Kluzik-Rostkowska: Za słowami Kurskiego i Brudzińskiego są emocje, nie kalkulacja

psm
20.07.2010 , aktualizacja: 20.07.2010 07:26
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. - Jacek Kurski i Joachim Brudziński pracowali w tym sztabie, więc nie jest tak, że nagle do prezesa dochodzi jakaś zupełnie nowa, inna grupa polityków - mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego.
Joanna Kluzik-Rostkowska
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Joanna Kluzik-Rostkowska
- Nie rozmawiałam z prezesem Jarosławem Kaczyńskim od czasu, kiedy wyjechałam na urlop, ale mam takie przeświadczenie, że to wpływ emocji - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska o zerwaniu Jarosława Kaczyńskiego z łagodnym wizerunkiem. - Jarosław Kaczyński ma do nich prawo, ale jakie to będzie miało znaczenie dla postrzegania Prawa i Sprawiedliwości, to się dopiero okaże. Główny motyw to jednak emocje - dodała.

Według szefowej sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego słuszną decyzją było pominięcie w kampanii retoryki związanej z katastrofą smoleńską, ponieważ rodzi ona zbyt duże emocje. Dodała, że gdyby wykorzystać katastrofę w kampanii, nie byłoby miejsca na rozmowy o wizji Polski. - Jestem przekonana, że taka strategia miała swój głęboki cel i gdybym jeszcze raz stanęła przed taką decyzją, zrobiłabym to samo - mówi w wywiadzie dla "Polski The Times". Dodaje, że za ostatnimi wypowiedziami Jacka Kurskiego i Joachima Brudzińskiego również kryją się emocje, a nie polityczna kalkulacja.

Szef klubu, wiceprezes partii, prezydent miasta? "Jest mi dobrze tu, gdzie jestem"

Będzie pani wicemarszałkiem Sejmu? - dopytuje gazeta. - Nie mam pojęcia - odpowiada Joanna Kluzik-Rostkowska. - Wracam w tym tygodniu do Sejmu i dowiem się, o co chodzi - dodaje.

Zapytana o ostatnie spekulacje co do jej osoby, o to, czy zostanie wiceprezesem PiS-u, szefem klubu partii, kandydatką na prezydenta Warszawy, Łodzi lub Katowic, Kluzik-Rostkowska odpowiada, że na szefa klubu się nie nadaje, a na prezydenta miasta nie chce. - Jestem wiceprzewodniczącą komisji polityki społecznej i jest mi z tym bardzo, bardzo dobrze - mówi. - Ale jeśli Jarosław Kaczyński i dowództwo partii uznają, że powinnam się zająć innymi sprawami, to oczywiście wezmę to pod uwagę, rozważę - dodaje. - A jeśli uznają, że lepiej mnie trzymać w naszej "partyjnej zamrażarce", to będę z tego zadowolona - podsumowuje Joanna Kluzik-Rostkowska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (63)

  • gojaga1

    0

    p. Kluzik udaje naiwną, bo chyba nie jest taka głupia, zeby nie widzieć wyrachowania i zimnej kalkulacji krzykaczy z PiSu.

  • abalys

    0

    Brudziński do dzisiaj obrabiasz kieszenie?

  • czesarna

    Oceniono 2 razy 2

    To nie jest kwestia emocji. To, co zwłaszcza teraz prezentuje PiS przez swego prezesa i jego harcowników, to jest patologia stanu ducha całej tej nieszczęśliwej formacji. Tego już się nie zmieni. Nie pomogą tu żadne zaklęcia. Reszty dokona czarująca postać pisowskiego Dzierżyńskiego. Feliks jest szczęśliwy. Patrzmy, jak ulega euforii! Już rozwija skrzydła! Doprowadzi ptaszki do takiego stanu, który ma swą poetyckopatetyczną formę w nawiązaniu do łabędzi. Oczywiście to nie ten ptak, a w żadnym razie nie będzie tu mowy o poetyckim, ani o - broń boże - patetycznym śpiewie. Takiego makabrycznie skutecznego wojownika jak Maciarewicz, wyprowadza się, by klęska nie była przypadkiem nieodostrzeżona. Maciarewicz gwarantuje, że jego dzieło, czyli klęska PiS będzie niezapomnianie paskudna.

  • mittad

    Oceniono 3 razy 3

    To nie wplyw emocji, to chamstwo i glupota dowodztwa jak to wyrazila sie pani Kluzik-Rostowska, to cynizm i uwazanie sie ponad wszystkich i wszystko. To kiedys sie skonczy i Polacy zobacza na wlasne oczy i uslysza na wlasne uszy, ze to co wyczynia J.K i jego elita tofalsz i obluda. Ale my Polacy juz tacy jestesmy, ze jak juz nastapi jakas szkoda to my jestesmy madrzy a przed szkoda latwowierni. Oby to dlugo nie trwalo.

  • 3henryk

    Oceniono 3 razy 3

    Kluzik jest tak samo obłudna jak reszta pisuarów. To ona firmowała zakłamanie kaczora w wyborach prezydenckich, oszukując

    dużą część społeczeństwa polskiego.

  • gruby_rycho

    Oceniono 4 razy 4

    Dla przypomnienia wyborcom slowa Klamczynskiego:

    "... My chcemy polityki na poważnie. My chcemy państwa na poważnie. Wszystko dla Polski, bo Polska jest najważniejsza - kończył przemówienie Kaczyński..."

    oraz Elżbieta Jakubiak z PiS

    "... ogłosiła następnie, że jej partia będzie organizowała pomoc dla powodzian..."

    Cos ta partia ma wielka pomrocznosc umyslowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX