Zakaz publikacji książki "Nocnik" Andrzeja Żuławskiego

jagor, PAP
15.07.2010 , aktualizacja: 15.07.2010 16:53
A A A Drukuj
Sąd zakazał publikacji książki znanego reżysera Andrzeja Żuławskiego pt. "Nocnik" - do czasu zakończenia procesu cywilnego, jaki wydawcy i jemu samemu wytoczyła za tę publikację Weronika Rosati, która była związana z reżyserem.
Andrzej Żuławski
Fot. Radosław Józwiak / Agencja Gazeta
Andrzej Żuławski
Weronika Rosati
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Weronika Rosati
Jak podał pełnomocnik Rosati, mec. Maciej Lach, Sąd Apelacyjny w Warszawie już jakiś czas temu wydał postanowienie zakazujące dalszego rozpowszechniania "Nocnika". Stało się to w ramach instytucji tzw. zabezpieczenia powództwa (wiele razy krytykowanej w mediach jako rodzaj "cenzury prewencyjnej").

Początkowo Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek o zabezpieczenie (złożony jeszcze przed wydaniem książki) jako bezpodstawny. Mec. Lach odwołał się do SA, który prawomocnie uznał, że twierdzenia powódki o zagrożeniu przez dalszą publikację książki jej dóbr osobistych są wiarygodne, i że zakaz upowszechniania książki w jakiejkolwiek formie jest uzasadniony. - Oczywiście taki zakaz ma mniejsze znaczenie po kilku miesiącach obecności książki na rynku - przyznał adwokat.

Rosati żąda zadośćuczynienia i przeprosin w mediach

Rosati wniosła powództwo przeciw Żuławskiemu i wydawcy jego książki, żądając zadośćuczynienia (nie sprecyzowano jeszcze żądanej kwoty) oraz przeprosin w mediach za naruszenie jej dóbr osobistych oraz zaprzestania dalszego naruszania jej dóbr. Nie ma jeszcze terminu rozpoczęcia tego procesu.

Jak podawały media, w tej śmiałej obyczajowo książce Rosati występuje pod pseudonimem Esterka. Sam Żuławski przekonywał, że książka to fikcja, a Esterka to nie Weronika, która "sama zgłasza się na ochotnika".

- To niczego nie zmienia, bo wiele faktów z życia bohaterki pozwala ją jednoznacznie zidentyfikować - powiedział mec. Lach. Według niego, opisy bohaterki są w książce "bardzo drastyczne", co uzasadnia żądania pozwu.

Żuławski, to urodzony w 1940 r. we Lwowie reżyser, pisarz, scenarzysta i aktor. Zadebiutował w 1971 r. filmem "Trzecia część nocy". Po wstrzymaniu przez cenzurę jego filmu - "Diabeł" z 1972 r., Żuławski wyjechał do Francji, gdzie kręcił filmy m.in. z udziałem Romy Schneider i Isabelle Adjani. W 2001 r. otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, a w 2002 r. francuski Order Legii Honorowej.

Głośny sądowy zakaz emisji "Witajcie w życiu"

Najgłośniejszym przypadkiem zabezpieczenia powództwa był sądowy zakaz emisji w latach 90. filmu "Witajcie w życiu" Henryka Dederki o korporacji Amway (główny wątek procesu wciąż trwa). Spotkało się to z krytyką w mediach; pojawiły się głosy o powrocie cenzury. Inne tego typu decyzje dotyczyły m.in. książki o Edycie Górniak, wypowiedzi o związkach Zygmunta Solorza ze służbami specjalnymi PRL, klipów różnych partii w kampaniach wyborczych.

W marcu br. sąd prawomocnie oddalił wniosek wdowy po Ryszardzie Kapuścińskim o wydanie takiego zakazu wobec głośnej książki Artura Domosławskiego o znanym pisarzu (sam proces wytoczony przez wdowę za tę książkę jeszcze się nie zaczął).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (26)

  • pangea_ultima

    0

    Panna Rosati cały czas żyła w kloace, tylko o tym nie wiedziała. Teraz ktoś jej to pokazał i poczuła się obrażona. Czy słusznie? Mówi się, że kobiety dzielą się na damy i nie damy.

  • qw994

    Oceniono 1 raz 1

    Ja osobiście trzymam kciuki za Rosati. Żuławski jest przede wszystkim frustratem wylewającym swoje żale na łamach grafomańskich książek. Nie raz i nie dwa pluł w nich na rzeczywiste osoby z otoczenia zasłaniając się "fikcją literacką" i najwyraźniej myślał, że pozostanie bezkarny. Do czasu. Zresztą jakim chamem i prostakiem trzeba być, żeby w ten sposób opisywać byłą kochankę. Wstrętny kabotyn.

  • slavik222

    Oceniono 1 raz 1

    Sodoma i Gomora
    Zdemoralizowani do cna... i on i ona.Jej starzy, szczególnie mamuśka nie miała czasu, aby wpoić jej zasady moralne.A stary satyr to opisał...
    Rachunek Sumienia ...
    do spowiedzi..
    i szczere postanowienie poprawy.

  • gtpress

    0

    czytam i przecieram oczeta, gdzie MY zyjemy? ocierajac sie o nocnik trudno oczekiwac krzysztalowych wazonow!!!!!

  • na.memlonie

    Oceniono 1 raz 1

    Zuławski to nie pisarz, to grafoman pełna, ze sie tak wyraze, geba. "Nocnik" to nie pierwsze jego arcydzielo z kluczem, raczej łomem. Braunek, pierwsza zone, w latach 70 opisał dosc plugawie. Jego powiesci z gatunku dewiopornografii, w trakcie lektury rzyga sie i na czas dłuzszy ma sie odrzut od seksu. Widzialem niedawno kawałki "Na srebrnym globie", horrendalnai szmira. Dobrze, ze nie dali mu forsy, zeby dokonczyl. Chociaz to byly komuchy i teraz mowi sie, ze z powodow politycznych. W ostatecznym rozrachunku stalo sie dobrze sprawiedliwie.

  • violka-pl

    Oceniono 1 raz 1

    Facet nie mógł przeżyć, że zostawiła go laska, która mogła być jego wnuczką i musiał odreagować, napisał tak, żeby wszyscy wiedzieli o kogo chodzi. Nieżle zalazła mu za skórę, a przecież tego kwiatu jest z pół światu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX