- Warunkiem przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego musi być godne upamiętnienie w tym miejscu wszystkich ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - uważa prezes Komitetu Katyńskiego Andrzej Melak. W ten sposób Melak skomentował informację o porozumieniu w sprawie przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny. Porozumienie zostało podpisane przez przedstawicieli władz naczelnych ZHP i ZHR, Kancelarii Prezydenta, Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oraz Duszpasterstwa Akademickiego Kościoła św. Anny.
- Mieliśmy wszyscy nadzieję, że ten krzyż będzie stał do czasów rozpoczęcia budowy lub choćby deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta o upamiętnieniu ofiar katastrofy właśnie przed Pałacem Prezydenckim. To był warunek tych, którzy starali się o pozostawienie tego krzyża - powiedział Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, b. prezesa Komitetu Katyńskiego, który zginął 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem. - Krzyż miał tam stać dotąd, aż Kancelaria podejmie decyzję i ogłosi wszem i wobec, że takie upamiętnienie ofiar katastrofy będzie w tym miejscu możliwe - podkreślił prezes Komitetu Katyńskiego.
Co po krzyżu? Według niego, upamiętnienie powinno przybrać formę "wmontowanej w otoczenie Pałacu Prezydenckiego tablicy z 96 nazwiskami tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem". W liście do prezydenta elekta Bronisława Komorowskiego, podpisanym przez Melaka, Zuzannę Kurtykę ze Stowarzyszenia Rodzin "Katyń 2010" oraz Przemysława Wiplera z Fundacji Republikańskiej, zwrócono się do niego "jako gospodarza terenu, o niezwłoczne podjęcie decyzji erekcji pomnika, którego tymczasowym symbolem i zwiastunem jest krzyż budzący tyle niepotrzebnych kontrowersji".
- Sądzimy, że właściwą formą upamiętnienia Tragedii 10 Kwietnia byłoby umieszczenie na placu przed pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego okazałej formy horyzontalnej (płyty-mastaby - red.)), która w niczym nie zakłóci estetycznej równowagi otoczenia i nie naruszy historycznie ukształtowanej przestrzeni - napisano.
- Jesteśmy głęboko przekonani, że Pańska obywatelska odpowiedzialność, wznosząca się ponad kontekst bieżącej polityki, umożliwi szybką i bezkonfliktową translokację "Krzyża Smoleńskiego" na nowe godne miejsce - czytamy. W liście podkreślono, że zapowiedź Komorowskiego "przeniesienia drewnianego krzyża, ustawionego w dniach żałoby narodowej przed Pałacem Prezydenckim, doprowadziła do konfliktu i oddaliła perspektywę budowy zgody między Polakami".
Warty honorowe Komitet Katyński jest pomysłodawcą inicjatywy codziennych wart honorowych przy krzyżu; warty mają być wystawiane codziennie w godzinach 18-20. Pierwsza, którą pełnili przedstawiciele Komitetu Katyńskiego, m.in. Melak, została wystawiona we wtorek. W kolejnych dniach warty mają pełnić przedstawiciele innych środowisk - górnicy, hutnicy, rolnicy i "wiele innych organizacji społecznych i patriotycznych, które czują się zobowiązane do obrony tego krzyża".
Krzyż przed Pałacem Prezydenckim ustawili harcerze i harcerki z różnych związków ruchu skautowego, skupieni w ruchu "Inicjatywa Polsce i bliźnim". Tekst na przybitej do krzyża tabliczce głosi: "Ten krzyż to apel harcerzy i harcerek do władz i społeczeństwa o zbudowanie tutaj pomnika".