Nowe barierki przed Pałacem. Krzyż odcięty od "obrońców krzyża"

zsz, PAP
04.08.2010 , aktualizacja: 04.08.2010 14:50
A A A Drukuj
Kilkanaście osób czuwało nocą przy krzyżu Fot. REUTERS/KACPER PEMPEL Kilkanaście osób czuwało nocą przy krzyżu
Jak informuje TVN24, około godz. 3 w nocy zostały wymienione barierki przy krzyżu, przez co został on odcięty od pozostałej części Krakowskiego Przedmieścia oraz od osób, które spędziły noc przy krzyżu. Ruch transportu miejskiego na Krakowskim Przedmieściu został przywrócony. Na chodniku przed krzyżem położono kilka nowych krzyży.
Ludzie przepychają się przez kordon policji
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Ludzie przepychają się przez kordon policji


Nocą przy krzyżu przed Pałacem Prezydenckim czuwała grupa kilkunastu osób, którzy - jak sami mówili - pilnują, by nie został on usunięty z Krakowskiego Przedmieścia. Środowy ranek jest spokojny.

O godzinie 8.30 w pobliżu krzyża znajduje się ok. 10 osób. Część z nich obecna była także poprzedniego dnia. Do krzyża nie mają bezpośredniego dostępu - uniemożliwiają to rozstawione w nocy barierki. Natomiast barierki wykorzystywane we wtorek złożone są na chodnikach przy Krakowskim Przedmieściu.

Jak powiedziała rzeczniczka Straży Miejskiej Monika Niżniak, barierki zostały w okolicy Pałacu na wypadek, gdyby ponownie gromadził się tu tłum i zaszła konieczność ich użycia. Dodała, że w rejonie Krakowskiego Przedmieścia jest obecnie kilkunastu funkcjonariuszy w dwuosobowych patrolach.

Na chodniku przed krzyżem leżą m.in. kwiaty, znicze oraz kilka nowych krzyży.

Mimo deszczów, jakie wczoraj wieczorem przeszły nad Warszawą, obecni byli na Krakowskim Przedmieściu nie tylko zwolennicy, ale też osoby przeciwne pozostawieniu krzyża w dotychczasowym miejscu oraz zwykli gapie.

Doszło również do utarczek słownych. Jedna z kobiet nazwała protestujących "talibami". "Tu nikt nie zginął; pora, żeby to do was dotarło" - mówiła.

Krzyż, ustawiony przez harcerzy 15 kwietnia jako symbol pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, wywołał wczoraj zamieszki pomiędzy służbami porządkowymi a tzw. "obrońcami krzyża". W efekcie Kancelaria Prezydencka, warszawska kuria i harcerze zdecydowali o nieprzeniesieniu krzyża do kościoła św. Anny z obawy przed dalszymi zamieszkami.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (249)

  • krystyna620

    0

    Barierki zostają dla bezpieczeństwa Warszawiaków. Jak się "obrońców" zaszczepi przeciw wściekliźnie barierki będą zabrane.

  • danwrc1

    0

    odpowiem moim oponentom: Gdybym miał takiego dziadka z takim CV patriotycznym z pewnością wstydziłbym sie i starałbym sie aby nie przekazywać nazwiska... ale słoneczko peru nie zna wstydu

  • danwrc1

    0

    ujadają pieski z PO :) ale wnuk żołnierza wermachtu ich nie pogłaszcze po pustych łbach... wermacht mordował POlaków pamiętajcie o tym zanim zaczniecie szczekać nieuki

  • awojtas39

    0

    Kompromitacja Polski w Europie i na świecie,jesteśmy pośmiewiskiem mediów
    zagranicznych ( telewizji ,prasy)

  • topix

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie pogaństwo nie ma życia swojego czym wypełnić i szuka misji, chce pokazać, że pomimo życia pełnego porażek, są ludźmi i są coś warci, i gotowi są to pokazać heroicznością swoich czynów, a że łatwiej udawać, że się broni krzyża, niż popełnić samobójstwo, bo człek ma instynkt życia i nie jest to kwestia wyboru, będą tam urządzać cyrki. Pytanie czy to jest miejsce do szopek motłochu, miejsce martyrologii , czy to miejsce z którego mamy być dumni, zapraszam do dyskusji

  • modraczek.2

    Oceniono 2 razy 0

    wyglada jakby elekt bał się ,że mu krzyż ukradną :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX