Raport Sekuły: Kamiński chciał zdyskredytować premiera

prot, PAP
14.07.2010 , aktualizacja: 14.07.2010 16:26
A A A Drukuj
B. szef CBA Mariusz Kamiński swoimi działaniami związanymi z tzw. aferą hazardową chciał zdyskredytować premiera Donalda Tuska - wynika z projektu sprawozdania z prac hazardowej komisji śledczej, który przygotował jej szef Mirosław Sekuła z PO.
Mirosław Sekuła
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Mirosław Sekuła
"Mariusz Kamiński przekazał Prezesowi Rady Ministrów wybiórczy materiał operacyjno - rozpoznawczy ze wskazaniem, iż stanowi on dowód na dwuznaczny charakter wzajemnych relacji osób podejmujących działania lobbingowe z osobami pełniącymi funkcje publiczne, których efektem było pozyskanie korzystnych zapisów w ustawie o grach liczbowych" - czytamy w projekcie. Chodzi o przekazaną premierowi w sierpniu 2009 r. analizę CBA na temat przebiegu prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej.

Tymczasem - jak informuje Sekuła w dokumencie - w czasie prac hazardowej komisji śledczej ustalono, że rozmowy prowadzone przez osoby wskazane w analizie CBA z przedstawicielami branży hazardowej - w tym w szczególności z biznesmenem Ryszardem Sobiesiakiem - nie dotyczyły procesu legislacyjnego ustawy tylko decyzji administracyjnych w związku z działalnością gospodarczą Sobiesiaka.

Tusk: analiza CBA niewiarygodna

Tusk zeznając przed hazardową komisją śledczą powiedział, że przekazana mu w sierpniu 2009 r. analiza CBA nie była dla niego dokumentem wiarygodnym. Stwierdził, że analiza zawierała fragmenty, z których mogło wynikać, iż Drzewiecki i Chlebowski angażowali się w prace nad nowelą ustawy hazardowej "w sposób co najmniej dwuznaczny".

Szef rządu zaznaczył, że to, co Kamiński przedstawił mu jako kompromitujące Zbigniewa Chlebowskiego rozmowy o ustawie hazardowej, później okazały się rozmowami na inny temat. Chodzi o słynny już fragment podsłuchu z rozmowy Sobiesiaka z Chlebowskim, w którym padają słowa "na 90 proc. Rysiu załatwimy". Jak się okazało, wypowiedź ta nie dotyczyła prac nad projektem nowelizacji ustawy hazardowej, a sprawy przedłużenia pozwolenia na działalność jednej firmy hazardowej Sobiesiaka.

Kamiński nie miał wątpliwości

Tymczasem b. szef CBA powiedział przed hazardową komisją śledczą, że podczas spotkania z premierem 14 sierpnia 2009 roku, powiedział szefowi rządu, że Drzewiecki i Chlebowski uczestniczyli w nielegalnych działaniach lobbingowych w pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej. Zaznaczył, że poinformował premiera, iż nie ma najmniejszych wątpliwości co do roli tych dwóch polityków, którzy są "w pełni dyspozycyjni, w pełni powiązani z lobby hazardowym".

Sekuła informuje też w dokumencie, że podczas spotkania 14 sierpnia 2009 r. Mariusz Kamiński nie mógł sformułować karnych zarzutów wobec Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego (o czym b. szef CBA mówił przed komisją - red.). "Po pierwsze, podczas spotkania szef CBA poinformował Premiera, że dopiero zlecił przygotowanie analizy zachowań osób wskazanych w piśmie z dnia 12 sierpnia 2009 r. Po drugie stwierdził, że CBA zakończyło działania operacyjne i wskazał na konieczność przejęcia przez Premiera dalszej inicjatywy w wyjaśnianiu okoliczności związanych z procesem legislacyjnym, w ramach przysługujących mu kompetencji" - czytamy w projekcie.

"Szczegółowa analiza zachowania byłego Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego może budzić uzasadnione podejrzenie, że Mariusz Kamiński dopuścił się ze swojej strony manipulacji" - napisał w dokumencie Sekuła.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (49)

  • harley00

    Oceniono 1 raz -1

    celne uwagi kempa kompletne zero, kamiński trudno znależć właściwy przymiotnik, myślałem, że to przypadki przegrzania mózgów ale to niemożliwe aby całej formacji pis-u to dewiacja , choroba czy może inna zaraza a, może zarazili się od rydzyka bo to bardzo podobny objaw.

  • cathopogo

    Oceniono 1 raz -1

    bandyci z POOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

  • jkredman

    Oceniono 1 raz 1

    oczywiście że to Kamiński podszył się pod Drzewieckiego i Chlebowskiego

    i ton wystąpił do wiceministra finansów o odstąpienie od dopłat które dla niepoznaki nazywano później informacją a nie wnioskiem /ten wniosek w żaden sposób nie był wnioskiem bo my uważamy że był informacją/

  • zbigstar

    Oceniono 1 raz 1

    Pseudoafera spowodowana na życzenie samego premiera. Polityczny naiwniak z niego, ale się uczy.

  • marian8-1960

    Oceniono 2 razy 0

    Kłamią w żywe oczy Tusk i reszta, ale trudno się dziwić, to już takie typy ludzi.

  • jaroslawa.kaczynskego

    Oceniono 3 razy 1

    Kaczyński i Kamiński już siedzą w śmietniku historii. Biedaki, nawet o tym nie wiedzą .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX