Kłótnia. Girzyński do posłanki PO: W '68 dzieliła pani Polaków na dobrych i Żydów

Awanturą zakończyło się głosowanie nad nowelizacją ustaw: o radiofonii i telewizji oraz abonamentowej. Najpierw Jan Dziedziczak (PiS) domagał się obietnicy przyjęcia ustawy medialne według projektu twórców. Gdy szefowa komisji kultury i środków przekazu, Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) odmówiła, inny poseł PiS, Zbigniew Girzyński podważył posiadanie honoru przez szefową komisji.
Choć można było się spodziewać, że głosowanie nad ustawami medialnym wzbudzi, szczególnie wśród posłów opozycji, dużo emocji, to chyba nikt nie przypuszczał, że wystąpienia skończą się awanturą i zapowiedzią złożenia wniosku do komisji etyki.

Zaczął Jan Dziedziczak z PiS.

- Teraz media są wolne, teraz media są odpolitycznione, teraz rada nadzorcza będzie lepiej pracować, bo teraz będą przedstawiciele rządu Donalda Tuska wskazywać jej członków, a to na pewno polepszy jej pracę i odpolityczni - mówi poseł kpiąc ze przegłosowanego składu nowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w której nie znaleźli się posłowie PiS. - Przyjęliśmy tą upolityczniającą prowizorkę, państwo przyjęli, ale czy da pani słowo, że w tej kadencji Sejmu projekt twórców zostanie przyjęty? - pytał Dziedziczak zwracając się do szefowej komisji kultury i środków przekazu, Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej.

Posłanka PO odpowiedziała krótko: - Jest pan panie pośle zdecydowanie za młody, żebym panu dawała słowo. Ja daje słowo swoim wyborcom - ucięła. W tym momencie na sali rozległo się buczenie niezadowolonych posłów PiS.

Po głosowaniu i znowelizowaniu ustawa: o radiofonii i telewizji oraz abonamentowej, ze spóźnionym wnioskiem formalnym zgłosił się Zbigniew Girzyński (PiS).

"Dzieliła pani ludzi na dobrych Polaków i na Żydów"

- Pani przewodnicząca Śledzińska-Katarasińska może nawet tego honoru nie posiadać, ale w związku ze skandaliczną odpowiedzią posłanki, zwłaszcza zaś dzielenia posłów tej izby na lepszych i gorszych, wobec tych kategorii, które pani uznała za stosowne, w tym wypadku kategorii wieku. Ponieważ pani już 1968 roku dzieliła ludzi. Wówczas dzieliła ich pani zgodnie z kategorią pochodzenia, na dobrych Polaków i na Żydów. W związku z tym, wnoszę panie marszałku, o przerwę i aby pan marszałek Sejmu zwołał konwent seniorów, bo najwyraźniej pani poseł lekcji z 1968 roku nie odrobiła - odpowiedział poseł wywołując ogromne zamieszanie na sali sejmowej.

- Ja wnoszę o przerwę i zwołanie prezydium Sejmu w sprawie chamskiego zachowania posła Girzyńskiego - odpowiedziała wzburzona posłanka Śledzińska-Katarasińska.

Będzie wniosek do komisji etyki

W dyskusję włączył się Stefan Niesiołowski. - Gratuluje państwu znajomości regulaminu i wielkiego taktu, jak się pytacie w jakim trybie, w trybie formalnym. Stawiam kontrwniosek przeciwko wnioskowi o przerwę. Wypowiedź posła Girzyńskiego była niesłychana, zacytuje moją koleżankę - była chamska i nie ma żadnych powodów by nad tym chamstwem debatować. Pan obraził naszą koleżankę i powinien pan przeprosić. Prawdopodobnie skierujemy w tej sprawie wniosek do komisji etyki - zakończył wicemarszałek Sejmu.

Wniosek w sprawie pięciominutowej przerwy przepadł. Marszałek ogłosił przerwę dwuminutową.

Głosowanie w trakcie awantury

W trakcie awantury udało się przegłosować zmiany w ustawach medialnych. Konsekwencją noweli, która m.in. zmienia zasady wyłaniania zarządów i rad nadzorczych w TVP i Polskim Radiu, będzie wybór nowych władz mediów publicznych.

Podczas głosowania minimalną większością głosów (199 za, 197 przeciw) przeszły poprawki Lewicy zmieniające jeden z istotnych przepisów ustawy. Z dokumentu wyeliminowano zapis, że trzech z siedmiu członków Rad nadzorczych w TVP i Polskim Radiu wskazują ministrowie: skarbu, kultury i finansów.

Oznacza to, że w Radach nadzorczych mediów publicznych, tak jak obecnie zasiadał będzie tylko przedstawiciel ministra skarbu.

Uchwalona ustawa stanowi ponadto m.in., że Rady nadzorcze TVP i Polskiego Radia będą - tak jak dotąd - wybierane przez KRRiT, ale nie w zaciszu gabinetu, lecz po przeprowadzeniu jawnego i otwartego konkursu.

Dokument trafi teraz do Senatu.

Więcej o:
Komentarze (111)
Kłótnia. Girzyński do posłanki PO: W '68 dzieliła pani Polaków na dobrych i Żydów
Zaloguj się
  • llawrynowicz

    Oceniono 67 razy 47

    Wielkie halo. Przykład zawsze idzie z góry. Skoro chamstwo, prostactwo i tani populizm są jedynymi argumentami Kaczki, to czegóż wymagać od jego wyznawców.

  • cleryka

    Oceniono 58 razy 44

    Giżyński,lektor szkoły Rydzykowej dostanie po uszach od moherów.Przecież nie po linii rydzykowej mentalności,wypowiedział się.Hahhahaha! ale sie ,w klinczu ,w główkach pomieszało!

  • henryk-sikora

    Oceniono 60 razy 44

    Gówniarz i szmondak z tego Giżyńskiego.

  • pssz

    Oceniono 58 razy 42

    Politycy PiSu tacy są. Skończyły się wybory prezydenckie i wreszcze mogą być sobą . Nie muszą już udawać albo milczeć.

  • blackmatik

    Oceniono 54 razy 40

    Nieładnie tak kłamać. Zaraz PiS powie, że kocha żydów i chce zrobić tu drugi Izrael?

  • eszp

    Oceniono 26 razy 20

    Narodowi socjaliści z PiS tracą jakąkolwiek władzę. Nawet nad własnymi umysłami. Kto to jest Girzyński? Jakiś pomiot rydzykowy, wybrany przez krzyżowców na rozkaz największej zakały kościoła w Polsce - Rydzyka...
    Odzyskamy media publiczne i na zbity pysk wywalimy pomazańców PiSowskich, którzy przerobili ludzkie mózgi na sfermentowane i śmierdzące szamba. I się PiS skończy definitywnie. Dość bezkarności, dość plugawienia przestrzeni publicznej przez psychopatów, pokroju Girzyńskiego, Hofmana, Kępy i przede wszystkim - Kaczyńskiego z Brudzińskim, Błaszczakiem i Kurskim. Wasz czas bezpowrotnie mija!!!

  • ble-dur

    Oceniono 27 razy 19

    PiS się miota bo wie, że to już koniec. Jak stracą media to nikt nie będzie pokazywał wywiadów z Prezesem, nie będzie sprawozdań z dokonań Macierewicza, PiS przestanie istnieć w mediach i w krótkim czasie przestanie zupełnie istnieć.
    Będą, żeby podtrzymać zainteresowanie mediów, wywoływać coraz większe skandale i siać coraz większy zamęt ale to ich tylko pogrąży. Umiarkowana opcja, która mogła by temu przeciwdziałać nie dojdzie do głosu bo decyzje podejmuje autorytarnie Prezes-dyktator a po ostatnich, przegranych, wyborach utwierdził się w swoim przekonaniu, że polityka środka jest be i że miał rację mówiąc, że trzeba twardo wojować.
    Wkrótce zajmą miejsce obok przystawek, które tak chętnie chcieli skonsumować.

  • nanabun

    Oceniono 20 razy 14

    user_deleted jak byś miał jakiekolwiek pojęcie o czymkolwiek poza szkoleniem w Radyju, tobyś wiedział, że sejm senat i urząd prezydenta pochodzą z wyboru. A Polsat i TVN to stacje komercyjne i politykom nic do obsadzania w nich funkcji. Zatrzymałeś się w minionej epoce.

  • an1005

    Oceniono 15 razy 13

    Kiedy zbiera sie Rada Bezpieczenstwa Narodowego?. To juz nie sa zarty Panie Prezydencie. Sejm, ulica

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX