Bliźniaczki z zespołu 2Sistars pomagały Grzegorzowi Napieralskiemu w kampanii. Sobie też, bo przez to zainteresowały się nimi media - w "CKM-ie" można zobaczyć ich rozbieraną sesję. - Są młode, piękne, mogą robić co chcą - komentuje rzecznik SLD, Tomasz Kalita.
Fot. CKM
Okładka CKM z ''aniołkami'' Grzegorza Napieralskiego
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Grzegorz Napieralski w towarzystwie 2Sistars na imprezie dla wolontariuszy, którzy pracowali przy jego kampanii wyborczej
Bliźniaczki tworzące zespół 2Sistars rozebrały się dla magazynu "CKM". Ich zdjęcie będzie można podziwiać w jutrzejszym wydaniu magazynu. Wydrukowano również wywiad z nimi.
Dotyczy on głównie ostatniej kampanii wyborczej, gdyż Anita i Edyta Zaboroś promowały w niej Grzegorza Napieralskiego. Nazywane były "aniołkami Napieralskiego" Można było m.in. posłuchać piosenki disco w ich wykonaniu wychwalającej kandydata SLD pt. "Są nas miliony". Napieralski zatańczył również z bliźniaczkami na imprezie swojego sztabu wyborczego.
Swoją pomocą na pewno w jakimś stopniu przyczyniły się do sukcesu kandydata SLD. Sobie też pomogły, bo dzięki kampanii teraz to one mogą się promować. Na przykład w "CKM". Zapewne będą jeszcze inne wywiady i sesje.
"Robią co chcą"
SLD zachowuje spokój, mimo że sesja jest bardzo odważna, a w wywiadzie opowiadają m.in. o tym, że wymieniały się chłopakami. Nie wszystkim wyborcom, nawet lewicowym, takie wyznania mogą się spodobać. - Są młode, piękne, mogą robić co chcą. A na taką ścisłą współpracę umawialiśmy się do końca wyborów - mówi naszemu reporterowi rzecznik SLD Tomasz Kalita. Nie kryje jednak zaskoczenia sesją.