Francja zakazała noszenia muzułmańskich burek

awe, PAP
13.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 18:00
A A A Drukuj
Francuskie Zgromadzenie Narodowe, izba niższa parlamentu, przyjęło przygniatającą większością głosów projekt ustawy zakazujący kobietom noszenia we wszystkich miejscach publicznych muzułmańskich zasłon, takich jak burka czy nikab.
Muzułmanki w burkach
Fot. Mohammad Sajjad AP
Muzułmanki w burkach
Za projektem ustawy głosowali deputowani rządzącej centroprawicowej Unii na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP). Większość deputowanych głównej siły opozycyjnej, Partii Socjalistycznej, demonstracyjnie nie wzięła udziału w głosowaniu. Przeciw projektowi oddano tylko jeden głos.

Tekst zakłada, że kobieta łamiąca wspomniany zakaz może otrzymać karę grzywny do 150 euro. Rok więzienia lub 30 tys. euro grzywny grozi zaś osobie, która siłą nakłania kobiety do zakładania burek, nikabów czy innych tego rodzaju zasłon. Kary mogą być dwukrotnie wyższe w wypadku, jeśli osoba zmuszana do noszenia tych zasłon jest nieletnia.

Zakaz sprzeczny ze swobodami obywatelskimi?

Aby zakaz wszedł w życie, musi go jeszcze przegłosować we wrześniu Senat. Z uwagi na zdecydowaną przewagę UMP w izbie wyższej francuskiego parlamentu, wydaje się to przesądzone. Jeśli senatorzy zatwierdzą projekt ustawy, Francja będzie drugim, po Belgii, krajem europejskim, gdzie zostanie wprowadzony zakaz noszenia muzułmańskich zasłon całkowicie zakrywających kobietę od stóp do głów.

Propozycja zakazu wywołała we Francji wielomiesięczne gorące dyskusje i liczne wątpliwości, w tym także natury prawnej. Wielu uczestników tej debaty uważa, że taki przepis będzie sprzeczny ze swobodami obywatelskimi i że wobec tego ów zakaz należy ograniczyć tylko do niektórych miejsc publicznych.

Takimi argumentami uzasadniali też deputowani PS swój bojkot wtorkowego głosowania. Podkreślają oni, że są zwolennikami zakazu noszenia burek i nikabów. Chcą go jednak wprowadzić tylko w pewnych miejscach, jak posterunki policji, urzędy i sklepy, gdzie jest to uzasadnione względami bezpieczeństwa czy koniecznością ustalenia tożsamości danej osoby.

"Zjawisko marginalne"

W odpowiedzi na krytykę opozycji reprezentanci rządzącej prawicy zapowiedzieli, że sami przedłożą ustawę francuskiej Radzie Konstytucyjnej, aby rozwiać wszelkie prawne wątpliwości. Komentatorzy zauważają, że jest to ryzykowne, gdyż nie można wykluczyć, iż Rada zakwestionuje nowe przepisy, powołując się na swobody obywatelskie.

Według rządowych statystyk, noszenie wspomnianych zasłon muzułmańskich, choć budzi wiele emocji, jest we Francji zjawiskiem marginalnym. Francuskie MSW twierdzi, że obecnie w burkach lub nikabach chodzi w tym kraju blisko 2 tys. kobiet. Zdaniem resortu, większość z nich to rodowite Francuzki, z których znaczna część nawróciła się na islam. Kobiety w burkach i nikabach twierdzą na ogół, że czynią to z własnego wyboru, a nie pod presją partnera czy rodziny.

Niebieska burka, jak też podobny do niej i dużo częściej spotykany w Europie ciemny nikab, są religijnymi ubiorami rozpowszechnionymi zwłaszcza wśród radykalnych muzułmanów, przede wszystkim salafitów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (60)

  • mops1111

    0

    Kiedy u nas taki zakaz? Lepiej zapobiegac niz leczyc islamofaszystowska zaraze. Moze gdy sie szmatoglowe darmozjady dowiedza o karach za robienie z kobiet namiotu, to w ogole nie przyjada?

  • artie40

    Oceniono 1 raz 1

    @nosferatu_mysli

    "dzichad" to nie jest "wezwanie do zbrojnej walki". Istnija 2 dzichady: mały dzichad i duzy dzichad. Ten ostatni - "duzy dzichad" to walka z samym soba, walka z wlasnymi slabosciami, "maly zas dzichad" to walka w obronie wiary, m.in.

    Sorry, ale to przykład jak skuteczna jest islamska propaganda. Te brednie o dzichadzie jako doskonaleniu się to ściema wymyślona na potrzeby naiwnych w Europie, bodajże koniec XIX, początek XX w. Dzichad to walka zbrojna i krzewienie islamu, cala reszta to mydlenie oczu.

  • artie40

    0

    grundol1
    Byłaś ty kiedyś w Egipcie, Tunezji czy innej Indonezji? W Turcji to nie tylko Europejkę, ale i też Turczynkę możesz w bikini zobaczyć.

    No, zwłaszcza w środkowej Anatolii, albo na południu Tunezji ;-)

  • artie40

    Oceniono 1 raz 1

    @adeinwan
    "Niszcząc religię otwierasz drogę dla ekspansji innego wyznania."

    Totalna bzdura.

    No nie zupełnie. Laicyzacja Europy jednak to ułatwia.

    Przecież Islam w UE nie pojawił się dlatego, że nagle Europejczycy zaczęli się na niego nawracać. Po prostu sprowadzono tanią siłę roboczą. Która jeśli się wzbogaci to się zlaicyzuje.

    Polemizowałbym. Właściwie żaden kraj muzułmański mimo bogactwa czy też sukcesu gospodarczego nie idzie w stronę laicyzacji. Czy Kuweit, ZEA laicyzują się? Bynajmniej. A Turcja? Także nie, mimo świetnej obecnie kondycji gospodarczej i wzrastającej zamożności tego kraju mamy islamistę Erdogana u władzy i dominującą islamską AKP. Malezja, Indonezja - gospodarczo się nieźle rozwijają i bogacą, a laicyzacja to ostatnie co tam nastąpi.
    Problem tkwi w samej formule islamu, któremu bliżej do totalitaryzmów komunistycznego i nazistowskiego, niż do religii. Społeczeństwa mogą się bogacić, a zamordyzm pozostaje.

  • grol

    Oceniono 2 razy 2

    do farmer_mendoza :
    Tu akurat mijasz się z prawdą: Nawet brytyjski "The Guardian" na ten przykład, po przeprowadzonych badaniach podaje, że poziom zatrudnienia imigrantów z tzw Europy Wschodniej waha się w okolicach 90%. Benefity zaś, jakie pobierają to około 20% z tego co włożyli do budżetu. Anglicy - 60 - 65%. O tej terrorystycznej bandzie nie ma co wspominać - większość żyje wyłącznie z zasiłków... ;]

  • grol

    Oceniono 2 razy 2

    Brawo!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX