Rosjanie: Nie otrzymaliśmy listu z Polski ws. katastrofy

rik, ga IAR, PAP
02.08.2010 , aktualizacja: 02.08.2010 22:36
A A A Drukuj
Przedstawiciele Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego z siedzibą w Moskwie twierdzą, że nie otrzymali listu z Polski w sprawie badania katastrofy TU-154M. O liście wspominał dziś m.in. premier Donald Tusk. Co ciekawe, zarówno nadawca jak i adresatka listu przebywają obecnie na urlopach.
Miejsce katastrofy pod Smoleńskiem
Fot. Mikhail Metzel ASSOCIATED PRESS
Miejsce katastrofy pod Smoleńskiem
"Gazeta Wyborcza" ustaliła, że Edmund Klich, przedstawiciel Polski przy Komitecie w wysłanym kilka dni temu "ostrym" liście, "zażądał od Rosjan informacji w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz pełnej otwartości i poszanowania zasad międzynarodowej współpracy".

Tusk doskonale wiedział o liście

Fakt korespondencji Klicha potwierdził dziś premier. - Stanowisko Edmunda Klicha, zawarte w korespondencji z przewodniczącą MAK, jest stanowiskiem w pełnym porozumieniu ze mną - oświadczył Donald Tusk. Zaznaczył, że "problemy są tej skali", że "kazał" Klichowi zwrócić się z tą korespondencją. - Moje oceny współpracy ze stroną rosyjską w sprawie śledztwa są zawsze bezpośrednim wynikiem informacji, jakie otrzymuję od służb czy ludzi, którzy tę współpracę z naturalnych względów prawnych prowadzą - mówił premier.

O podobny list do MAK premier zwrócił się też do ministra Millera - kierującego polską komisją ds. badania wypadków lotniczych lotnictwa państwowego. Jak mówił Tusk w poniedziałek, chodziło o to, aby Klich i Miller zwrócili się "w sposób bardziej formalny do szefowej MAK z precyzyjną informacją i kategorycznym oczekiwaniem".

Tusk jest gotów na rozmowę z Putinem

Tusk wyraził zarazem przekonanie, że w najbliższych dniach będzie potrzebna wizyta ministra Millera w Moskwie. - Jeśli miałoby się okazać, że przydatna i pożądana byłaby także moja bezpośrednia rozmowa z szefami rosyjskiego rządu czy z prezydentem, to oczywiście będę także do dyspozycji - powiedział Tusk

MAK: Listu nie otrzymaliśmy

Rosyjska agencja informacyjna RIA-Nowosti podała, że "przedstawiciele Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego" oświadczyli, że listu od Klicha nie otrzymali. Agencja, powołując się na słowa premiera Donalda Tuska, poinformowała, że Polska zwróciła się do Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, aby nie przeciągał w czasie badania przyczyn wypadku pod Smoleńskiem oraz udostępnił wszystkie materiały, o które prosi strona polska.

Co się stało z listem?

W opinii rosyjskich komentatorów przedstawiciele Komitetu Lotniczego mogli rzeczywiście nie otrzymać listu od Edmunda Klicha. List wysłany kilka dni temu mógł bowiem jeszcze do nich nie dotrzeć. Nie wykluczone jest też, że list do Moskwy dotarł, ale jest adresowany do Tatiany Anodiny, szefowej międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, która nie poinformowała o tym, że dostała korespondencję.

Nadawca i adresat są na urlopach...

Sam Klich w rozmowie z PAP odmówił jakichkolwiek komentarzy na temat swego wystąpienia. - Przez dwa tygodnie jestem na urlopie - powiedział. Klich do Moskwy ma wrócić 16 sierpnia. Według informacji "Gazety Wyborczej", na urlopie jest też adresatka listu Klicha - Tatiana Anodina...

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (82)

  • gumistychy

    0

    TUSK WEŹ SIĘ DO ROBOTY JAK CIĘ PROSI LUD BO WYROK BĘDZIE OSTRY

  • jerryjak

    0

    wieczna przepaść z Rosją - żadnych kontaktów - nic !

  • 2zetor

    Oceniono 1 raz 1

    I tak przez 60 lat będą rżnąć głupa że o niczym niewiedzą Tusk niech wyśle teraz Wajdę do przyjaciół moskali może ich przekona . W Rosji jest tak jeśli o czymś się nie mówi to tego niema

  • kia.0

    0

    Jakie to wszystko żalsne, jak żalosna jest polityka naszego premiera." Dajcie nam wladze, a my wam pokażemy."..Że mamy was w nosie! Rządzi nami czas. Wkrótce stwierdzic będziemy musieli z Tuskiem,że tak naprawdę nic nie bylo , nic się nie stalo. Przeciez mamy doskonaly(?) rząd i jeszcze lepszego prezydenta. Musialo sie tak stać, nie może być mocnej opozycji. I widać, jak narodem można manipulowac!

  • 3toto

    Oceniono 1 raz -1

    Czy naprawdę tak trudno znależc odpowiedzialnych za to, że polskie śledztwo utknęło pod ścianą? Jak długo z powodu nieudolności rządu i Prokuratury mamy być pośmiewiskiem świata?

  • konrad.ludwik02

    Oceniono 3 razy -1

    A czy w tym liście żądano przekazania poskim śledczym telefonu satelitarnego z zapisem ostatniej rozmowy braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich - z których najważniejsze są informacje o trudnościach z lądowaniem w Smoleńsku i w związku z tym przewidywanym spóźnieniem się Prezydenta na uroczystości katyńskie?
    Jakoś przedziwnym trafem nigdzie w enuncjacjach polskich śledczych nie wyczytałem niczego na ten kapitalny temat furt o jakichś identyfikacjach, sekcjach zwłok, kartach bankomatowych, itp. nieistotnych dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy szczegółach!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX