Wojskowi śledczy: Nie ma podstaw do stawiania zarzutów ws. organizacji wizyty w Smoleńsku

Darek Zalewski, mar
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 18:36
A A A Drukuj
Wojskowi prokuratorzy prowadzący sprawę katastrofy smoleńskiej twierdzą, że na razie nie ma podstaw do stawiania komukolwiek zarzutów, jeśli chodzi o organizację prezydenckiej wizyty w Rosji. Z kolei prokurator generalny Andrzej Seremet mówił dziś w TOK FM, że takie zarzuty są możliwe.
Prezydencki Tu-154
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Prezydencki Tu-154
- Materiał dowodowy zgromadzony przez nas do tej pory nie pozwala na stwierdzenie, żeby jakaś określona osoba popełniła czyn zabroniony określony w ustawie karnej - wyjaśnia w rozmowie z reporterem TOK FM wojskowy prokurator, płk Zbigniew Rzepa.

- Może dojść do takiej sytuacji, jeśli okaże się w toku śledztwa, że ktoś przy organizacji tej wizyty złamał prawo. Wtedy prokuratorzy prowadzący sprawę wydadzą postanowienie o postawieniu zarzutów - podkreśla płk Rzepa. Na razie nie mamy do czynienia z taką sytuacji - dodaje.

Dziś Poranku Radia TOK FM takich zarzutów wobec "określonych osób" nie wykluczał natomiast prokurator generalny. - Przygotowujemy zbiorczą informację także w zakresie tego wątku (organizacji wizyty). W tym zakresie przygotujemy informację nieco poszerzoną i postaram się ją przedstawić na posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, w przyszłym tygodniu w Sejmie - powiedział w radiu Andrzej Seremet.

- Tutaj postępujemy ostrożnie z tego powodu, że być może materiał dowodowy wskaże potrzebę postawienia zarzutów określonym osobom. Stąd też proszę zrozumieć naszą ostrożność - dodał.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (58)

  • rom-baz

    0

    Przyczyna katastrofy od 10 kwietnia jednoznaczna.Brak widocznosci pasa do ladowania i w takich warunkach pojecie decyzji "LADUJ DZIADU". Trzykrotne okrazanie miejsca ladowania mialo na celu lokalizacje pasa. Po takim zlokalizowaniu pasa wlaczono automatycznago pilota i jazda w dol z okrzykiem ;
    tak laduja debestciaki i wyladowali.

  • e-komentarz

    Oceniono 1 raz 1

    "Nie ma podstaw do stawiania zarzutów..."
    Tylko jak wytłumaczyć Jarowi, że jego teorie spiskowe dotyczące rządu to bzdura?
    Chyba, że maczał palce w przygotowaniu tej wizyty, i wtedy "takie zarzuty są możliwe"...

  • gloszzaszafy

    0

    Co za debilizm. Ginie najważniejsza osoba w państwie i natychmiast próbuje się ukręcić łeb sprawie. Gdyby działo się to w państwie gdzie w społeczeństwie nie było 30% donosicieli i licznej rzeszy agentów którym sen z powiek spędza widmo sprawiedliwego wyroku kilkunastu lat wiezienia-wówczas moznaby odrzucić teorie spiskowe.
    Jednakże w tym przypadku mozna sądzić że jest liczne grono zdolne do wszystkiego by przynajmniej cieszyć sie wolnością i wysokimi emeryturkami-nie wspominając o tych przy większym korytku.
    300 lat mendy mogły robić wszystko bezkarnie-teraz próbują robić to dalej. Przy wsparciu podobnej gawiedzi. Często wykształconej lecz w zasadzie ciemnej, bezideowej, z parciem na kasę, konsumpcjonizm i tandetną otoczkę. Historia lubi zataczać koła.

  • papa_s

    0

    @jogar
    To ty się zastanów trochę. Prezydent nie jest od przygotowywania wizyty. Od wymyślenia listy do zaproszenia nawet nie jest on. Ewentualnie ją tylko akceptuje ale niekoniecznie. Załatwianiem ile, czego i jak zajmują się odpowiednie służby.

  • cillian1

    0

    Ja wiem, że zwierzchnika się broni, ale k...a martwego? No chyba, że już są tak tępi, że nie widzą różnicy między bratem, albo liczą na powrót kaczki-sraczki!

  • zgryzliwy1

    Oceniono 2 razy 2

    >>>>> prawdziwy-moher : Samolot sie rozbil z powodu glupoty prezydenta RP. <<<<<

    oooooo
    moherkowi sie berecik przekrecil, albo niechcacy powiedzial co faktycznie mysli !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX