Upał, deszcz, burza czy mróz - PKP niezawodnie zawiedzie. "Nasza kolej jest zapuszczona"

mar
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 13:34
A A A Drukuj
Sześciogodzinny postój-niespodzianka w lesie, nieczynna klimatyzacja i zamknięte okna w przedziale przy 30-stopniowym upale... Przyczyny? Zapuszczenie kolei - ocenił w TOK FM Adrian Furgalski, szef Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Opowiedział też o tym, jak sam ostatnio jechał pociągiem, w którym zepsuła się klimatyzacja. Sprawę w swoje ręce wzięli pasażerowie.
Pociąg InterCity do Warszawy w Gdańsku Głównym
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Pociąg InterCity do Warszawy w Gdańsku Głównym
- Pociąg jechał, zwalniał, przystawał. Klimatyzacja nie działała - letni powiew ledwo wydobywał się z kratek. Otworzyłyśmy więc okno i drzwi. Chwilę później w drzwiach stanął spocony konduktor, który zamknął okno i drzwi, pouczając nas, że "pasażerowie chcą klimatyzacji, ale okna zamknąć to się im już nie chce" - opowiadała "Gazecie Wyborczej" pasażerka podróżująca koleją na Hel. Do tego kilkugodzinny postój i opóźnienie.

Co jest przyczyną takich wpadek PKP? - Zapuszczenie kolei w sensie jakości utrzymania infrastruktury, odnawiania taboru - mówił w TOK FM Adrian Furgalski, szef Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Podawał przykłady: wśród pociągów PKP Intercity tylko 10 proc. posiada klimatyzację. W porównaniu do kolei na zachodzie Europy nasze mają dużo do nadrobienia i nie ma co liczyć, że zmiany widać będzie za rok czy dwa lata. Furgalski opowiedział też o jednej ze swoich ostatnich podróży pociągiem:



Jak podkreślił, choć widać już zmiany na lepsze - są pieniądze z UE, to są one wciąż za małe w stosunku do potrzeb. - Program Infrastruktura i Środowisko jest od trzech lat, ale żadne pieniądze nie zostały wykorzystane - mówił ekspert.

Zmiany spowalnia też - według niego - organizacja polskich kolei i relacje pomiędzy poszczególnymi spółkami. Furgalski uważa, że można by wypracować lepsze zasady współpracy między spółkami w sytuacjach awaryjnych, np. gdy pociąg utknął na drodze, następny przejeżdżający powinien zabrać czekających pasażerów. Jak podkreśla, poszczególne spółki, np. PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne może i chciałyby takiej współpracy. - Ale mam wrażenie, że jest ktoś nad tymi spółkami, kto do tego nie dopuszcza i od dwóch lat mamy wojnę - dodaje.

Rzeczniczka PKP Intercity: Na pogodę nie ma rady

Rzeczniczka PKP Intercity Małgorzata Sitkowska tłumaczyła w TOK FM, że większość problemów wynika z pogody, a na nią koleje nie mają wpływu.



Według Furgalskiego, praktyka kolei na Zachodzie Europy pokazuje, że nawet jeśli zdarzają się problemy wynikające z pogody, można na nie inaczej reagować. - Zimą stanął przecież tunel pod kanałem La Manche, parę dni temu mieliśmy tam problem 50-stopniowych upałów w ICE. Jednak w tych przypadkach mamy zdecydowanie szybszą reakcję na sytuację kryzysową - ocenia Furgalski. - Nie ma typowego dla polskich kolei uciekania przed pasażerem (zero informacji), odpowiedzialnością, a potem - wyciąganiem konsekwencji - dodał, podkreślając, że w przypadku problemów z klimatyzacją w kolei francuskiej zareagowało zarówno kierownictwo kolei, jak i sam minister transportu, a nawet prokuratura.

Ekspert twierdzi, że w przypadku Polski o wiele więcej problemów powoduje komunikacja z pasażerem. - Wiadomo, że mamy za sobą lata zaniedbań i przed sobą konieczność wydawania wielkiej ilości pieniędzy. Nie ma co opowiadać, że na następny sezon wakacyjny będzie dobrze - dodał.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • szulgan

    Oceniono 1 raz 1

    Gazeta ostatnio bardzo wiele pisze na ten temat, ale w pekapie i tak be'tylko coraz gorzej.

  • wondziadu

    Oceniono 1 raz 1

    Ta pani rzecznik kolei jest ograniczona umyslowo, jezeli twierdzi ze kolej niema wplywu na warunki podruzy pasazerow ktorzy placa za bilety. Zreszta jaka firma taki rzecznik. REZYSER BAREYA jakby zyl moglby nakrecic niezly film o polskich kolejach w stylu misia.

  • babilas

    Oceniono 2 razy 2

    Kim jest Adrian Furgalski, "szef Zespołu Doradców Gospodarczych TOR"? Od czasów niepamiętnych ten pan jest znany z tego, że jest znany. I wypowiada się w GazWyb i innych mediach gdy tylko pojawia się jakiś wokółkolejowy temat. A do powiedzenia ma same banały, że infrastruktura, że tabor, że finanse.

  • npd2010

    Oceniono 3 razy 3

    DB po ostatniej wpadce bedzie placic po 500€ niech PKP zaplaci po 500 zl tez bedzie dobrze

  • no.to.mamy.problem

    Oceniono 7 razy 7

    Należy powołać nowe spółki: PKP Klimatyzacje i PKP Na czas. Sytuacja na pewno ulegnie poprawie. Jeśli nie sytuacja pasażerów, to chociaż nowych dyrektorów i reszty kliki.

  • chirurgjezyce

    Oceniono 7 razy 7

    Ale czego Wy oczekujecie od firmy która od 1989 roku NIC sie nie zmieniła?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX