Zamach na rosyjską elektrownię. Zginęli strażnicy

jagor, PAP, IAR
21.07.2010 , aktualizacja: 21.07.2010 10:42
A A A Drukuj
Zniszczona hala turbin w elektrowni wodnej w Kabardo-Bałkarii Fot. STRINGER/RUSSIA REUTERS Zniszczona hala turbin w elektrowni wodnej w Kabardo-Bałkarii
Do elektrowni wodnej w republice Kabardo-Bałkarii na rosyjskim Kaukazie dziś rano włamali się nieznani sprawcy, którzy zabili dwóch strażników i podłożyli materiały wybuchowe - poinformowały miejscowe media. W wyniku ataku doszło do dwóch eksplozji.
Włamywacze dostali się do elektrowni około godz. 5.20, zabili dwóch strażników i podłożyli ładunki wybuchowe
Fot. STRINGER/RUSSIA REUTERS
Włamywacze dostali się do elektrowni około godz. 5.20, zabili dwóch strażników i podłożyli ładunki wybuchowe
- Około godz. 5.20 czasu miejscowego nieznani sprawcy włamali się do pomieszczeń elektrowni zabijając dwóch strażników. Następnie zdetonowali dwa ładunki wybuchowe - oświadczył rzecznik miejscowej milicji. Dodał, że dwie inne osoby zostały ranne i przewieziono je do szpitala.

Ustalono, że napastnicy - od trzech do pięciu - wcześniej napadli na lokalny posterunek policji. Po zabiciu funkcjonariuszy, zabrali im broń.

W związku z wybuchem premier Władimir Putin zwołał nadzwyczajne spotkanie gabinetu. Państwowy koncern RusHydro, do którego należy elektrownia, wcześniej nazwał incydent "zamachem terrostycznym".

Premier Rosji - jak poinformował jego rzecznik - jest w stałym kontakcie z ministrem odpowiedzialnym za sprawy energetyczne. Putin chce zapewnienia, że rejony zasilane przez elektrownię nie zostaną bez prądu.

Uszkodzone generatory

W wyniku eksplozji uszkodzone zostały dwa z trzech generatorów elektrowni. Wyłączono ją z sieci - poinformowały źródła w służbach porządkowych. Na miejsce zdarzenia skierowano milicję i służby medyczne. Wzmocniono również ochronę innych obiektów.

Elektrownia wodna na rzece Baksan jest jedną z najstarszych w Rosji. Zbudowano ją w latach 30-tych ubiegłego wieku. Ostatnio prowadzono prace przy jej modernizacji. Wytwarzała 25 megawatów, zaopatrując w prąd kilka miast Kabardyno - Bałkarii i szereg kurortów miejscowości Mineralne Wody.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • foruman

    0

    @o90 jeśli to był atak terrorystyczny, to na pewno nie zrobili go ani Kabardyńcy ani Bałkarzy. Twoja znajomość rzeczywistości jest widać odwrotnie proporcjonalna do poziomu demagogii.

  • foruman

    0

    redakry gazeta.pl nie mogą się zdecydować czy to byłow kabardyno-bałkarii czy w kabardo-bałkarii ;-))) ot, wiedza na wikipedii oparta jaką ma wartość;-))

  • dawaj_czasy

    Oceniono 2 razy 2

    Coz tu mozna dodac ... nieludzka ziemia pod rzadami ZBIRA

  • asmall4

    0

    Pierwsza fotka wygląda na poprawianą Fotoshopem (ten czarny jest zbyt ładny i sztuczny).

    Na reszcie fotek nie ma nic specjalnego.

  • ekumeniczny

    Oceniono 1 raz -1

    KROTKI TRAKTAT O 'nieznanych sprawcach"
    =========================================

    ZYDZI z B'nai Birth zmusili Polakow w chamski sposob do "akceptacji budowy centrum szkolenia NIEZNANYCH SPRAWCOW w Warszawie. Sami natomiast odgrodzili sie od NIEZNANYCH SPRAWCOW 40 km murem.
    Niestety nas polakow nie stac na budowe takiego muru bo my NIE OKRADAMY FUNDUSZY EMERYTALNYCH i oszczednosci zycia ciezko pracujacych ludzi.

    Inne przyklady NOWOMOWY zydowskiej prasy:
    2 wojne wywolali "nazisci", zydow mordowali "nazisci, ale odszkodowania placa zydom NIEMCY
    ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
    ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

    Prawda ze sympatyczni sa ci faryzeusze?
    Zwlaszcza jak cenzuruja prawde o sobie.
    ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

  • asmall4

    Oceniono 4 razy 4

    cd.

    Ataki terrorystyczne w Moskwie, Wolgodońsku i Riazaniu (wrzesień 1999)

    Zamachy bombowe w Moskwie, Wolgodońsku i Riazaniu, o których mówili
    Abu-Supjan Magomiedowicz Mowsajew i Aleksiej Gałkin, zdarzyły się kilka do
    kilkunastu dni po wybuchu w Bujnaksku. Wczesnym rankiem 9 września w powietrze
    wyleciał blok mieszkalny przy ulicy Gurjanowa w Moskwie. Trzynastego
    września nad ranem ten sam los spotkał inny budynek mieszkalny w stolicy
    - przy ulicy Kaszyrskoje Szosse. Szesnastego września eksplodował blok w Wołgodońsku.
    Wieczorem 22 września mieszkańcy oraz funkcjonariusze policji zapobiegli
    wybuchowi bloku w Riazaniu. Te terrorystyczne ataki, największe w historii
    Rosji, pochłonęły życie ponad 300 osób. To one stały się bezpośrednią
    przyczyną regularnej wojny z Republiką Czeczenii - wojny, która miała pochłonąć
    wiele tysięcy ludzkich istnień i przyniosła krzywdy oraz cierpienia milionom
    ludzi.
    Dzisiaj wiemy już znacznie więcej na temat zamachów na budynki mieszkalne.
    Przygotowania do nich rozpoczęły się, kiedy rosyjskie władze podjęły polityczną
    decyzję o wszczęciu drugiej wojny czeczeńskiej - w marcu lub kwietniu 1999
    roku . Przeprowadzenie terrorystycznych ataków pozostawiono FSB oraz GRU.
    W Bujnaksku blok, w którym mieszkali wojskowi z rodzinami, został wysadzony
    przez ludzi z GRU, bowiem udział w tej operacji struktur FSB mógłby doprowadzić
    do konfliktu między FSB a Ministerstwem Obrony. Ataki terrorystyczne
    w Moskwie, Wołgodońsku oraz Riazaniu zostały zorganizowane przez FSB.

    Oto, jak wyglądała struktura dowodzenia całej operacji: Putin (były dyrektor
    FSB, przyszły prezydent) - Patruszew (następca Władimira Władimirowicza na
    stanowisku dyrektora FSB) - generał FSB Gierman Aleksiejewicz Ugriumow
    (dyrektor Departamentu Zwalczania Terroryzmu) - Maksim („Maks") Łazowski,
    Abu Bakar (Abubakar) oraz dwóch agentów FSB bezpośrednio odpowie-
    dzialnych za techniczne zorganizowanie zamachów bombowych. Tatiana Wikto-
    rowna Korolowa, Aczemiez Szagabanowicz Goczijajew i Aleksander Jurjewicz
    Karmiszyn byli właścicielami firmy, w której magazynach ulokowano przesyłki
    z heksogenem. Na workach widniał napis „cukier" (przypuszczalnie ludzi tych
    wokorzystano bez ich wiedzy - mogli oni nie mieć pojęcia, że w ich magazynie
    i ładowano materiały wybuchowe). Adam Asmanowicz Diekkuszew, Jusup
    Ibragimowicz Krymszachałow oraz Timur Amurowicz Batczajew zostali wyna-
    jęci przez „czeczeńskich separatystów" (agentów FSB) do przewiezienia tych
    materiałów wybuchowych do piwnicy wspomnianego wyżej bloku w Wolgodoń-
    sku i ewentualnie także do obu bloków w Moskwie. Ludzie ci byli przekonani,
    że dostarczają materiały wybuchowe do prowizorycznego magazynu oraz że ma-
    teriały te zostaną ostatecznie użyte do wysadzenia „obiektów federalnych". Na
    koniec wymienić trzeba tu także agentów FSB, Władimira Romanowicza i Ram-
    zana Dyszekowa, którzy przeprowadzili zamachy bombowe na budynki miesz-
    kalne w Moskwie, oraz agentów FSB, których zatrzymano i sfilmowano po
    próbie wysadzenia w powietrze bloku w Riazaniu wieczorem 23 września 1999
    roku - ich nazwiska nie zostały jednak ujawnione.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX