Witaszczyk zastąpi Deptułę w komisji ds. nacisków

zsz, PAP
22.07.2010 , aktualizacja: 22.07.2010 19:29
A A A Drukuj
W czwartek Sejm zdecydował, że poseł PSL Stanisław Witaszczyk zasiądzie w komisji śledczej ds. nacisków. Zastąpi Leszka Deptułę, który zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.
Za kandydaturą Witaszczyka głosowało 414 posłów; 1 był przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu.

To już trzeci poseł PSL, który będzie uczestniczył w pracach komisji ds. nacisków. Najpierw zasiadał w niej poseł Mieczysław Łuczak. W lipcu 2009 r. zrezygnował z prac w komisji - stwierdził, że posłowie nie doprowadzą do wyjaśnienia spraw, którymi się zajmują.

Witaszczyk ma 57 lat. Ukończył wydział ekonomiczny w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • baster22

    0

    Towarzyszko @fanny5 coś dzisiaj UBecka gnido cienko. Podporo PO pluń jadem na PiS.

  • puchacz_sceptyk

    0

    Wszystkie komisje sejmowe nadają się psu na budę, bo ich wyniki są ŻADNE. Jest to dublowanie ustawowych działań organów i służb, w których funkcjonariusze do tego powołani udają bandęnieudaczników lub wręcz idiotów.
    Te pożal się boziu "komisje" służą wyłącznie rozniecania salonowych pyskówek, a nawet mafijnych machinacji pod auspicjami POPiSu i służą jątrzeniu opinii społecznej.

    Jest to także niebagatelne źródło dochodów członków owych komisji, czyli zawrotnych kosztów z naszych podatków na apanaże tych "specjalistów" od siedmiu boleści i kosztów towarzyszących (zakwaterowanie, wyżywienie, armia kancelistów, transport, materiały, energia).
    Jeśli przyjąć za dietę 300 złotych z przyczyny uczestnictwa w komisji dla 1 posła, nietrudno wyobrazić sobie nie tylko ich "frajerskie" dochody, ale także koszty obciążające budżet (zamiast na szkolnictwo, służbę zdrowia czy na inwestycje tworzące miejsca pracy).

  • maruda_r

    Oceniono 3 razy 1

    Setki swiadkow.
    Setki usluznych prokuratorow.
    Setki godzin szukania dowodow.
    Setki artukulow w sluzalczych gazetach.
    I zero.
    Zero znalezionych podsluchow.
    Zero naciskow.
    Zero wstydu.
    Zero przeprosin.

  • prawyczerwcowy

    Oceniono 3 razy 1

    Prawda jest taka, że te komisje śledcze to marnowanie czasu i można je o dupę rozbić!

  • maruda_r

    Oceniono 4 razy 2

    Wychodzi srednio 2 dni pracy tej komisji na kazdy dzien rzadu Kaczynskiego. wykryto, ze Kaczynski naciskal na spluczke w toalecie w celu spuszczenia wody. Po przesluchaniu przyznala sie takze klamka od drzwi, ze naciskano ja by premier Kaczynski wszedl do gabinetu.

  • maruda_r

    Oceniono 5 razy 3

    Czy GW przeprosi Kaczynskich za mit, ze IV RP byla zrodlem naciskow?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX