Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy i na stacjach paliw. Biskupi apelują

prot
01.08.2010 , aktualizacja: 01.08.2010 16:24
A A A Drukuj
Biskupi zaapelowali do wiernych i władz o działania w celu ograniczenia spożycia alkoholu. Proponują m.in. zakaz sprzedaży napojów wyskokowych w nocy oraz na stacjach benzynowych.
Msza święta w katedrze św. Janów
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Msza święta w katedrze św. Janów
Na dzisiejszych mszach wierni mogą usłyszeć apel Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości na sierpień 2010. Kościół apeluje w nim o abstynencję, gdyż ostatnio zauważono wzrost spożycia alkoholu.

- Ponownie następuje niepokojący, jeden z najszybszych w Europie, wzrost spożycia alkoholu. Nie możemy tej sytuacji akceptować, jeżeli wiemy, że spożywanie alkoholu to główna przyczyna śmierci i długotrwałego kalectwa. To podstawowe źródło przemocy w rodzinie oraz negatywny przykład dla młodzieży - czytamy w liście.

Biskupi od razu przestrzegają przed negatywnymi reakcjami na list. - Zachęta Kościoła do abstynencji często wzbudza kontrowersje i sprzeciw. Wynika to z niezrozumienia, czym jest abstynencja i jak wielką wartość niesie. W wymiarze religijnym abstynencja jest wynagrodzeniem Bogu za grzechy związane z alkoholizmem. W wymiarze duchowym abstynencja odkrywa przed nami nowe możliwości i życiowe szanse, dzięki czemu stajemy się dojrzalszymi ludźmi. Abstynencja pozwala nam przezwyciężać egoizm i podejmować troskę o bliźnich. Jest też znakiem sprzeciwu wobec towarzyskiego przymusu picia, a zatem również jasnym przykładem dla innych - napisano w liście.

"Polska jak Titanic"

- W Polsce żyje ponad 1 mln osób uzależnionych, którym możemy i powinniśmy nieść pomoc. Osoba podejmująca terapię, może odzyskać i utrzymać trzeźwość jedynie zachowując całkowitą abstynencję do końca życia. Nie zapominajmy jednak, że w Polsce żyje również niemal 2,5 mln osób pijących ryzykownie i szkodliwie. Badania pokazują, że ta grupa jest źródłem największych problemów w wymiarze ogólnospołecznym. Nie dostrzegając tego zjawiska, przypominamy załogę "Titanica" zbliżającego się ku górze lodowej - piszą Biskupi.

Następnie w liście wymienione zostały pomysły biskupów, dzięki którym można zmniejszyć w Polsce spożycie alkoholu: - Wobec nowych wyzwań należy raczej zmniejszać dostępność alkoholu. Trzeba ograniczyć ilość punktów sprzedaży, a także zakazać handlu alkoholem na stacjach paliw oraz między godziną 22 wieczorem a 8 rano. Trzeba też wprowadzić całkowity zakaz reklamy alkoholu. Pamiętajmy, że pozorne zyski dla budżetu osiągane przez łatwiejszą dostępność alkoholu, zostaną natychmiast wchłonięte przez czarną dziurę kosztów powiązanych z większym spożyciem alkoholu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (268)

  • ryszard34-dwa

    0

    Tak abepe chcą niby ograniczyć picie ale marnym
    Polakom a sami będą chlać do woli bo w piwnicach
    swych posiadłości mają spore zapasy,WIEM BO BYŁEM MNISTRANTEM.

  • rafal-1972

    0

    Józef Szwejk powiedziałby "stwierdzono idiotyzm, posługę kapłańską pełnić mogą". Wzięcie w łapę od meliniarzy wykluczam - nie licuje to z powagą urzędu jaki piastują.

    A tak na marginesie - bluźniercza, obrażająca Boga herezja celibatu (patrz 1 Tm 3,2) jest najlepszym dowodem na to, że jak chłop nie pod***czy to mu się na mózg rzuca.

  • pokon

    0

    Pewnie w trosce o fundusze kościelne (wzorem Rydzyka) biskupi planuja otwierac "metę" w każdym kościele, gdzie flaszkę będzie można nabyc(ocywiście po "promocyjenj cenie) o każdej porze dnia i nocy...Po ostatnich ( i nie tylko) "dokonaniach" hierchów kościelnych można się wszystkiego spodziewac....

  • aazz91060

    0

    Widac,ze bez picia nie da sie zyc na tej ekonomicznej zielonej wyspie.Picie w Polsce wynika po prostu z dobrobytu.!

  • yanfhowah

    Oceniono 1 raz 1

    Biskupi sami sobie noge podstawiaja,na T R Z E Z W O,,,,,,
    kto ich bedzie chcial sluchac,,,;-))))

  • papa_s

    0

    @michal.sajko
    Właśnie o to chodzi człowieku żeby nie mierzyć stopień udania imprezy za pomocą ilości przelanej wódy. Na razie to jest główny wskaźnik w Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX