Wojna o katastrofę smoleńską: "To taliban chce mieć wpływ na prezesa"

awe, IAR
15.07.2010 , aktualizacja: 15.07.2010 10:58
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński po oględzinach zwłok brata podjeżdża pod hotel niedaleko lotniska w Smoleńsku Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta Jarosław Kaczyński po oględzinach zwłok brata podjeżdża pod hotel niedaleko lotniska w Smoleńsku
- Do zmiany retoryki Jarosława Kaczyńskiego nakłonili jego dawni współpracownicy walczący o wpływy w partii - pisze "Rzeczpospolita". Zdaniem informatorów gazety na prezesa PiS wpływa grupa zwana "talibanem"
"Rzeczpospolita" dowiedziała się, że parlamentarny zespół do sprawy zbadania katastrofy smoleńskiej, który przed kilkoma dniami powołali posłowie PiS, choć formalnie nie ma takich uprawnień, będzie chciał przesłuchać między innymi premiera Tuska.

- Zespół lada dzień zacznie funkcjonować i będziemy chcieli, by różne osoby, które mają wiedzę na temat sprawy, przyszły i podzieliły się nią z posłami - mówi gazecie poseł Mariusz Błaszczak, rzecznik Klubu PiS.- - Jest czas szoku, pogrzebu i refleksji. Gdyby państwo polskie należycie wywiązywało się z obowiązku zbadania tej katastrofy, nie musielibyśmy mocno domagać się wyjaśnień - mówi. Krzysztof Jurgiel, wiceszef klubu PiS, dodaje: - Była kampania i prezes mówił o sobie i programie. Teraz jest czas, by głośno domagać się prawdy.

"Taliban korzysta z urlopu Joasi"

Zdaniem informatorów dziennika "wojna o katastrofę smoleńską" została wywołana celowo. Członek Rady Politycznej PiS przypomina, że partię czekają wybory do Komitetu Politycznego i zarządu. Jego zdaniem ludzie, których ostatnio prezes odsunął chcą odzyskać wpływy. Rozmówca "Rzeczpospolitej" wskazuje na grupę współpracujących z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze w czasach Porozumienia Centrum.

Zdaniem innego polityka PiS grupa określana mianem talibanu, z racji niechęci do zmian wizerunkowych partii, chce wykorzystać sytuację, w której Joanna Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz są na urlopie. - Taliban wie, że wpływ na prezesa będzie miał tylko, gdy dojdzie do ostrej wojny z PO i odwrotu od koncepcji koncyliacyjnych - twierdzi rozmówca "Rzeczpospolitej". - Dla Kaczyńskiego wyjaśnienie katastrofy to idee fixe, więc starzy współpracownicy, wykorzystując, że Joasia jest na urlopie, a Poncyljusz w szpitalu, podgrzali emocje - dodaje.

"Wojna o katastrofę smoleńską" rozpoczęła się na nowo po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej" . Prezes PiS opowiada w nim szczegóły swojej podróży na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu. Mówi m.in., że jego podróż była celowo opóźniana, żeby premier Donald Tusk mógł dojechać wcześniej na miejsce tragedii.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (144)

  • jan-van

    0

    CYT:.Fakt że niektórzy nie umieli się właśwciwie przeżegnać, nie jest zapewne ich winą - a może to tylko chwilowe roztargnienie ? .
    Nie jesteś w błędzie , tak się zachowują ci co najgłośniej krzyczą że są katolikami .
    (farbowane lisy) , szlak człowieka może trafić !!!!!

  • jelesnia

    0

    Przesyłam pozdrowienia dla szanownej mamy panów Kaczyńskich.Fakt że niektórzy nie umieli się właśwciwie przeżegnać, nie jest zapewne ich winą - a może to tylko chwilowe roztargnienie ?

  • pajak.k

    0

    Ciekawe jlu z K G B jest w P e ł O (((raczej sP O ro )))

  • jatokomtur

    0

    Pisiaki zafundujcie sobie zbiorową sesję u psychiatry./będzie taniej/ A JARKOWI KUPCIE KAGANIEC BO TE MAŁE KUNDLE DOSTAJĄ MAŁPIEGO ROZUMU W UPAŁY.

  • sydio

    0

    Polski taliban: łby zawinięte od środka

  • and-j1

    0

    Jaka bronią walczysz od takiej giniesz. I podatnicy płacą za takich oszołomów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX