Jerzy Buzek odpowiadał na serię pytań uczestników Akademii Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Na spotkanie z nim przyszło ponad 2 tys. ludzi.
Do mikrofonu podszedł Oskar z Białegostoku. - Mam
studia, a od dwóch lat nie mogę znaleźć pracy. Okłamaliście nas, wciskaliście propagandę. Po wejściu do UE miało spaść
bezrobocie, a wzrasta.
Buzek: - Polskie statystyki są inne. Na przełomie dekady mieliśmy 18 proc. Dwa lata temu poniżej 10. Ostatnio wzrosło o 2-3 proc. Ale tu, w Kostrzynie, gdzie jest strefa ekonomiczna, jest tylko 4 proc. bezrobocia. To znaczy, że gdzie indziej jest dużo więcej. Tak działa średnia.
- Same kłamstwa. To mam jeszcze jedno krótkie pytanie: czy pan jest Żydem? - kontynuował Oskar. Buzka zamurowało. Tłum zaczął gwizdać i buczeć. Ktoś krzyknął: "Wszyscy tu jesteśmy Żydami". Tłum zaczął klaskać.
"Dlaczego jak prawdziwy Europejczyk nie mogę wziąć paszportu i zobaczyć Nowy Jork?" Byłego premiera pytano przede wszystkim o Unię Europejską. - Zaczynamy budować wspólną politykę. Na jesieni wystartują ambasady wspólnoty na całym świecie. Polska - w co wierzę - będzie siłą napędową w Unii. A my? Tu, tuż za Odrą, było NRD, teraz są normalne
Niemcy. I oni nam dziękują za Solidarność, za to, że wywalczyliśmy i im wolność.
Wojciech Malinowski z Gdańska. - To dlaczego - jak prawdziwy Europejczyk - nie mogę wziąć paszportu i polecieć zobaczyć Nowy Jork? (burza oklasków).
- Też jestem po waszej stronie. Pytam polityków amerykańskich, dlaczego różnie traktują członków tej samej wspólnoty. Odpowiadają, że na straży słynnego u nas dyskryminującego przepisu stoi Kongres. On mówi, że jeśli liczba odmów wizy spada poniżej pewnego poziomu, to się je likwiduje. Procent odmów wiz w Polsce jest nadal bardzo wysoki. To wynika z przeszłości. W latach 80. i 90. nasi rodacy wyjeżdżali i nie wracali. Ich rodziny już nie dostawały wiz.
Koszulka z hasłem w obronie Puszczy Białowieskiej. "To, co z nią robimy, to obciach" Michał z Helu: - Pana rząd - z AWS - zrobił cztery reformy i szlag go trafił. A obecny rząd - z Platformy - nie spieszy się z reformami.
- Musieliśmy je robić, by Polska weszła do UE. Dziś takiego ciśnienia nie ma, choć naprawiać wiele spraw trzeba. Przegraliśmy wybory w 2001 r. Ale zaledwie 2,5 roku później wygraliśmy do Parlamentu Europejskiego (Buzek na Śląsku dostał 170 tys. głosów - red). Sądzę, że dopiero wtedy ludzie docenili, że wcześniej robiliśmy coś sensownego.
- Tworzył pan AWS z panem Marianem (Krzaklewskim - red). Dziś jest pan w monarchistycznej PO Donalda Tuska. Nie zatracił pan niezależności, indywidualizmu?
- Nie straciłem - odpowiedział Buzek.
Adam Wajrak, ekolog i dziennikarz "Gazety" poprosił Buzka, by włożył T-shirt z nadrukiem w obronie Puszczy Białowieskiej. - To, co z nią robimy, to potworny obciach. Nie tak się traktuje ostatni pierwotny las w Europie.
Buzek: - To najpiękniejszy kawałek przyrody w Europie. Pamiętajmy, że mamy 25 proc. puszczy. O reszcie musimy rozmawiać z Białorusinami, a to bywa trudne...
Wajrak: - Białorusini sobie radzą. Całość to park narodowy, u nas tylko 16 proc.
Buzek koszulkę wziął, ale nie założył.
ASP na Woodstocku Bezbłędnie odpowiedział też na pytania jednego z mieszkańców Kostrzyna nad Odrą o to, jakie rzeki przepływają przez miasto, ilu ludzi w nim mieszka i czy znajduje się w nim muzeum.
Akademia Sztuk Przepięknych to dla woodstockowiczów szansa na spotkanie ze znanymi osobami z różnych dziedzin. W tym roku odwiedzili ją już: onkolog prof. Alicja Chybicka, felietonista i satyryk Michał Ogórek, aktor Marek Kondrat.
W niedzielę w ASP zagoszczą: radiowiec Marek Niedźwiecki i reżyserzy Marek Piwowski oraz Andrzej Wajda.
XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) potrwa do niedzieli