Po przesłuchaniu: "Rozbieżności między zeznaniami Kaczyńskiego a wersją Ziobry. Może dowiemy się czegoś z zamkniętej części"

psm
28.07.2010 , aktualizacja: 28.07.2010 13:08
A A A Drukuj
Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed sejmową komisją ds. zbadania przyczyny śmierci Barbary Blidy zakończyło się po ponad dwóch godzinach. - Przesłuchanie zupełnie nic nie wniosło do sprawy - komentowała w TOK FM Anna Marszałek z "Dziennika Gazety Prawnej". - Może dowiemy się czegoś z przesłuchania za zamkniętymi drzwiami - dodała
Jarosław Kaczyński zeznaje przed komisją śledczą ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński zeznaje przed komisją śledczą ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy
- Posłowie podchodzili bez werwy do tego przesłuchania. Kaczyński podobnie - mówiła w TOK FM Anna Marszałek, dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej". W podobnym tonie mówił Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej".

"To przesłuchanie wnosi niewiele"

- Do sprawy jednak to przesłuchanie wnosi niewiele - podkreślił. Zastrzegł jednak, że dowiedzieliśmy się nowych rzeczy o przebiegu spotkań u premiera, z czasów kiedy urząd ten pełnił właśnie Kaczyński. - Otrzymaliśmy istotną, nową informację, że sprawa Barbary Blidy była omawiana na spotkaniach u premiera dwukrotnie. Podczas drugiego spotkania Kaczyński udzielił Bogdanowi Święczkowskiemu instrukcje, że w sprawie Blidy należy działać ostrożnie, bez kajdanek, bez pokazywania tego w telewizji - mówił Czuchnowski.

Również ten element przesłuchania przykuł uwagę Anny Marszałek. - PiS zarzuca Platformie Obywatelskiej bawienie się PR-em. A okazuje się, że Jarosław Kaczyński widząc, że źle zostały odebrane działania wobec np. Emila Wąsacza, zasugerował, żeby wobec kobiety nie używano podobnych metod - mówiła. Według dziennikarki dzisiejsze słowa Jarosława Kaczyńskiego pokazały jeszcze jeden ważny element: problem ze służbami specjalnymi w Polsce. - Dowiedzieliśmy się, że w służbach decydują względy ambicjonalne szefów, a przepływ informacji nie jest za dobry. Pewnie ten problem jest do dzisiaj. Nie sprawdziła się też funkcja ministra-koordynatora. To pokazuje, że w tej kwestii nasze państwo nie jest sprawne - mówiła Marszałek.

Kaczyński próbował różnych "wrzutek"

Wojciech Czuchnowski podkreślił, że są wyraźne rozbieżności między zeznaniami Kaczyńskiego, a tym, co mówi Zbigniew Ziobro o tej sprawie. Według niego ciekawy będzie wątek tego, jak obydwaj wybrną z tych sprzeczności.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" zwrócił uwagę na wypowiedź Kaczyńskiego sugerującą, że system służb nie spełniał jego oczekiwań, jeżeli chodzi o koordynacje działań. Czuchnowski podkreślił też, że Kaczyński próbował "wrzutek", że sprawy bezpieczeństwa to nie była domena rządu. - Jednak najciekawszą z tych "wrzutek" była ta dotycząca Janusza Kaczmarka, w której Kaczyński wprost oskarża Kaczmarka o to, że inspirował różne działania rządu, które opierały się później na konfabulacjach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • zigzaur

    0

    Dlaczego nie zastosowano aresztu wydobywczego i to w obu przypadkach?

  • fridaniski

    0

    Kaczyński udzialając instrukcji jak mają aresztować Blidę mógł się przyczynić do jej śmierci i powinien odpowiadać za tzw.kierownictwo sprawcze. W normalnym demokratycznym kraju premier nie ma prawa udzielać policji tego typu technicznych istrukcji a jeśli to zrobił powinien odpowiadac ze decyzję. W podobny sposób jego brat jest odpowiedzialny za katastrofę lotniczą, w której sam zginął, ponieważ nie jego sprawą było wtrącanie się w pracę pilotów i udzialanie im intrukcji, nawet pośrednio, gdzie i jak mają lądować. Czy w Polsce nie ma prawników, którzy by zwrócili na to uwagę?

  • litrahalf

    0

    Niektórych dziwi, że premier polskiego rządu J. Kaczyński zajmował się technicznymi szczegółami aresztowania pani Blidy. Ale przecież dałoby się przywołać wielu takich premeierów, ktorzy osobiście nawet torturowali więźniów. Po prostu bardzo pracowity premier.

  • pajdak.pl

    0

    Tak oto dogorywa IV RP. W ogniu pytań prokuratorów i przywalona kolejnymi porażkami wyborczymi. Marzyłem o tych dniach kilka ładnych lat...

  • odzim22

    0

    Jaki sens w konfrontowaniu zeznań dwóch patologicznych kłamców?

  • politol59

    0

    O efektach przesłuchania niejawnego opinia publiczna się nic nie dowie, bo są niejawne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX