Macierewicz tropi katastrofę: Szokujące rozbieżności. O co chodzi?

ga IAR, PAP
21.07.2010 , aktualizacja: 21.07.2010 20:21
A A A Drukuj
Szef PiS-owskiego zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej ogłosił, że natknął się na "szokujące rozbieżności" dotyczące pracy polskich specjalistów po katastrofie pod Smoleńskiem. Chodzi o to, czy polscy lekarze brali udział w sekcjach zwłok. Antoni Macierewicz cytował sejmowe wystąpienie Ewy Kopacz, która - według niego - mówiła w Sejmie, że nasi specjaliści uczestniczyli w sekcjach. Sprawdziliśmy. Nie mówiła.
Antoni Macierewicz stoi na czele zespołu PiS
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz stoi na czele zespołu PiS
Macierewicz przywołał na konferencji prasowej w Sejmie fragment rozmowy z rzecznikiem Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk. Zbigniewem Rzepą zamieszczony w środowej "Gazecie Wyborczej". Rzepa pytany tam, czy polscy prokuratorzy i patomorfolodzy uczestniczyli w sekcjach zwłok ofiar smoleńskiej katastrofy, odpowiedział, że nie.

- Okazuje się z wypowiedzi prokuratury wojskowej, że wbrew temu o czym nas zapewniano przez ubiegłe, blisko już cztery miesiące, nie było prokuratorów i nie było patomorfologów przy sekcji zwłok ofiar katyńskich. To rzeczywiście jest samo w sobie szokujące, ale trzeba do tego jeszcze dodać, że przecież my wszyscy, na posiedzeniu Sejmu, przez panią minister Kopacz, która robiła to na polecenie pana premiera Tuska, byliśmy zapewniani, że właśnie byli - prokuratorzy i zwłaszcza patomorfolodzy - powiedział Macierewicz.

Cytowanie sejmowych wystąpień

Poseł PiS cytował też fragment wystąpienia sejmowego Ewy Kopacz z 29 kwietnia podczas dyskusji nad informacją rządu o śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Macierwicz zacytował słowa minister zdrowia:"Z wielką uwagą obserwowałam pracę naszych patomorfologów przez pierwsze godziny. Pierwsze godziny nie były łatwe i to państwo musicie wiedzieć. Przez moment nasi polscy lekarze byli traktowani jako obserwatorzy tego, co się dzieje. To trwało może kilkanaście minut, a potem, kiedy założyli fartuchy i stanęli do pracy razem z lekarzami rosyjskimi, nie musieli do siebie nic mówić" - cytował poseł PiS. Macierewicz pytał co Ewa Kopacz "naprawdę widziała". Zwrócił się też z pytaniem do premiera Donalda Tuska: "czy tylko opinia publiczna była wprowadzona w błąd, czy także on został wprowadzony w błąd?". "I prosimy o odpowiedź" - dodał Macierewicz. Jego zdaniem, te rozbieżności są "szokujące".

O czym mówiła minister?

Sprawdziliśmy co 29 kwietnia w Sejmie mówiła minister zdrowia. Antoni Macierewicz nie powiedział, że wystąpienie minister dotyczyło nie sekcji zwłok a późniejszej identyfikacji ciał ofiar katastrofy, które przewieziono do Moskwy. Można się tego domyślać już (z pominiętych przez posła) pierwszych zdań wystąpienia: "Wyruszyłam do Moskwy następnego dnia po tragedii, w niedzielę. Pierwsze kroki, razem z ministrem Arabskim i z ministrem Najderem, skierowaliśmy przede wszystkim do miejsca, w którym spodziewaliśmy się zobaczyć tych, którzy w tej tragicznej katastrofie zginęli. Zobaczyliśmy prosektorium, jak również to miejsce, w którym mieli dokonywać oględzin zapowiadający swój przyjazd do Moskwy najbliżsi zmarłych." - mówiła w Sejmie Ewa Kopacz. Identyfikacji ofiar i pomocy rodzinom zmarłych w katastrofie poświęcone było całe jej przemówienie. Nie ma w nim słów o sekcjach zwłok i ewentualnym udziale w nich polskich specjalistów.

Co mówiła minister w Sejmie można przeczytaćTUTAJ.

Ministerstwo zdrowia na razie nie komentuje wystąpienia szefa PiS-owskiego zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (380)

  • rock73

    0

    "nie było prokuratorów i nie było patomorfologów przy sekcji zwłok ofiar katyńskich."

    To literówka, czy Macierewiczowi naprawdę kojarzy się katastrofa smoleńska ze zbrodnią katyńską? Jeśli tak, to jego zachowanie jest zrozumiałe, ale taki człowiek, posługujący się skojarzeniami przede wszystkim, nie nadaje się na śledczego. Poza tym co on bada? Wypowiedzi publiczne i ogólnodostępne dokumenty. To jest praca "białego wywiadu", historyka, albo hobbysty, a nie śledczego. Śledczy powinien jechać na miejsce i zbierać dowody, przede wszystkim materialne, a nie zastanawiać się kto za tym wszystkim stoi i dlaczego jak zwykle Ruscy.

  • mariopress

    Oceniono 1 raz 1

    Brawo Macierewicz!!
    Aczkolwiek pisząc to na forum GW
    czuję się jak hetero na gay party.

  • mariopress

    Oceniono 1 raz 1

    **seria dziwnych zdarzeń ***
    Jest jeszcze seria dziwnych zdarzeń takich jak:
    "przepowiednia", jaka niechcący wyrwała się Komorowskiemu rok temu: "będą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni" www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&feature=related
    * seria zgonów ludzi związanych z kancelarią premiera, bezpieczeństwem państwa i z katastrofą smoleńską:
    * bp Mieczysław Cieślar. Zg. 18.04.2010 r. – Duchowny zginął w godzinach nocnych w wypadku samochodowym. Miał byc nastepca ks.Adama Pilcha – ktory zginal w Smolensku. Bp Cieslar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB (sprawa Zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bp Janusza Jaguckiego)
    * dr Dariusz Ratajczak. Zg. 28.05.2010 r. – Zginął w bardzo zagadkowych okolicznościach. Dariusz Ratajczak (48 l.) był doktorem historii, jedynym w Polsce skazanym za "kłamstwo oświęcimskie". Znajdujące się w stanie znacznego rozkładu zwłoki znaleziono w ubiegłym tygodnie w samochodzie renault kangoo, który prawdopodobnie od 28 maja stał na parkingu pod "Karolinką". Gwoli uczciwości trzeba dodać, że był też ofiarą nagonki w "Wyborczej".
    * Krzysztof Knyż zg. 02.06.2010 r. – 'Operator Faktów nie żyje', taka informacja pojawiłą się w serwisie tvn, bez szczegółów. Pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach) Śmierć operatora nieomal przemilczana…
    * prof. Marek Dulinicz zg. 06.06.2010 r. szef "rzekomej" grupy archeo ktora miala wyjechac do Smolenska-nie zyje… zginął w wypadku samochodowym.
    * Wojciech Sumliński (przeżył) 08.06.2010 r. – Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński uderzył w Białej Podlaskiej samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź, który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Uratował go fakt, że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić jechał jeszcze po mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60 km/h
    * Pod koniec ubiegłego roku też zdarzyła się dziwna historia. Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł nagle 23.12.2009 r. – powiesił się na kablu od odkurzacza. Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym, nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów. Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był czymś przerażony, wręcz szlochał. Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych dokumentów premiera Tuska. Przez jego ręce przechodziła cała korespondencja do premiera – w tym prywatna.
    * jeszcze jednej bardzo istotna śmierć – szyfranta Zielonki… jego szczątki odnaleziono w kwietniu br. w Wiśle. Czy przypadkiem nie było tak, że był on potrzeby Rosjanom do rozszyfrowania kodów z telefonów satelitarnych… a potem się go po prostu pozbyli?
    **************************************************************************************************

  • jar_gal

    0

    p. Maciarewicz wprowadza w błąd całą polskę ochydnie kłamie jak śmie nazywać się katolikiem katolik nie kłamie . mam nadzieję że pan przeprosi wszystkich polaków i pójdzie na kolanach do MATKI BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ prosić o wybaczenie za wszystkie słowa szkalujące i obrzydliwe kłamstwa

  • mariopress

    Oceniono 1 raz 1

    **** Rosja Władimira Putina konsekwentnie prowadzi swoją grę w sprawie smoleńskiego śledztwa. Jej celem wydaje się być uwikłanie Polski w podział wewnętrzny, a zarazem w całkowitą bierność wobec niezwykle agresywnej neoimperialnej polityki Rosji na Wschód od Polski – ostrzega prof. Nowak.
    Profesor zaczyna od skrytykowania bierności Polski wobec rosyjskich władz, które dzień po wyborze Bronisława Komorowskiego na prezydenta oświadczyły, że nie przekażą już Polsce żadnych dokumentów związanych ze śledztwem. Jego zdaniem polski rząd powinien zdecydowanie i stanowczo zaprotestować i zażądać zmiany tego stanowiska. Jak zareagowała Polska?
    - Dokładnie w tym samym dniu pojawił się wpis na blogu pewnego posła z Lublina – nie chcę nawet wymieniać jego nazwiska – który wezwał do zbadania krwi w ciele nieżyjącego prezydenta Kaczyńskiego. I to miałby być główny trop, prowadzący do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Tego rodzaju sojusznicy Rosji, a raczej Putina, w dążeniu do utrudnienia dojścia do prawdy, doskonale realizują scenariusz odwracania uwagi od istoty rosyjskiej gry śledztwem smoleńskim. Choć przyznam, że nie wiem czy ta współpraca z Moskwą jest świadoma, czy nieświadoma – pisze prof. Nowak.
    - Istotą rosyjskiej gry jest nakręcanie spirali konfliktu w Polsce, tak, żeby ci, którzy chcą dochodzić prawdy o katastrofie, byli przedstawiani jako nieodpowiedzialni siewcy konfliktów, jako ci, którzy grożą wręcz pokojowi w całej Europie Wschodniej – tłumaczy prof. Nowak. Dodaje, że konflikt ten ma wywołać fala oskarżeń przeciwko samej Polsce. Chce się spowodować, aby Polacy szukali winnych katastrofy w sobie, a w szczególności w tej części Polski, którą reprezentował zmarły Lech Kaczyński. Taki konflikt, jego zdaniem, nie tylko znacznie osłabia Polskę, ale eliminuje ją także z pozycji mocnego gracza na arenie międzynarodowej.

    - Tymczasem rosyjska polityka neoimperialna w ostatnich tygodniach postępuje niezwykle szybko – niepokoi się Nowak. Profesor wymienia „zajęcie się” Kirgistanem i Białorusią, podporządkowanie Ukrainy i zmiany na Litwie. - Na tych przykładach widać wyraźnie, że Polska jest spychana na margines Europy Wschodniej, w której pełną kontrolę przejmuje Rosja. Polska rezygnuje z aktywnej polityki na tym obszarze, uwikłana w strach przed otwartym stawianiem pytań Rosji w sprawie katastrofy smoleńskiej – wyjaśnia.

    W obecnej sytuacji prof. Nowak nie widzi szans na powodzenie wyjaśnienia przyczyn katastrofy przez międzyparlamentarny zespół powołany przez PiS. - Taką szansę Polska miałaby tylko wówczas, gdyby i rząd i opozycja potrafiły przezwyciężyć podział wewnętrzny, który jest tak bardzo na rękę polityce rosyjskiej. (...) Bez takiego głębokiego namysłu, sam PiS, występujący z niewygodnymi dla Rosji pytaniami o katastrofę będzie wpisany w logikę, której chce Moskwa – konstatuje prof. Nowak.
    eMBe/Fakt.pl

  • politol59

    0

    To nie potrzebna ta cała hucpa jak ten mądrala już wszystko wie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX