Świadkowie: Panika wybuchła w momencie zamknięcia tunelu

mm, Reuters, IAR, PAP, AP
25.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 00:01
A A A Drukuj
Wciąż nie ma pewności, co spowodowało nagły wybuch paniki i w konsekwencji śmierć 19 osób na Love Parade w Duisburgu. Szef miejscowej policji zapewnia, że tunel prowadzący do wejście na imprezę był pod kontrola funkcjonariuszy, a w chwili tragedii było w nim wystarczająco dużo miejsca, by móc się normalnie przemieszczać. Jednak według świadków wydarzeń, panikę tłumu wywołało zamknięcie tunelu, jedynej drogi ratunku.
Na Love Parade w Duisburgu doszło do tragedii. Nagle w tłumie wybuchła panika. Zginęło 19 osób, w tym siedmioro cudzoziemców (W tym miejscu leżała jedna z ofiar Love Parade)
Fot. WOLFGANG RATTAY REUTERS
Na Love Parade w Duisburgu doszło do tragedii. Nagle w tłumie wybuchła panika. Zginęło 19 osób, w tym siedmioro cudzoziemców (W tym miejscu leżała jedna z ofiar Love Parade)
Niemieckie media obarczają organizatorów Love Parade w Duisburgu, odpowiedzialnością za wczorajszą tragedię. Media zgodnie twierdzą, że impreza była źle przygotowana. Główny plac przed dawnym dworcem kolejowym mógł pomieścić 250 tysięcy osób. Pojawiło się na nim sześciokrotnie więcej uczestników. Zdaniem mediów, błędem było również wyznaczenie tylko jednego wejścia, w dodatku przez tunel, z którego nie było ucieczki. "Der Spiegel" przypomina, że organizację Love Parade w Duisburgu poprzedziła debata na temat bezpieczeństwa jej uczestników. Krytyczne głosy zostały zignorowane - pisze tygodnik

Uczestnicy Love Parade stawiają także zarzuty pod adresem policji i firm ochroniarskich. Świadkowie tragedii mówią m.in., że informowali policję, iż w tunelu, który prowadził na teren imprezy jest za dużo ludzi. Jednak funkcjonariusze mieli zignorować ich uwagi. - Już trzy dni temu mówiłem, że organizatorzy są głupi, ponieważ udostępnili tylko jedno wejście na Love Parade. Nie można zamknąć tylu ludzi za płotem - mówi BBC mieszkaniec Duisburgu.

Zdaniem wielu świadków iskrą, która wywołała panikę tłum było zamknięcie tunelu w momencie, kiedy miejsce imprezy wypełniło się fanami muzyki techno. Policja jednak odpiera zarzuty, twierdzi, że tuż przed tragedią otworzyła drugie wyjście.

Wiadomo też, że najwięcej ludzi zginęło nie w tunelu, tylko podczas wspinaczki na metalowe schody, które znajdowały się przed wąskim wejściem do tunelu otoczonego betonowymi ścianami. Na amatorskich filmach wideo widać, jak setki ludzi wspinając się na ściany, i konstrukcję schodów próbuje się ratować.

Policja: Kontrolowaliśmy ruch

Szef policji w Duisburgu Detlef von Schmeling na konferencji prasowej zapewnił, że przez cały dzień trwania imprezy policjanci kontrolowali ruch przy tunelu, którym uczestnicy festiwalu wchodzili na imprezę. Ustawiono bramki, by za dużo ludzi nie weszło tam jednocześnie. Detlef von Schmeling zapewnił także, że w chwili tragedii w tunelu było wystarczająco miejsca, by móc się normalnie przemieszczać. Wcześniej także policjanci mówili o tym, że najprawdopodobniej przeludnienie było przyczyną tragicznych wydarzeń w Duisburgu.

Jaka jest więc przyczyna tragedii? - Tego dowiemy się po zakończeniu śledztwa - mów szef policji.

To była masowa panika



Do tragedii doszło przed głównym wejściem na teren imprezy przed dawnym dworcem towarowym w Duisburgu. Z powodu ogromnego ścisku, jaki panował na placu przed główną sceną, tysiące osób próbowało go opuścić. Jednocześnie z drugiej strony napierał tłum widzów, którzy próbowali wejść na plac. Tysiące ludzi chciało w panice opuścić tunel. Wiele osób zostało zgniecionych i stratowanych przez innych uczestników Love Parade.

"Jak zapomnieć twarze zmarłych?"

Świadkowie tragedii mówią, że informowali policję, że w tunelu, który prowadził na teren imprezy jest za dużo ludzi. Jednak funkcjonariusze mieli zignorować ich uwagi. - Już trzy dni temu mówiłem, że organizatorzy są głupi, ponieważ udostępnili tylko jedno wejście na Love Parade. Nie można zamknąć tylu ludzi za płotem - mówi BBC mieszkaniec Duisburgu.

Niektórzy uczestnicy imprezy nadal są wstrząśnięci tym, co tam zobaczyli. - Wszędzie, gdzie spojrzałeś byli ludzie z sinymi twarzami - mówi jednak z dziewczyn, biorąca udział w imprezie. - Mój chłopak wyciągnął mnie spod ciał. Gdyby tego nie zrobił, zginęlibyśmy. Jak mogę teraz zapomnieć twarze tych osób? Twarze zmarłych? - pyta inna uczestniczka.

Zobacz zdjęcia: dzień po tragedii



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (57)

  • z-zgrzyt

    0

    Deutsche Wirtschaft - Niemiecki skrajny brak organizacji, całkowity burdel, to oni z głupoty rozpętali i przegrali II wojnę, doprowadzili kraj do zagłady, są zdolni do największych głupot i skrajnego bałaganu, dlatego tak uwielbiają porządek, bo bez tego są idiotami, nie wiedzą co robić

  • trupyirobaki

    0

    no właśnie. Zgadzam się że love parada wymaga innych zachowań wobec ofiar i rodzin niz po Smoleńsku i dobrze że GW je pokazujebo wiemy co kiedy robić. Dziękuję za wrażliwość dziennikarzy gazety i za ich ludzkie odruchy wobec tragedii LP

  • duffie

    0

    z jednej strony zawiodła Niemiecka solidność i perfekcja,z drugiej nie zawiodła konsekwencja więcej Love Parade nie będzie.

  • an1005

    0

    Ciekawe ze nikt z dziennikarzy, a pewnie i sztabow dochodzeniowych, nie zwrocil uwagi na wypowiedz jednej z mieszkanek, jak to 'szpadlami, psami, wszystkimi dostepnymi srodkami walczyli z tlumem probujacym przejsc przez ploty'. Ile osob zamiast bezpiecznie sie wydostac przez wypielegnowane ogrodki house frauen zostaly przez to startowane?????

  • itwasme

    0

    @maderic w łóżku z twoja matką

  • koballt

    Oceniono 1 raz 1

    Alinaw - owszem artykuł jest idiotycznie napisany. Wygląda na to - moja interpr. - że tunel zmaknięto po prostu dlatego (pytasz "dlaczego zamknięto tunel?") że na placu nie było już miejsca, więc zamknieto tunel żeby te następne setki tysięcy ludzi nie pchały się na plac na którym nie było już miejsca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX