Afera GROM-u: Dowódca Wojsk Specjalnych spotka się z płk Zawadką

rik, PAP
31.07.2010 , aktualizacja: 31.07.2010 10:39
A A A Drukuj
Pełniący obowiązki Dowódcy Wojsk Specjalnych gen. Marek Olbrycht spotka się dziś lub w niedzielę w Warszawie z dowódcą jednostki specjalnej GROM płk. Dariuszem Zawadką, który złożył wypowiedzenie ze stanowiska.
GROM w czasie ćwiczeń Anakonda, 2008
Fot. Damian Kramski / AG
GROM w czasie ćwiczeń Anakonda, 2008
- Spotkanie miało się odbyć dziś, ale najprawdopodobniej zostanie przełożone na jutro - powiedział rzecznik GROM-u mjr Jacek Popławski.

Na spotkaniu dowódcy ustalą dokładny termin i szczegóły odejścia płk. Zawadki z jednostki. To nastąpi jednak dopiero po przyjęciu wypowiedzenia przez ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. Gen. Olbrycht już kilka dni temu planował wizytę w stolicy w związku z obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego.

Oficjalnie tylko wniosek Zawadki

Zawadka złożył wypowiedzenie w piątek i tylko jego wniosek wpłynął dotychczas do DWS. Wnioski pozostałych osób - które według nieoficjalnych informacji, w geście solidarności z dowódcą również chcą odejść z GROM - m.in. szefa zespołu operacji specjalnych w Afganistanie, najprawdopodobniej nie opuściły jeszcze jednostki, niewykluczone, że formalnie dotrą do DWS po weekendzie.

Jak podkreślają wojskowi z Dowództwa Wojsk Specjalnych, odejście kilku żołnierzy, nawet ze ścisłego dowództwa GROM, nie wpływa na gotowość jednostki do działania.

Polko: Nie wierzę w powody personalne

Generał Roman Polko nie wierzy, aby dowódca jednostki GROM podał się do dymisji z powodów personalnych. Rezygnację z tej funkcji złożył pułkownik Dariusz Zawadka. Generał Roman Polko, który również dowodził GROM-em, powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że nie wierzy, aby przyczyną dymisji pułkownika Dariusza Zawadki było planowane powołanie pułkownika Piotra Patalonga na dowódcę wojsk specjalnych. Według mediów, obaj oficerowie są ze sobą skonfliktowani.

Generał Polko podkreślił, że dymisja oficera z powodów personalno - ambicjonalnych byłaby niegodna i niehonorowa. Byłaby też szczególnie niekorzystna w momencie, gdy żołnierze jednostek specjalnych biorą udział w zagranicznych misjach, a perspektywy rozwoju tych jednostek są coraz lepsze.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (49)

  • michu-najlepszy

    0

    A może jest prostsze wyjaśnienie abdykacji Polskich oficerów, nie chcą ponownie służyć pod rozkazami zaborców.

    Z poważaniem

  • 3henryk

    Oceniono 1 raz 1

    michu - przyczyna?- tchórzostwo.

  • 3henryk

    Oceniono 1 raz 1

    Nie ma co się pieścić, przyjąć dymisję i przypilnować dalszą działalność tych panów.

  • twilk68

    Oceniono 1 raz -1

    Tutaj nie chodzi o chec awansu na generala. chociaz w tej specyficznej jednostce, gdzie nie ma szeregowcow , a funkcje podoficerow pelnia oficerowie, dowodca powinien byc general - takze dlatego aby uhonorowac ta nasza najlepsza jednostke. A na dowodce sil specjalnych powinno sie mianowac oficera z jednostek specjalnych a nie 'porzadkowego' z zewnatrz. Smierc gen Potasinskiego to chyba niezastapiona strata, chyba ze powolaja na to stanowisko np gen Petelickiego...

  • twilk68

    Oceniono 1 raz -1

    Od dluzszego juz czasu mam wrazenie, iz nasze Sily Zbrojne sa systematycznie dekomponowane. Powody odejscia naszych najlepszych dowodcow sa mniej wazne od samych faktow odejscia. Odpowiedzialnosc ponosi szef resortu obrony, Klich. Jego medialne wypowiedzi wskazuja na to, ze nie orientuje sie w materii. A tak przy okazji, oskarzenie zolnierzy o LUDOBOJSTWO z powodu 'wypadku przy pracy' przez wojskowa prokurature i dymisja gen Skrzypczaka obciaza ministra, ktory powinien zostac zwolniony juz wtedy.

  • piotr110660

    Oceniono 2 razy 0

    Czy naprawdę, nikt inny niż Klich nie może być Ministrem Obrony?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX