Będzie przynajmniej "kilka miesięcy" czekania na efekty pracy prokuratorów ws. katastrofy smoleńskiej

as
22.07.2010 , aktualizacja: 22.07.2010 10:00
A A A Drukuj
Jesteśmy skazani na przecieki i szum wokół sprawy katastrofy smoleńskiej. - Jeśli dzwoni codziennie ok.100 dziennikarzy, to trudno żeby tego szumu nie było - przyznał rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Obiecał że za "kilka miesięcy" poznamy pierwsze ustalenia ze śledztwa. Na razie śledczy sprawdzają cztery hipotezy przyczyn wypadku i czekają na dokumenty z Rosji.
Płk. Zbigniew Rzepa w TOK FM
Fot. Tokfm.pl
Płk. Zbigniew Rzepa w TOK FM
Płk. Zbigniew Rzepa w TOK FM
Fot. Tokfm.pl
Płk. Zbigniew Rzepa w TOK FM
Prokuratura wojskowa prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej potwierdziła, że w ciele prezydenta Kaczyńskiego nie stwierdzono śladów alkoholu. Wcześniej nieoficjalne informacje na ten temat ujawniła "Rzeczpospolita". - Kiedy ta informacja była nieoficjalna, mogła być celem dywagacji. Chcieliśmy to przeciąć - mówił w Poranku Radia TOK FM rzecznik prasowy Naczelnego Prokuratora Wojskowego, płk Zbigniew Rzepa.



We krwi prezydenta nie było śladów alkoholu: czytaj więcej

Według gościa Poranka Radia TOK FM nie możemy oczekiwać, że prokuratura na bieżąco będzie relacjonować postępy śledztwa. - Niestety śledztwo ze swojej natury jest niejawne, jest więc ten konflikt interesów z opinią publiczna. Ale my codziennie udzielamy informacji, ogłaszamy komunikaty - mówił płk Rzepa. Podkreślił, że przecieki i szum informacyjny na temat śledztwa to nie jest wina prokuratorów. - Jeśli dzwoni codziennie ok. 100 dziennikarzy to trudno, żeby tego szumu nie było ze strony mediów - ocenił.

Kiedy poznamy pierwsze efekty pracy śledczych? - W prokuraturze nie ma nikogo, kto chciałby się pokusić o odpowiedź na to pytanie - przyznał płk Rzepa. Przypomniał, że zwykle śledztwa w sprawie katastrof lotniczych trwa kilka lat. Dodał, że za "kilka miesięcy" powinniśmy jednak poznać pierwsze efekty pracy prokuratorów. - Nie chciałbym żeby uznano, że na pewno to będzie za 2-3 miesiące. Na pewno poinformujemy opinię publiczna o wynikach, żeby dowiedziała się o pewnych kwestiach - podkreślił rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

W październiku poznamy cały zapis z czarnych skrzynek. Przeczytaj



Cztery hipotezy i czekanie na dokumenty z Rosji

Polscy śledczy weryfikują cztery wersje. Przyjęte w śledztwie hipotezy zakładają, że do katastrofy prezydenckiego tupolewa mogło dojść na skutek awarii samolotu, działań ludzkich, działań osób trzecich (zamach) oraz z przyczyn organizacji lotu.



Żadnej z wersji - jak podkreślał płk Rzepa - nie można wykluczyć. Nawet tej o zamach terrorystycznym. - Z uzyskanych przez prokuraturę informacji wynika, że nie były użyte żadne konwencjonalne środki pirotechniczne, wybuchowe. Nie znaleziono śladów takich środków w szczątkach samolotów - powiedział rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

Mec. Rogalski: byłbym ostrożny w kwestii wykluczenia zamachu konwencjonalnego

Prokuratorzy czekają na kolejne dokumenty z Rosji. Jak mówił w Poranku Radia TOK FM płk Zbigniew Rzepa do tej pory dotarło do Polski ok. 1/3 protokołów z zeznań świadków. Rzecznik stwierdził, że nie można zarzucić Rosjanom, że nie chcą przekazywać do Polski potrzebnych materiałów. W podobnych śledztwach oczekiwanie na dokumenty trwa zwykle od 6 miesięcy do 3 lat. Od katastrofy w Smoleńsku minęły ponad trzy miesiące.

Na jakie dokumenty czekają polscy śledczy? - Czekamy na wyniki sekcji zwłok. oczekujemy na przesłanie dokumentów i różnego rodzaju aktów prawnych, które regulowały kwestię ruchu lotniczego w czasie, kiedy wydarzyła się katastrofa. Czekamy też na kolejne protokoły zeznań świadków. Chodzi nam o naocznych świadków, oni zostali zawnioskowani do przesłuchania - powiedział rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • e900

    Oceniono 1 raz 1

    Ale wy się lubicie pastwić nad tym PiSem :D a co wasz premier zrobił w sprawie tej katastrofy? a jego obietnice "jak zostanę premierem to..."ludzie się na to nabrali.Teraz macie pełnię władzy to możecie realizować te swoje obietnice..a nie,zapomniałem przez PiS i przez jego krzyż nie będzie 500 dni spokoju ale co tam,nie powiem jak Kaczyński był Premierem to też za dużo nie robił ale to już jest przesada.A jesteśmy zieloną wyspą na oceanie kryzysu,nie za sprawą "cudów" premiera tylko dlatego bo

    a)Może nie wyliczamy poprawnie PKB itp.

    b)Oszukują nas

    Ciekawe jak to jest? u nas kryzysu nie ma a szpitale są ruinami,oszczędza się na wojsku i wiele podobnych przypadków.Wiem że teraz posypie się fala minusów dlatego że źle skomentowałem "jedyną słuszną partię" ale szczerze mówiąc wali mnie to :D pozdrawiam...

  • megafonsprawiedliwy

    0

    to zabawne, ale najlepsze komentarze mają ujemne oceny :)

    Chyba każdy pracownik (przepraszam za wyrażenie) Agory musi w ramach obowiązków służbowych kliknąć określoną ilość minusów w przytomne komentarze :D

  • demostenesxt

    0

    Rogalski i Macierewicz - dwa bratanki - specjaliści od katastrof lotniczych... Ba - specjaliści od wszystkiego!!! Ich działania są policzkiem dla prokuratorów i specjalistów pracujących nad tą sprawą.... to poniżenie ludzi prawdziwie mających coś do powiedzenia w takich sprawach katastrof...
    Wszystko przez to, że duża część polskiego społeczeństwa to katodebile prawicowi we wszystko wierzą... np w boga...

  • queserasera

    0

    Słaniam się ku tezie, iż do twardego lądowania doszło na skutek działań ludzkich z przyczyn organizacji lotu... ale przyznaję, że na skutek wyczynów rodzeństwa Kaczyńskich jestem stronniczy. KRAŃCOWO!

  • jim19

    0

    przepraszam za literówkę oczywiście chodzi nie o "triploidalny styl" (cokolwiek miałoby to znaczyć) a tabloidalny styl

  • maciekgr

    0

    do m-szalik - jak widać Kartofel nie napił się za to Ty to jesteś kompletnie Na...ny i to w taki upał!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX