Skomentuj:
Komentarze (145)
-
Można nie lubić J.Kaczyńskiego i nie akceptowac programu PiS-u, ale obowiązuje merytoryczność i kultura wypowiedzi.
Tu brak argumentów, są złe emocje i chamstwo.
Niektórzy powinni brać leki lub złożyć wizytę lekarzowi.
Może tak nazwisko i argumenty przeciw a nie ukrywanie sie pod nickiem - "dzieci" Palikota -
Nijaki Goebbels - Jarosław zawarł porozumienie z Rydzykiem na zlikwidowanie Czarownicy i otaczającego ją Szamba.
No i Goebbels - Jarosław wydał rozkaz bratu.
Kto na tym zyskał ?
Goebbels - Jarosław został samotnym liderem. Już mu Czarownica przeszkadzać nie będzie. -
Przeżyliśmy Komunę, przeżyjemy Kaczyńskiego...
-
"Są nie na miejscu" a co kurduplu prawda w oczy kole, kazdy pamieta jakie twoj brat Kartofel zawsze miał fochy i chciał wszystkimi żądzic .
-
Wypowiedzi pana Jarka są kontrowersyjne i wzbudzają wiele wątpliwości. "nie pożegnałem się z bratem" Od momentu katastrofy do dziś dnia jak dla mnie zachowania p.Kaczyńskiego są co najmniej dziwne.
Co do ostatnich sekund lotu- jeśli dane im było mieć ten czas dla siebie - sądzę że każdemu nasunęło się pytanie - "dlaczego tak" i może wiara , że następcy to uczciwie wyjaśnią. -
Chętnie uwierzyłbym Panu Prezesowi - choć nawiedzonym politykom ogólnie nie wierzę nawet "Dzień dobry!", gdyby nie kilka "ale":
- zawiadomiony przez Ministra Sikorskiego o katastrofie i śmierci Brata nie był zaskoczony i odpowiedział ostrym atakiem słownym na PO;
- telefon satelitarny Tupolewa był utajnionym telefonem słuzbowym nie służącym do korespondencji prywatnej, od tego wszyscy mieli telefony komórkowe; trudno jakoś dopuścić myśli, aby tak "państwotwórczy" człowiek jak Pan Prezydent złamał tę zasadę!
- dlaczego ten akurat tylko telefon satelitarny tajemniczo zaginął na miejscu katastrofy, a z nim zapis tej ostatniej rozmowy - jedyny dowód prawdomówności Pana Prezesa?
- obwoalowanie wielką tajemnicą sprawy ostatniej rozmowy Braci Kaczyńskich przez PiS, stronę rządową, Prokuraturę, a nawet media - poza li tylko ANGORĄ, nie może nie budzić zdziwienia i podejrzenia, że za tym coś się kryje;
- fakt, że piloci czekali na "decyzję Prezydenta co mają robić" w czasie, kiedy jak się zdaje, rozmawiał on akurat z Bratem, skłania do wątpliwości, jakoby nie miał jeszcze wiedzieć o braku warunków do lądowania w Smoleńsku; myśl, że skonsultuje się ze swoim Mentorem nasuwa się sama siebie!
- w końcu: Pan Prezes przeżył wielki wstrząs psychiczny, długo był na mocnych środkach psychotropowych i stąd mógł doznać częściowej amnezji i akurat ten fragment rozmowy utracić z pamięci.
Konieczne więc nadal jest odyskanie zapisu tej romowy Braci przez telefon satelitarny!!!
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




