"Pamięć nie zniknie wraz z krzyżem. Spokój nie wróci" - wieszczy Terlikowski

as
22.07.2010 , aktualizacja: 22.07.2010 17:43
A A A Drukuj
Ks. Kazimierz Sowa/ Tomasz Terlikowski w Radiu TOK FM Fot. AG/ TOK FM Ks. Kazimierz Sowa/ Tomasz Terlikowski w Radiu TOK FM
Przeniesienie krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego nie zakończy sporów. Bo zdaniem Tomasza Terlikowskiego nie o krzyż w całej sprawie chodzi. - Celem jest jak najszybsza amnezja. Jak najszybsze zapomnienie o tym, co się wydarzyło 10 kwietnia - ocenił publicysta. Optymistą jest ks. Kazimierz Sowa. - Jesteśmy na dobrej drodze, żeby obniżyć napięcie, które towarzyszy sprawie - mówił w programie Ewy Wanat, "Subiektyw".
Warszawska kuria nie chce zająć stanowiska w sprawie decyzji o przyszłości krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Z kolei BOR uważa, że krzyż nie powinien tam pozostać, bo to tzw. strefa zero.
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Warszawska kuria nie chce zająć stanowiska w sprawie decyzji o przyszłości krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Z kolei BOR uważa, że krzyż nie powinien tam pozostać, bo to tzw. strefa zero.
Krzyż, który harcerze postawili przed Pałacem Prezydenckim trafi do pobliskiego kościoła św. Anny. Ale porozumienia zawartego między warszawską kurią, harcerzami i Kancelarią Prezydenta nie uznają "obrońcy krzyża". Przeczytaj: "Damy się pozabijać, a nie odejdziemy od krzyża"

Przeniesienie krzyża - zdaniem Tomasza Terlikowskiego - nie ostudzi emocji. - Bo to nie krzyż jest przedmiotem sporu. Przedmiotem podziału jest pamięć. Już dzień po tym jak prezydent Komorowski opowiadał dyrdymały na temat pojednania, zapowiedział, że krzyż ma zginąć. Nie chodziło o krzyż - chodziło o pamięć o Smoleńsku, o jego poprzedniku - mówił nie kryjąc emocji publicysta. Według Terlikowskiego cała wina leży po stronie Platformy Obywatelskiej. - Decyzje i wypowiedzi polityków Platformy pokazują, że ich celem jest jak najszybsza amnezja, zapomnienie o tym, co się wydarzyło 10 kwietnia. Tylko jednym z elementów było usuniecie krzyża - stwierdził gość programu Ewy Wanat "Subiektyw".

- Pamięć nie zniknie wraz z krzyżem. Ludzie nadal będą się tam zbierać, zadawać pytania. Spokój tam nie wróci - dodał redaktor portalu fronda.pl.

Posłuchaj gorącej rozmowy w programie "Subiektyw">>

"Zawsze polityka krzyżowi szkodzi"

Zupełnie inaczej spór o krzyż widzi ks. Kazimierz Sowa z kanału telewizyjnego Religia TV. - To nie pan Komorowski i politycy PO jako pierwsi wywołali temat. To było wieczorem w dniu, kiedy ogłoszono wyniki II tury wyborów. Te słowa padły z ust kogoś innego. Nie były to słowa o krzyżu, ale ich konsekwencją było upolitycznienie tego, co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu - mówił ks. Sowa, choć nazwiska Jarosława Kaczyńskiego nie wymienił.

"Z ich męczeńskiej śmierci wyrósł ten ruch..." - przemówienie J. Kaczyńskiego>>

Ks. Kazimierz Sowa mówił (przepraszając za to określenie), że krzyż stał się "czymś w rodzaju gorącego kartoflem, który sobie przerzucano". - I wpadł w ręce, które mają na sobie kolory polityczne, środowisk mniej lub bardziej związanych z PiS. Z tych środowisk wywodzą się obrońcy krzyża - ocenił szef Religii TV. - Zawsze polityka krzyżowi szkodzi. A polityka jest nieodłącznie związana z tym wydarzeniem - dodał.

Jak więc zdaniem ks. Sowy rozwinie się sytuacja? - Jestem prawie przekonany, że nie dojdzie do spektakularnych akcji. Ale obrońcy krzyża nadal będą wyrażać głośno swoją dezaprobatę, tworzyć koncepcje i teorie, że wszystko jest ukartowane - przewiduje.

"Kiedy Kancelaria Prezydenta postanowi usunąć ludzi?"

Tomasz Terlikowski niepokoi się o tych, którzy bronią krzyża. - Zastanawiam się, kiedy Kancelaria Prezydenta postanowi usunąć ludzi, którzy będą tam przychodzić. Po tym, co widzimy to jest coraz bardziej prawdopodobne - stwierdził publicysta. - Chodzi o to, żeby tam nie było ludzi. Nie było pamięci i nie było upamiętnienia katastrofy - taki jest cel - dodał. I pytał. - Jeżeli ci ludzie będą tam przychodzili, to czy policja powinna ich wyrzucić?

Psycholog o obrońcach krzyża - czytaj>>

- Jeśli ktoś przyjdzie tego czy innego dnia, będzie chciał popatrzeć na to miejsce. Ma do tego prawo. Polska to jest wolny kraj - ripostował ks. Sowa. Zdaniem Terlikowskiego - "jeśli tam będzie tablica, jeśli ludzie którzy będą tam przychodzić nie będą szykanowali, to wtedy będziemy mogli mówić o wygaszaniu konfliktu". - Ale ja obawiam się, że może być inaczej. I znowu będzie tak, że politycy Platformy wydadzą polecenia a politycy PiS będą odpowiedzialni, bo chcą pamiętać o ofiarach katastrofy - powiedział Terlikowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (26)

  • politol59

    0

    W tym samym tonie co ten organizator współczesnych krucjat krzyżowych, wypowiadał się
    wczoraj w Rzepie jego kumpel Jan Pospieszalski. Ciekawe czy PO i spóła pogoni skutecznie
    to towarzystwo z publisi.

  • kara1953

    0

    "Według Terlikowskiego cała wina leży po stronie Platformy Obywatelskiej. - Decyzje i wypowiedzi polityków Platformy pokazują, że ich celem jest jak najszybsza amnezja, zapomnienie o tym, co się wydarzyło 10 kwietnia. Tylko jednym z elementów było usuniecie krzyża"
    No, dobrze - amnezja. Ale dlaczego ja, przeciętna obywatelka Polski mam PAMIĘTAĆ na wieki wieków wypadek z 10 kwietnia. Pamięć o zbrodni katyńskiej jest obowiązkiem Polaka. Pamięć o katastrofie to obowiązek rodzin ofiar tej tragedii. Ale jest to tragedia jakich tysiące dzieje się codziennie na całym świecie. Czy mam zrezygnowac z własnego zycia zajmując sie tylko opłakiwaniem ofiar wypadków? Mogę poświęcić im chwilę zadum nad słabością człowieka i zastanowić się nad niepotrzebną smiercią. Ale to wszystko. Ludzie, którzy zginęli w tej katastrofie nie zrobili dla mnie kompletnie nic dobrego, żebym miała wspominać ich z estymą. Zupełnym absurdem jest żądanie ode mnie, żebym budowała im pomniki, czciła, itede iepe... Nie mam im nic do zawdzięczenia - wręcz przeciwnie. Katastrofa się wydarzyła, żałoba się odbyła i wracamy do własnego życia i spraw. To wszystko.

  • w_goroncej_wodzie_company

    0

    jakby pochówku na Wawelu było mało dla zachowania pamięci...

  • korcia2000

    Oceniono 1 raz 1

    Spokoju nie będzie, jeśli takie oszołomiaste typki jak p. Terlikowski będą podgrzewać atmosferę i wspierać moherowe dewotki. A kto na tym przede wszystkim ucierpi? Kościół!

  • bayadera

    0

    A mnie tu cos nie gra. W Krakowie skazano na pol roku dwie panienki co usunely znicze i wience z Rynku po pogrzebie (niektorych) ofiar katastrofy spod Smolenska bo podobno Rynek Krakowski to 'miejsce pamieci'.
    Znaczy sie w Kongresowce inaczej a w Galicji jeszcze inaczej.
    Czy to chodzi o tego samego Kaczora?

  • arc63

    0

    Pamięć o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem będzie przypominana w okolicach tej daty, o co tutaj kruszyć kopie?. Pamięć o wybitnym prezydeńcie pozostanie taka jakim był ten mąż stanu. Jego rozwój umysłowy każdy widział, ten człowiek sam się ośmieszał. Irasiad, który był bardzo zmęczony mówi samo za siebie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX