Skomentuj:
Komentarze (35)
-
No i co w tym nadzwyczajnego - było podejrzenie - usunęli. Gdyby nie usunęli mimo podejrzenia i pacjentka zmarłaby na raka to dopiero szczekacze na forum mieliby używanie!
-
To ja sie teraz pytam gdzie jest ta druga pacjentka, ktorej w tym samym czasie zrobiono biopsje cienkoiglowa, i ktorej powiedziano, ze jest zdrowa bo w badanej probce patolodzy NIE znalezli komorek rakowych ?
-
Ludzie, ratunku, poczytajcie trochę.
RUTYNOWE postępowanie na całym świecie jest jedno - jeżeli w wyniku biopsji cienkoigłowej napisane jest 'rak przewodowy', usuwa się całą pierś i węzły chłonne lub guz i węzły chłonne, zależnie od lokalizacji, wielkości itp. Nie ma czasu na deliberowanie, kolejne biopsje itp. Czas często decyduje o życiu kobiety. Tysiące Waszych Mam, Żon i Córek dzięki temu postępowaniu będzie żyło.
Lekarze postąpili zgodnie z zasadami sztuki.
Co powiedzielibyście, jeśli zrobiliby kolejną biopsję, potem jeszcze kolejną - żeby się upewnić, a w tym czasie doszłoby do rozsiewu nowotworu ?
Oczywiście byłaby znów jazda na lekarzy, bo pewnie czekali na łapówki albo im się nie chciało ......
Istnieje w medycynie określenie 'rak na miejscu' - to rak, który nie przekracza swojego podścieliska i jego usunięcie jest całkowitym wyleczeniem. Widocznie u pacjentki był właśnie taki przypadek, co w rakach piersi jest ewenementem. Pacjentka została okaleczona - fakt, ale lepsza taka pomyłka niż pomyłka w drugą stronę. Jeśli nie wierzycie, zapytajcie tych kobiet, które właśnie po mastektomii przyjmują chemię lub są naświetlane i drżą przed każdym badaniem, czy oby się nie rozsiało ... Każda z nich powie, że opisana pacjentka to szczęściara. -
przeokropne te sady. Kloake nalezaloby wymienic - najwyzszy czas !!
-
@findopindo
Ja dlatego nie chodzę na badania jaj. Bo jakby mi je ucięli, to wielki ch z takiego życia. -
Ja myślę, że piekło jest zapełnione sędziami.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




