Kto z PiS nie chce pracować w zespole Macierewicza?

Łukasz Antkiewicz
22.07.2010 , aktualizacja: 20.08.2010 14:27
A A A Drukuj
Nie wszyscy z Prawa i Sprawiedliwości wstąpią do parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Powody? Jedni wykręcają się nadmiarem własnych obowiązków, inni uważają, że grupa jest na tyle duża, że są już niepotrzebni. Niektórzy cicho przyznają, że nie przypasował im jej przewodniczący. - Nasza nieobecność to nie jest bunt - zapewniają.
Antoni Macierewicz stoi na czele zespołu PiS
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz stoi na czele zespołu PiS
Joanna Kluzik-Rostkowska
Fot. Franciszek Mazur / Agencja
Joanna Kluzik-Rostkowska
Joanna Kluzik-Rostkowska/Antoni Macierewicz
Fot. AG
Joanna Kluzik-Rostkowska/Antoni Macierewicz
Ci, którzy postanowili nie przystępować do parlamentarnego zespołu zajmującego się tragedią smoleńską, to głównie posłowie kojarzeni z frakcją liberalną PiS. Na czele z takimi partyjnymi gwiazdami jak Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak czy Jan Ołdakowski.

Jarosław Zieliński, wiceszef smoleńskiego zespołu bagatelizuje: - To nieliczni. Widocznie nie mają czasu, żeby pracować razem z nami - mówi. Ci "nieliczni" to w sumie - jak wynika z danych podawanych obecnie przez Kancelarię Sejmu - 49 posłów i 11 senatorów PiS. Ale trzeba też przyznać, że tych niezapisanych do zespołu parlamentarzystów ubywa, bo dopiero teraz - także pod wpływem zainteresowania mediów - dopisują się do listy.

"Zespół powinien być mniejszy", "Nie jestem tam potrzebna"

Są jednak i tacy, którzy zostają przy swoim stanowisku i deklarują, że do zespołu się nie zapiszą. - Ale nie jest to żaden bunt - zapewnia w rozmowie z reporterem TOK FM poseł Jan Ołdakowski. - Ja po prostu tak postanowiłem, że się do niego nie zapiszę - wyjaśnia, a jego koleżanka z partii Elżbieta Jakubiak przypomina, że uczestnictwo w zespole jest dobrowolne. - Ja po prostu zajmuje się w Sejmie zupełnie innymi sprawami. Nie muszę także uczestniczyć w pracach tej grupy - podkreśla.

Innymi obowiązkami wykręca się też poseł Adam Abramowicz. Tłumaczy nam, że jego domeną jest gospodarka, a nie - śledztwo smoleńskie. - Oczywiście, gdyby w zespole Macierewicza był niedobór posłów, to zasiliłbym swoją osobą go zasilił - deklaruje.

Ale póki co jest wprost odwrotnie. Dla niektórych posłów taka duża liczebność zespołu - 134 parlamentarzystów - to wręcz wada. - W mniejszych zespołach lepiej się pracuje. Tu przy takiej ilości pan przewodniczący będzie musiał dobrze to zorganizować. Nie jestem więc tam potrzebna - tłumaczy swoją nieobecność w zespole Lena Dąbkowska-Cichocka z PiS. - Jakby był tam nas cały klub, to moglibyśmy sparaliżować prace - wtóruje posłanka Maria Nowak.

Macierewicz nie pomoże PiS, ale i nie zaszkodzi

Wszyscy rozmówcy reportera TOK FM zapewniają, że - choć nie uczestniczą w pracach zespołu Macierewicza - interesują się katastrofą smoleńską. Informacje o postępach w tej sprawie będą zdobywać od kolegów pracujących w zespole.

Nieliczni pytani o to, dlaczego nie są w zespole, potrafili w przeciągu chwili zmienić zdanie i deklarowali, że się do niego zapiszą.

- Jestem lekarzem. Nie wiem, jak mógłbym pomóc w zespole - zastanawiał się poseł Tomasz Latos, ale zaraz potem deklarował: - Skoro jest takie zainteresowanie, to jeszcze dziś zapiszę się do zespołu - mówił poseł.

Tyle oficjalnie. W sejmowych kuluarach niektórzy z posłów PiS - także z tych należących do zespołu - przyznają, że błędem był wybór Antoniego Macierewicza na szefa zespołu. - Bo przez niego pokazujemy starą twarz. Zobaczymy, jak to się odbije na naszych wynikach - opowiada jeden z posłów. - On PiS-owi nie pomoże. Ale i chyba nie zaszkodzi - ripostuje z kolei inny szeregowy parlamentarzysta PiS.

Posłowie i senatorowie, którzy nie weszli do zespołu Macierewicza

W skład zespołu nie weszło 43 posłów klubu PiS: Adam Abramowicz, Iwona Arent, Marek Ast, Joachim Brudziński, Zbigniew Chmielowiec, Lena Dąbkowska-Cichocka, Tomasz Dudziński, Jacek Falfus, Tomasz Górski, Adam Hofman, Dawid Jackiewicz, Jarosław Jagiełło, Elżbieta Jakubiak, Grzegorz Janik, Dariusz Kaczanowski, Jarosław Kaczyński, Wiesław Kilian, Joanna Kluzik-Rostkowska, Bogusław Kowalski, Zbigniew Kozak, Maks Kraczkowski, Krzysztof Maciejewski, Mirosława Masłowska, Kazimierz Matuszny, Krzysztof Michałkiewicz, Wojciech Mojzesowicz, Maria Nowak, Jan Ołdakowski, Jacek Osuch, Pawel Poncyljusz, Jerzy Rębek, Adam Rogacki, Nelli Rokita, Monika Ryniak, Dariusz Seliga, Anna Sikora, Lech Sprawka, Piotr Stanke, Jan Szyszko, Krzysztof Tchórzewski, Robert Telus, Grzegorz Tobiszowski, Jarosław Żaczek.

Do zespołu nie dołączyło także 12 senatorów: Jerzy Chróścikowski, Lucjan Cichosz, Grzegorz Czeleje, Stanisław Gogacz, Henryk Górski, Kazimierz Jaworski, Stanisław Karczewski, Bronisław Korfanty, Krzysztof Majkowski, Adam Massalski, Wojciech Skurkiewicz, Grzegorz Michał Wojciechowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • jacoladaco

    0

    Macierewicz ma misję - zrobić z zera bohatera

  • vidi12

    0

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZŁONKÓW I SYMPATYKÓW SOJUSZU LEWICY DEMOKRATYCZNEJ. SEMPER FIDELIS !!!

  • brabec

    0

    Wywalić z Wawelu-natychmiast !

  • 71c

    Oceniono 3 razy 3

    Klon II też nie wszedł do komisji. Widocznie nie jest zainteresowany pracami w komisji PiSoświrów. Ten zoofil woli zabawiać się ze swoim kotem Alikiem. Nie chcą Palikota w komisji, bo się boją jego niewygodnych i kluczowych pytań. PISożyty to tchórzem podszyte oszołomy i kłamcy.

  • sakuracz

    0

    Moja jest tylko racja. I to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza, że właśnie moja racja - jest racja najmojsza.
    Chyba pasuje, nie?

  • obywateleu

    Oceniono 2 razy 2

    PIS na pewno się rozpadnie a w niedługim czasie po tej radosnej nowinie pani Joanna Kluzik-Rostkowska zostanie panią premier w Polsce. Zapamiętajcie moje słowa i za dwa lata przyznacie mi rację.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX