Przed Pałacem Prezydenckim doszło do przepychanek między siłami porządkowymi a przeciwnikami przeniesienia krzyża, upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej. Kiedy tłum przeciwników przeniesienia krzyża zaczął napierać na jedną z ustawionych barierek straż miejska rozpyliła gaz łzawiący. Tłum rozproszył się, a poszkodowani trafili do ustawionych nieopodal ambulatoriów. Wśród osób, które ucierpiały po rozpyleniu gazu łzawiącego jest reporterka
TOK FM. Jak relacjonuje kilkanaście osób z problemami z oddychaniem lub piekącymi i łzawiącymi oczami ustawiło się w kolejce do trzech ambulatoriów.
Przeciwnicy przeniesienia krzyża przerwali kordon policji. Policjanci wyprowadzili kilku agresywnych pikietujących. Gdy księża z kościoła św. Anny przyszli po krzyż, protestujący zaczęli krzyczeć w ich stronę m.in.: "Kim jesteś, ubekiem czy księdzem?".
Tłum krzyczał w stronę policjantów, harcerzy i księży także: "Hańba!" i "Judasze!", "Targowica!", "Zdrajcy!" i "Nie oddamy krzyża". Straż odprowadzała na bok niektórych uczestników zajść. Zgromadzeni głośno odmawiali różaniec, śpiewali "Barkę".
Przerwany kordon policji Wcześniej jedna z kobiet próbowała przywiązać się do krzyża. Zareagowali na to funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu i siłą odciągnęli ją od krzyża. W obronie kobiety stanął mężczyzna. Doszło do przepychanek. Kordon funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu otoczył krzyż. Ludzie, którzy modlili się pod krzyżem, zostali od niego odsunięci.
Naprzeciwko krzyża, który ustawili harcerze w połowie kwietnia, ludzie ustawili kolejne drewniane krzyże. Są one ustawiane na chodniku po drugiej stronie ulicy, ogrodzonej barierkami. W nocy na Krakowskim Przedmieściu ustawiono barierki uniemożliwiające dojście w okolice krzyża. Jest tam kilka osób, które pilnowały go w nocy; ci, którzy przyszli rano muszą stać po drugiej stronie ulicy.
Słychać okrzyki "Tu jest Polska!", "Niech żyje Jarek!", śpiewane są religijne pieśni i hymn państwowy, powiewają biało-czerwone flagi. Na Krakowskim Przedmieściu pojawiają się wciąż kolejni ludzie z własnymi, małymi krzyżami, dochodzi do utarczek słownych.
Ludzie ustawiają kolejne krzyże O tym, że grupa osób koczujących pod Pałacem chce przynieść drugi krzyż
pisaliśmy wczoraj. Zwoływali się SMS-ami: "3 sierpnia 12:30 pl. Piłsudskiego - wznosimy nowy krzyż".
Reprezentujący ich Eugeniusz Sendecki zapowiada, że w momencie zapowiedzianego na 13.00 przeniesienia harcerskiego krzyża do kościoła św. Anny przed Pałacem kontynuowana będzie pikieta, a przyniesiony przez nich krzyż trafi na miejsce tego ustawionego przez harcerzy.
Służby porządkowe sprzątają znicze. Obrońcy Krzyża przyjeżdżają pod Pałac Prezydencki z całej Polski. Zbigniew Zbelniak ze Społecznego Komitetu Obrony Krzyża przyjechał, jak co dziennie, z Siedlec. Przywiózł swoim towarzyszom kanapki i picie, a także znicze. Narzeka, że nie może podejść pod Krzyż zapalić lampki i się pomodlić za tych, co zginęli w katastrofie. Uważa, że taka sytuacja jest nienormalna i "pachnie Białorusią".
Wśród obrońców krzyża są Wojciech Cejrowski, Ewa Stankiewicz, Leszek Bubel.
Straż będzie usuwać demonstrantów? Około godziny 12 możliwa jest decyzja, czy straż miejska ma usuwać pikietujących przed krzyżem przy Krakowskim Przedmieściu - powiedział dziennikarzom zastępca komendanta stołecznej straży miejskiej Bartłomiej Zieliński.
Teren przed Pałacem Prezydenckim ok. godz. 3.00 w nocy został ogrodzony metalowymi barierkami, które odgradzają kilkanaście osób skupionych wokół krzyża harcerskiego. Otacza ich kilkudziesięciu strażników miejskich. Na miejscu jest tez straż pożarna i ambulans. Zgromadzeni wokół harcerskiego krzyża trzymają transparenty z napisami min.: "Polsko obudź się!", "Katyń trwa", "Czy Bóg tak chciał?", "Czy zdrajcy i NKWD są tak silni?". Na miejscu wciąż płoną znicze i powiewają biało-czerwone flagi.
Grupa osób z kolejnym krzyżem stoi poza barierkami. Zbity z surowych desek symbol ma wymalowany czarnym flamastrem napis "10 kwietnia 2010 - 3 sierpnia 2010 kolejny krzyż postawiony przed Pałacem Prezydenckim".
Wzdłuż barierek ustawiła się też liczna grupa dziennikarzy. Pełno jest kamer, mikrofonów, wozy satelitarne stoją też przed kościołem św. Anny. Przed barierkami gromadzą się też gapie, pojawiają się okrzyki: "Brońcie krzyża".
Historia krzyża sprzed Pałacu. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: