Skomentuj:
Komentarze (26)
-
Panna Rosati cały czas żyła w kloace, tylko o tym nie wiedziała. Teraz ktoś jej to pokazał i poczuła się obrażona. Czy słusznie? Mówi się, że kobiety dzielą się na damy i nie damy.
-
Ja osobiście trzymam kciuki za Rosati. Żuławski jest przede wszystkim frustratem wylewającym swoje żale na łamach grafomańskich książek. Nie raz i nie dwa pluł w nich na rzeczywiste osoby z otoczenia zasłaniając się "fikcją literacką" i najwyraźniej myślał, że pozostanie bezkarny. Do czasu. Zresztą jakim chamem i prostakiem trzeba być, żeby w ten sposób opisywać byłą kochankę. Wstrętny kabotyn.
-
Sodoma i Gomora
Zdemoralizowani do cna... i on i ona.Jej starzy, szczególnie mamuśka nie miała czasu, aby wpoić jej zasady moralne.A stary satyr to opisał...
Rachunek Sumienia ...
do spowiedzi..
i szczere postanowienie poprawy. -
czytam i przecieram oczeta, gdzie MY zyjemy? ocierajac sie o nocnik trudno oczekiwac krzysztalowych wazonow!!!!!
-
Zuławski to nie pisarz, to grafoman pełna, ze sie tak wyraze, geba. "Nocnik" to nie pierwsze jego arcydzielo z kluczem, raczej łomem. Braunek, pierwsza zone, w latach 70 opisał dosc plugawie. Jego powiesci z gatunku dewiopornografii, w trakcie lektury rzyga sie i na czas dłuzszy ma sie odrzut od seksu. Widzialem niedawno kawałki "Na srebrnym globie", horrendalnai szmira. Dobrze, ze nie dali mu forsy, zeby dokonczyl. Chociaz to byly komuchy i teraz mowi sie, ze z powodow politycznych. W ostatecznym rozrachunku stalo sie dobrze sprawiedliwie.
-
Facet nie mógł przeżyć, że zostawiła go laska, która mogła być jego wnuczką i musiał odreagować, napisał tak, żeby wszyscy wiedzieli o kogo chodzi. Nieżle zalazła mu za skórę, a przecież tego kwiatu jest z pół światu.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





