Napieralski do Kalisza i Olejniczaka: Przestańcie przeszkadzać albo odejdźcie

prot, PAP
23.07.2010 , aktualizacja: 23.07.2010 07:37
A A A Drukuj
- Panowie, albo nie przeszkadzacie, staracie się pomagać, albo odejdźcie, idźcie swoją drogą - mówi Grzegorz Napieralski w wywiadzie dla "Polski The Times". To słowa m.in. pod adresem Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. Ale także innych oponentów Napieralskiego w Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Wojciech Olejniczak, Grzegorz Napieralski i Ryszard Kalisz - kiedyś razem, dziś z różnymi pomysłami na przyszłość SLD. Na zdjęciu konferencja z grudnia 2007 r.
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Wojciech Olejniczak, Grzegorz Napieralski i Ryszard Kalisz - kiedyś razem, dziś z różnymi pomysłami na przyszłość SLD. Na zdjęciu konferencja z grudnia 2007 r.
Przewodniczący SLD, który poczuł wiatr w plecy po swoim, bardzo dobrym wyniku w wyborach prezydenckich, dopuszcza ostre polemiki i dyskusje wewnątrz swojej partii. Lecz na zewnątrz jej członkowie mają mówić jednym głosem i reprezentować przyjętą linię ugrupowania. Na pytanie, czy będzie się mścił na politykach lewicy, którzy nie wsparli go w pierwszej turze wyborów w dostateczny sposób, Napieralski odpowiedział, że nie, lecz: - Mam dla nich ofertę, a właściwie pytanie: czy chcą być politykami nowoczesnej lewicy, którą budujemy, jak widać z pewnym sukcesem? Czy może źle się z nami czują i chcą poszukać własnej drogi? Każdy może wybrać własną drogę, to wolny kraj - mówi szef SLD.

"Palikot przekroczył granice przyzwoitości"

Nie dało się uniknąć pytań o katastrofę smoleńską. Napieralskiemu nie podobają się zarówno wystąpienia Janusza Palikota jak i Jarosława Kaczyńskiego, jednak znacznie bardziej krytykuje tego pierwszego. - Trzeba pamiętać, jak łatwo urazić innych. Palikot o tym zapomniał, przekroczył granice przyzwoitości - mówi szef SLD. Według niego to źle dla Polski, że znów rozgorzała walka między dwoma głównymi ugrupowaniami.

Na pytanie o kuszenie polityków SLD, by przeszli do PO, Grzegorz Napieralski twierdzi, że taka akcja się nie powiedzie i dodaje: - Dziwię się tylko ludziom Platformy, którzy budowali od początku tę partię, płacili sporą cenę, znosili ataki. A teraz widzą, że powstało coś, co nie jest ich, co nie ma wyrazu, charakteru, tożsamości. Gdzie miejsca na listach dostają ludzie od Krzaklewskiego do Danuty Huebner. Ileż oni wytrzymają?

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (88)

  • cierpliwy

    0

    Panowie a gdzie Wasz honor? Już więcej mojego poparcia nie uzyskacie. Ale Wam chyba na głosach ludu nie zależy. Żyjecie swoimi sprawami, które z maluczkimi nie mają nic wspólnego. Wstyd.

  • nicpon007

    Oceniono 1 raz 1

    Grzesiowi woda sodowa juz uderzyla...

  • czestoch1954

    Oceniono 1 raz -1

    Banda czworga PO się sypie to dobrze ,obysmy długo nie czekali .Panie Napieralski dlaczego pan obrażał ludzi PISu ? im było blisko do głosowania na pana .

  • forgedzik

    Oceniono 1 raz 1

    Grzesiek, jak byś miał jaja, a nie byłbyś miękką parówą, to miałbyś szansę być niezłym politykiem.
    Weź się za Krk, konkordat, prawa pracownicze, wywal z myślenia zgniłą zachodnio europejską polityczną poprawność, wprowadź do programu partii podatek Tobina, opodatkowanie Krk, koniec z ulgami podatkowymi dla zachodnich przedsiębiorstw, likwidacja i prześwietlenie Komisji Majątkowej, itp...
    Nie bój się!
    Zobaczysz jakie zdobędziesz poparcie.
    A tak jesteś europejską nowoczesną liberalną miękką parówą...
    Tyle o ministrancie Grzesiu...

  • jego43

    0

    Partia polityczna to nie grupa towarzyska, gdzie każdy ględzi przy kielichu co mu ślina na język przyniesie. Jest statut, jest program i są uchwały podejmowane, po dyskusjach wewnętrznych, w sposób demokratyczny przez organa partyjne. I tego należy się trzymać. W partiach wodzowskich (PiSie i PO) zamordyzm jakoś nie razi, więc dlaczego w SLD wymógł zachowań statutowych jest taki bulwersujący?

  • cyntia4

    0

    Admin, gdzie mój post? nie podobał ci się?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX