aktualizacja: 04.08.2010 17:14
A A A Drukuj
- Nie powinno się dopuścić, żeby wczoraj na Krakowskim Przedmieściu pojawiły się tłumy. Trzeba je było jakoś bardziej odgrodzić albo otoczyć, aby krzyż mógł być przeniesiony z godnością i bez rozgłosu - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl i TOK FM ks. Kazimierz Sowa. Dlatego - jak dodał - "błędem było ogłoszenie konkretnej daty i godziny przeniesienia. Ocenił też grupę tzw. "obrońców krzyża": - To garstka ludzi zmanipulowanych politycznie.
Ks. Kazimierz Sowa
Fot. Gazeta.pl
Ks. Kazimierz Sowa


Ks. Sowa ostro skrytykował awanturę, która wczoraj miała miejsce na Krakowskim Przedmieściu. Uważa, że przeniesienie krzyża było źle zorganizowane, a podanie konkretnej daty i godziny przemarszu było błędem, który poważną uroczystość obrócił w "medialny spektakl".

- Mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem, który rzutuje już nie tylko na politykę, ale dotyczy również spraw religijnych - mówi - Nikt nie jest zadowolony z tego, co wczoraj wydarzyło się na Krakowskim Przedmieściu. Ani ci, którzy go "bronili", ani ci, którzy chcieli zrealizować porozumienie. Przeniesienie zakończyło się burdą, zakończyło się walką i totalnym nieporozumieniem wokół idei krzyża - mówił.

Ks. Sowa zauważa, że wczoraj "emocje sięgnęły zenitu". - Ta garstka ludzi bardzo emocjonalnie to odbiera, garstka ludzi bardzo zmanipulowanych politycznie, którzy nie pogodzili się z tym, że demokracja wskazała w ostatnich wyborach na kogoś innego niż oni chcieli. Nie pogodzili się też z faktem, że dzisiaj rozpoczyna się normalna i racjonalna dyskusja o tym, kim rzeczywiście było wiele ofiar katastrofy smoleńskiej. Ta dyskusja będzie trwać jeszcze długo. Nie chciałbym, żeby kładła się na niej cieniem jakaś walka o krzyż, a raczej walka krzyżem przeciwko krzyżowi.

Wczoraj nie udało się przenieść krzyża ustawionego przed Pałacem Prezydenckim do Kościoła św. Anny. Mimo że - zgodnie z planem - o 13.00 pojawili się harcerze i księża, by uroczyście przenieść krzyż, osoby zgromadzone przed nim nie dały do niego dostępu. Księża, harcerze i strażnicy miejscy (sprowadzeni z powodu agresywnego zachowania grupy "obrońców krzyża") zostali obrzuceni wyzwiskami. Grupa ta skandowała m.in. "Zdrajcy", "bolszewicy" i "Jarek, Jarek" oraz "Rząd musi odejść".

Jacek Michałowski, szef Kancelarii po kilkudziesięciu minutach wrzasków i awantury, odwołał uroczystość przeniesienia krzyża, motywując to obawa o bezpieczeństwo harcerzy i księży.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (93)

  • jacek226315

    0

    adela 38 -a tak powaznie,to dziwisz sie skad ta "nagonka na Lecha Kaczynskiego",ano kto sieje wiatr to zbiera burze. Pewnie chcialabys wiedziec czemu ludzie Go nie szanowali,ano na szacunek trzeba zapracowac.Nie zdobywa sie szacunku mowiac do starszej osoby "spieprzaj dziadu" Tu n ie ma znaczenia czy wypowiedzial to Lech czy Jaroslaw,jako rzekoma wyksztalcona w tzw.Zachodzie na polu medycyny winnas wiedziec na czym polegaja blizniacy jednojajowi .Jak mozna respektowac kogos kto nie potrafi reagowac na obelgi wobec zony, rzucane przez klechte/czarownica,ktora powinna byc poddana eutanazji/,.Gdybym ja nie zareagowal na takie stwierdzenie rzucone w moja zone,moja polowka wygnala by mnie z domu,bo po co bylby Jej taki maz. Jezeli uwazasz,ze takie stwierdzenia to nic,no to moge Ci tylko powiedziec:Spieprzaj czarownico,warta eutanazji Wyciagnelo sie dziadka z Vermahtu,czemu milczy sie o Rajmundzie ojcu blizniakow-to temat tabu.Kiedy wiekszosc AKowcow szlo powojnie do wiezien,Rajmund AKowiec podpisal lojalke i dostal 100 metrowe mieszkanie,a 1947 roku majac ledwo mature ukonczyl Politechnike i zastal tam zatrudniony.Kiedy dzieci AKowcow tak jak ja czekalismy czy rodzic owi dane bedzie z kicia wrocic p.Rajmund kwitl. Mojej Matki rodzony brat byl mocno partyjny ,byl pulkownikiem w wojsku,szefem komorki wojskowej przy Ministerstwie Kultury i Sztuki/nomen omen vis a vic Palacu Prezydenckiego/ i mieszkania nie dostal.To czym sie tak zasluzyl Rajmund,widocznie czyms ,kiedy Matka blizniakow na podworko nie puszczala bo bylismy nie godni wspolnych zabaw z blizniakami. Ale kiedy Tatusia zabraklo i nie bylo juz opiekuna i nauka zaczela szwankowac i musieli blizniacy szkole zmienic z Lelewla na Dewulot,bo jednemu z nich grozila dwuja z jez. polskiego,a w Dewulocie mieli znajomosci. Ot taki to jest zyciorys Twych idoli nie dziw sie skad ta nagonka.

  • prawdawyzwala

    0

    Ks. Sowa niech poczyta sobie "CODEX IURIS CANONICI"- KODEKS PRAWA KANONICZNEGO, kan.1392 ..ciekawę za jaka cene SPRZEDALI KRZYŻ!!!

  • aa_6

    0

    Może rzeczywiście nie należało podawać dnia i godziny, żeby dziennikarze nie zdołali się stawić i żeby nie było transmisji telewizyjnej, np. w TVN24 z "błękitnego"...

  • czesiulek102

    0

    MĄDRY KLECHA PO FAKCIE!!!!

  • szasza7

    0

    Ks.Sowa .Trzeba powiedzieć prawdę.W tym wszystkim chodzi o 2 sprawy:
    1.Walka z PO wszystkimi mozliwymi metodami,nawet krzyżem/trumny były wczesniej/.
    2.O postawienie obok pomnika Poniatowskiego drugiego pomnika,też na koniu ,pomnik Lecha Kaczyśkiego.
    Proste?Jak spirala.

  • jqu

    0

    Jedno pytanie do x. Sowy: kto odpowiada za jakośc polskiego chrześcijaństwa?
    Nie szukaj cudzych piersi, xieże, bij się we własne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX