Dane 100 mln użytkowników Facebooka ujawnione. "Atak etyczny"

zw
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 11:32
A A A Drukuj
Ron Bowles, specjalista od ochrony danych osobowych zebrał i opublikował w internecie prywatne dane ponad 100 mln użytkowników portalu społecznościowego Facebook. Bowles twierdzi, że chciał zwrócić uwagę opinii publicznej na problem ochrony prywatności. "To niesamowite i trochę przerażające" - twierdzą internauci.
BBC podaje, że lista z danymi z Facebooka staje się coraz bardziej popularna w Internecie.
Fot. bbc.co.uk
BBC podaje, że lista z danymi z Facebooka staje się coraz bardziej popularna w Internecie.
Ron Bowles stworzył skrypt, który zeskanował i zebrał te profile na Facebooku, które nie były objęte specjalnymi zabezpieczeniami ochrony prywatności. Lista zwiera m.in. imiona i nazwiska oraz linki do profilu. Dane umieścił w serwisie Pirate Bay, największym portalu służącym do przesyłania i dzielenia się plikami. Użytkownicy, którzy ściągnęli listę komentują, że możliwość zebrania w jedno miejsce danych tylu ludzie jest "niesamowita, ale równocześnie trochę przerażająca".

Bowles twierdzi, że stworzył listę danych, żeby zwrócić uwagę ludzi, którzy bezmyślnie udostępniają informacje o sobie w internecie, na sprawy związane z prywatnością. Podkreśla, że jego protest jest "atakiem etycznym", ponieważ nie udostępnił numerów telefonów, adresów email i zdjęć, co teoretycznie też mógł zrobić. Facebook zaznacza, że mężczyzna nie załamał praw prywatności, ponieważ wszystkie informacje z listy były już wcześniej dostępne w Internecie.

- Użytkownicy Facebooka są właścicielami informacji o sobie; mogą dzielić się z nimi z kim chcą i kiedy chcą - ogłosił Facebook w oświadczeniu przesłanym BBC - W tym przypadku udostępnione są tylko te informacje, które ludzie zdecydowali się upublicznić.

Jednak Simon Davies z organizacji pozarządowej Privacy International twierdzi, że internauci nie zostali wystarczająco ostrzeżeni przez Facebooka, że ich dane mogą zostać ujawnione w taki sposób. - Portal powinien był przewidzieć tego typu atak na prywatność i zapobiec mu - mówi - Nie potrafię sobie wyobrazić, że firma, w której pracują setki informatyków, nie zdawała sobie sprawy z możliwości tak dużego nagięcia praw prywatności. Ludzie nie rozumieją ustawień prywatności na Facebooku i taki jest tego skutek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • sid_6.8

    Oceniono 1 raz 1

    ludzie po co wam konto na fuckyouface ?

  • pawel.bruksela

    Oceniono 1 raz 1

    Od kiedy imie i nazwisko jest wielka tajemnica? jest i w ksiazce telefonicznej i w spisach urzedowych, zreszta - po to jest by nas identyfikowac. Wielka mi sensacja. Gdybym nie chcial by ludzie widzieli jak sie nazywam to musialbym chyba wyjechac na bezludna wyspe. Nie ma przeciez klopotu z bieganiem po profilach ludzi ktorych sie nie zna, wiec taki "pirataz" na poziomie przedszkolaka nie jest dla mnie zadna sensacja. Jak chcecie prywatnosci, zastrzelcie sie, ale i na trumnie nazwisko bedzie, wiec dupa

  • koczot

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkie takie strony ktoś tworzy by kasę robić. Ktoś tam się loguje i umieszcza jakieś dane. Nie łapię problemu z tymi danymi. ktoś najpierw umieszcza dane a później się czepia że je kradną. Przecież nikt nikogo nie zmusza do zakładania kont gdziekolwiek.

  • kopx

    Oceniono 1 raz 1

    Boże, tylko co w tym jest takiego strasznego ?

    Ja mam profil dostępny na Facebooku ? I zdaje sobie z tego sprawę. Nie umieszczam kompromitujących mnie zdjęć, nie obnoszę się ze skrajnymi poglądami.

    Czy to że ktoś zna moje Imie i nazwisko i datę urodzenia jest czymś takim strasznym ?

    Popadamy z jednej obsesji w drugą

  • dyndalski_bis

    Oceniono 1 raz 1

    A czy w przypadku NK jest inaczej?
    Ludziska zamieszczają tam takie informacje, że czasem włosy dęba stają!
    Nowy samochód - chwalą się...
    Dziecko - jest fota...
    Zdjęcia w mieszkaniu - widać co masz na wyposażeniu....
    A potem dopiero zdziwko, że chata okradziona !!!

    No ale za to US się cieszy... hehe

  • szaai

    Oceniono 1 raz 1

    Cóż to za odkrycie, że na portalu, na którym zamiast "ksyw" czy "nicków" używa się swojego imienia i nazwiska, można to imię i nazwisko zobaczyć?

    "..nie udostępnił numerów telefonów, adresów email i zdjęć" - co tu udostępniać, skoro ci ludzie sami już to zrobili? Nie ma chyba wśród użytkowników ludzi, którzy nie wiedzą czym jest internet?

    Co innego, gdyby facet opublikował dane z ich komputerów, ale po co robić zamieszanie, że ktoś skopiował dane z jednej strony i opublikował je na drugiej?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX