"Washington Post": Walki z terroryzmem nikt już nie kontroluje. "Przedobrzyliśmy"

zsz, zw, PAP
19.07.2010 , aktualizacja: 19.07.2010 16:52
A A A Drukuj
Lokalizacje rządowych agencji zajmujących się tajnymi służbami Fot. washingtonpost.com Lokalizacje rządowych agencji zajmujących się tajnymi służbami
Od czasu zamachów na World Trade Center z 2001 roku Stany Zjednoczone stworzyły do walki z terroryzmem tajny program, który obecnie stał się nie do ogarnięcia - wynika z opublikowanego pierwszego z serii raportów "Washington Post" dotyczących tajnych służb. Gazeta publikuje dane: 854 tys. osób z dostępem do tajnych informacji, tysiące zatrudnionych w kilkuset organizacjach, brak koordynacji... Eksperci są zgodni:- Przedobrzyliśmy.
Wykres pokazujący czym zajmują się poszczególne agencje rządowe
Fot. washingtonpost.com
Wykres pokazujący czym zajmują się poszczególne agencje rządowe
Raport
Fot. washingtonpost.com
Raport "Top Secret America" na stronie "Washington Post"
Po atakach z 11 września 2001 roku w Nowym Jorku w tajny program zapobiegania kolejnym zamachom terrorystycznym wpompowano olbrzymie sumy pieniędzy. Obecnie program osiągnął takie rozmiary, że nikt nie potrafi powiedzieć, jak skuteczne są te środki. - Ogarnięcie tego wszystkiego - nie tylko dla szefa wywiadu (Director of National Intelligence), lecz także dla każdej osoby - szefa CIA, sekretarza obrony - jest wyzwaniem - przyznał szczerze gazecie Robert M. Gates, sekretarz obrony USA.

Według "Washington Post" nikt już nie wie, ilu w sumie ludzi pracuje nad środkami, które mają zapobiegać zamachom, ile to kosztuje i co udało im się osiągnąć. Istnieją obawy, że wiele amerykańskich tajnych służb pracuje obok siebie, nie wiedząc, co robią pozostali.

"Washington Post" podaje m.in. przykład, jak zwiększyła się liczba osób zatrudnionych w Agencji Wywiadu Obronnego w Pentagonie, z 7,5 tys. osób w 2002 r. do 16,5 tys. pracowników dzisiaj. Liczba rządowych agencji zaangażowanych w ten tajny program szacowana jest na ponad 1,2 tys. Do tego doliczyć trzeba prawie 2 tys. prywatnych firm. Działają one z ponad 10 tys. miejsc. Dostęp do najbardziej tajnych informacji ma 854 tys. ludzi, czyli prawie półtora razy tyle, ile żyje w Waszyngtonie - wylicza gazeta.

Autorzy raportu Dana Priest i William M. Arkin podkreślają, że wszystkie zebrane dane o tajnych służbach powstały na podstawie ogólnodostępnych informacji. W odpowiedzi na 11 września powstało przynajmniej 263 organizacji, z których każda - jak piszą Priest i Arkin - "wymagała zatrudnienia większej ilości ludzi, którzy potrzebowali wsparcia administracyjnego i logistycznego, operatorów telefonów, sekretarek, bibliotekarzy, architektów, budowniczych, mechaników i dozorców. Wszyscy posiadali dostęp do tajnych informacji". "Tylko w Waszyngtonie i jego okolicach, od 2001 powstały 33 kompleksy budynków, w których znajdują się siedziby wywiadowcze. W sumie zajmują tyle miejsca, ile trzy Pentagony albo dwadzieścia dwa Kapitole. Analitycy, którzy otrzymują dokumenty i zapisy rozmów, zebrane przez szpiegów, publikują 50 tys. raportów wywiadowczych każdego roku" - czytamy w artykule.

Liberty Crossing: tysiące pracowników, odział psów, wielka siedziba z betonu

Autorzy raportu "Washington Post" opisują jedną z takich organizacji - Liberty Crossing: "Budynek został wybudowany tak, aby nie rzucać się w oczy. Jednak w zimie, bezlistne drzewa nie są w stanie ukryć wielkiego, betonowego budynku. Jeśli podejdziemy choć trochę za blisko bez właściwego identyfikatora, możemy być pewni, że nagle z nikąd wyskoczy na nas uzbrojony agent w czerni.

Przynajmniej 1,7 tys. pracowników państwowych i 1,2 tys. prywatnych współpracowników przedziera się codziennie przez straż i żelazne barierki, aby pracować w Liberty Crossing. Mieści się tam kwatera główna biura dyrektora wywiadu i Narodowego Centrum Wywiadowczego. Tylko te dwie jednostki mają pod sobą pełną służbę policyjną, oddział psów i tysiące miejsc parkingowych dla swoich pracowników."

"Przedobrzyliśmy"

Raport komentują eksperci. - Ogrom tajnego programu sprawia, że nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy państwo rzeczywiście jest bezpieczniejsze dzięki wszystkim tym wydatkom i podejmowanym akcjom. Brakuje zsynchronizowania, co jest powodem problemów komunikacyjnych, niskiej efektywności i strat pieniężnych - przyznaje w rozmowie z "Washington Post" emerytowany dyrektor Departamentu Obrony, John R. Vines. Wtóruje mu emerytowany dyrektor wywiadu, Dennis C. Blair: - Po 11 września, tak bardzo chcieliśmy zwalczyć ekstremizm i terroryzm, że zrobiliśmy coś, co w tym kraju zdarza się bardzo często: przedobrzyliśmy.

Więcej na ten temat przeczytać można w obszernym artykule na stronie "Washington Post"



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (23)

  • bartpl0

    Oceniono 1 raz 1

    To całkiem dobrze, 10 agentów na 1 terrorystę.

  • krugash

    0

    Oczywiście że ten cały "terroryzm" to tylko przykrywka do wymyślania i wprowadzania przeróżnych mechanizmów do kontroli zwykłych ludzi. Coraz bardziej zaczyna to przyspieszać, teraz terroryzm nie jest kontrolowany, zaraz przeprowadzą jakiś duży atak i ludzie sami ze strachu zaczną godzić się na wszystko co rząd zechce - byle ochronić przed "terroryzmem".

  • bayadera

    Oceniono 1 raz 1

    robert6_666666
    Sprobuj zaczac czytac nie tylko posty.
    Wroble na dachu cwierkaja i smierci Osamy. Pewnie nie czytasz po angielsku, rosyjsku hiszpansku ani nawet po francusku.
    Od jakiegos czasu gazety zachodnie podaja ile kosztuje ta idiotyczna wojna w Afganistanie, a takze na ile banki obrabowaly amerykanskiego podatnika. Ja nie wyciagam informacji z kapelusza tylko z prasy zachodniej.
    A o Mezopotamii to faktycznie lepiej dyskutowac z myszka miki niz niektorymi malowanymi 'Slowianami'.
    O bosniackim paszporcie Osamy podala prasa austriacka bo we zostal wydany we Wiedniu.
    roberciku6 _66666 wyucz sie literek i zacznij czytac
    Mozesz zaczac od Washington Post

  • sunrydz

    Oceniono 1 raz 1

    Dlatego tak jest, bo wszyscy poważniejsi terroryści przenieśli się teraz do bankowości i polityki.

  • bogdan331

    Oceniono 1 raz -1

    Партизанские войны обречены на провал!Всегда!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX