Skomentuj:
Komentarze (229)
-
Przeczytalem artykul chyba na stronie alertowiczow Dowiaduje sie ze imieniem Lecha Kaczynskiego nazwany bedzie most w Bydgoszcz to znowu Muzeum Powstania Warszawskiego to znowu jakas szkola imieniem. A moze od razu nazwac wszystko imieniem LLLLLLLLKKKKKKK . Czy wtym Kraju juz niema nikogo z jajami zeby powiedzial NIE NIE NIE stop oszolomom stop destabilizacji kraju stop debilizmowi ALELUJE OPAMIETAJ SIE NARODZIE OPAMIETAJCIE SIE LUDZIE bo jestescie niebawem wykreowac jakiegos hitlera lub inna cholere jak stalin.
-
Jakie zwyciestwo taki patron!
-
Phi, imię LK dla tego obiektu żałobnego kultu, to mały pikuś.
Byli przecież nie gorsi od tego "polityka", kładącego tak wielki nacisk w swoich obłąkańczych pomysłach na tzw. mitologię ruchów niepodległościowych.
Biały Tatko już się znudził, reakcyjne bandy i ich watażkowie nikogo już nie hajcują.
Za to jest jeszcze "w zapasie" za mało hołubiony zdrajca Kukliński lub weterani walki z komunizmem pododdziałów SS Galitzein.
W obecnych czasach "słusznego doceniania" wrogów komunizmu trzeba wskazać jak najbardziej bliskie związki z PW. Najbardziej trafnym byłoby nadanie muzeum imienia przyjaźni broni bojowników z dywizji łotewskich pod szkopskim dowództwem .
Ci właśnie mają największe zasługi w walce ze wspólnym wrogiem czyli armią czerwoną.
Ich dokonania w czasie Powstania w Warszawie są wprost nieocenione. -
A tak wogóle, to skąd takie oburzenie z pogiętego pomysłu nadania patronatu dla prezia-denata?
Pod względem wymogów tradycjonalno-formalnych możnaby taką chorą ideę rozważać.
Nikomu bowiem nie przeszkadza nadanie imienia byłego stoczniowego wózkowego dla lotniska, chociaż ten nierób, sprzedawczyk i karierowicz żyje sobie w luksusach i ma się jak najlepiej. -
Może trzeba okleić tablicami L.K. całą Polskę. Wtedy może PIS będzie szczęśliwy.
-
Mało, że Krakówek nazywają Koczogrodem, to jeszcze Stolicy gotowi przypiąć łatkę za durnowate pomysły POPiSu "uwiecznienia" etosowego kumpla.
I jest nieważne, kto przyczynił się do powstania tego muzeum klęski narodowej.
Gdyby przyjąć kryterium "zasług" w rozwoju polskich miast i wsi, to w każdej gminie roiłoby się od obiektów nazywanym imionami lokalnych kacyków.
Oczywiście relatywnie do czasu trwania ich kadencji tudzież pomysłów na wydawanie społecznej kasy.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



