Kaczmarek przed komisją: Prezydent był zirytowany Ziobrą

zsz, ga IAR, PAP
13.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 16:16
A A A Drukuj
Janusz Kaczmarek przed sejmową komisją śledczą badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Janusz Kaczmarek przed sejmową komisją śledczą badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy
Janusz Kaczmarek powiedział przed sejmową komisją śledczą badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy, że prokuratura nie sprostała zadaniu rzetelnej oceny tego zdarzenia. Były szef MSWiA twierdził też, że Lech Kaczyński był zirytowany pracą Zbigniewa Ziobry na stanowisku ministra sprawiedliwości.
Były szef MSWiA zeznał, iż podczas narady w 2007 r. u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, na której poruszano kwestię śledztwa w sprawie węglowej
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Były szef MSWiA zeznał, iż podczas narady w 2007 r. u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, na której poruszano kwestię śledztwa w sprawie węglowej
Kaczmarek powiedział, że miał duże zaufanie do Lecha Kaczyńskiego. Ilekroć miał jakieś uwagi, zawsze zwracał się do prezydenta. Tak też było wtedy, gdy został w 2007 roku został zdymisjonowany. Zdaniem Kaczmarka, Lech Kaczyński uważał, że Zbigniew Ziobro działał niewłaściwie i ze szkodą dla rządu. Takie uwagi miał przekazywać w rozmowach sam na sam, bądź z udziałem Zbigniewa Wassermanna.



Janusz Kaczmarek dodał, że nie wie, czy ówczesny prezydent interweniował u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego w jego sprawie. Miał natomiast przekonanie, że prezydent go popiera. Janusz Kaczmarek przypomniał jeden z wywiadów prasowych, który ukazał się już po jego dymisji. Lech Kaczyński mówił w nim, że jego relacje ze Zbigniewem Ziobrą były napięte, potem bardzo dobre, a pod sam koniec - znów gorsze. Janusz Kaczmarek dodał, że jego zeznania w tej sprawie mógłby potwierdzić były szef Komendy Głównej Policji Konrad Kornatowski.

Narada u premiera Jarosława Kaczyńskiego

Były szef MSWiA zeznał, iż podczas narady w 2007 r. u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, na której poruszano kwestię śledztwa w sprawie węglowej, wskazywał, że dowody w sprawie są "kruche i miałkie". - Umieszczam tę naradę niedługo przed podjęciem działań wobec Barbary Blidy, zatem w granicach trzech-czterech tygodni - powiedział Kaczmarek. Jak dodał, w naradzie mieli poza nim uczestniczyć: ówczesny premier Jarosław Kaczyński, b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, b. szef ABW Bogdan Święczkowski, b. szef CBA Mariusz Kamiński, b. szef policji Konrad Kornatowski i b. prokurator krajowy Tomasz Szałek.

Mieli pokazać układ

Kaczmarek powiedział, że "narada rozpoczęła się od referatu Ziobry, że jest sprawa, która jest istotna z uwagi na nazwiska, które się w niej pojawiają, jest możliwość ukazania układu, który rządził, kiedy sprawowała rządy lewica". - Wskazywano na nazwisko Blidy, wskazywano nazwisko b. premiera Leszka Millera - zeznawał. Następnie, według Kaczmarka, głos zabrał Święczkowski, który zrelacjonował materiał dowodowy.

Świadek zaznaczył, że zapytany przez premiera o ocenę prawno-karną sprawy odpowiedział, że "materiał jest bardzo kruchy, bo mamy do czynienia z jednym pomówieniem i ze świadkiem ze słyszenia, byłym posłem SLD Ryszardem Z.". - Więc jest to materiał, który jest bardzo skąpy i niedający na dany moment takich daleko idących wniosków, jak możliwość rozbicia układu - zeznawał Kaczmarek. Dodał, że jego zdanie poparli Kornatowski i Szałek. Premier, zdaniem Kaczmarka, miał powiedzieć, że w sprawie muszą być mocne dowody na poparcie przedstawianych faktów.

B. szef ABW: premier miał prawo i obowiązek

Święczkowski, który zeznawał przed komisją w lutym, odnosząc się do narady powiedział, że "premier miał obowiązek, a nie prawo, zwołać takie spotkanie koordynacyjne". Według Święczkowskiego do narady doszło w lutym 2007 r., a celem tego spotkanie było właściwe skoordynowanie działań służb specjalnych i prokuratury. Dotyczyło ono najważniejszych postępowań. "W kilkunastu zdaniach omówiłem każde z postępowań" - zaznaczył wtedy Święczkowski. - Na pewno nazwisko Blidy nie padło w żadnym szczególnym kontekście, nie było w lutym mowy o żadnych zatrzymaniach i zarzutach, tym bardziej o środkach zapobiegawczych - mówił b. szef ABW.

Trybunał Stanu dla Ziobry?

W ocenie Kaczmarka natomiast wątek sprawy węglowej "zdominował naradę". Przed rozpoczęciem posiedzenia Kaczmarek był pytany przez dziennikarzy, czy Ziobro powinien w związku ze sprawą Blidy odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu. - Sądzę, że moje zeznania przyczynią się do tego, ze taki wniosek komisja skonstruuje; nie wyobrażam sobie innego rozwiązania, jak właśnie Trybunał Stanu dla ministra Ziobry - odpowiedział Kaczmarek.

- Świadek jest w tej sprawie osobą ewidentnie uprzedzoną, mającą żal o pewne zaszłości, o pewne decyzje personalne - ocenił natomiast na początku posiedzenia, po swobodnej wypowiedzi Kaczmarka, Wojciech Szarama (PiS).

Jeden z ostatnich świadków

Kaczmarek jest jednym z ostatnich świadków, którzy stają przed komisją. Sejmowi śledczy zaczęli jego wysłuchanie krótko po godzinie 11. Kaczmarek dziękował na wstępie komisji za możliwość stawiennictwa przed nią, przypominając, że był zwolennikiem jej powołania.

- Państwa działania są istotne, bo to państwo będziecie musieli ustalić, gdzie w 2007 r. było prawo, gdzie w 2007 była sprawiedliwość; dlaczego dominowało prawo nienawiści, pomówień w stosunku do drugiego człowieka, nieposzanowania godności drugiego człowieka; dlaczego nie było prawa miłości - mówił Kaczmarek.

- Ktoś może powiedzieć zostawmy prawo miłości, prawo nienawiści; mówmy zimno, obojętnie na temat tego, co się wydarzyło. Otóż nie. (...) Trzeba o tym mówić, żeby nikt nigdy w wyniku takich działań nie popełnił samobójstwa - dodał.

Śledztwo łódzkiej prokuratury

W styczniu 2008 r. Kaczmarek został przesłuchany w łódzkiej prokuraturze prowadzącej śledztwo w sprawie śmierci b. posłanki SLD. - Na dzisiaj powiedziałem wszystko to, co wiedziałem. Uważam nadal, że wiele nieprawidłowości w tej sprawie było - powiedział wtedy dziennikarzom Kaczmarek.

W lutym bieżącego roku łódzka prokuratura umorzyła śledztwo w wątku prokuratorów i nacisków na nich ze strony polityków i przełożonych.

Do osoby Kaczmarka przed komisją nawiązał m.in. we wrześniu ubiegłego roku b. szef policji Konrad Kornatowski. Mówił on sejmowym śledczym, że przed śmiercią Blidy uczestniczył w naradzie w Kancelarii Premiera, która dotyczyła m.in. dochodzenia ws. afery węglowej. Według Kornatowskiego mieli w niej uczestniczyć: Kaczmarek oraz ówczesny premier Jarosław Kaczyński, b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, b. szef ABW Bogdan Święczkowski, szef CBA Mariusz Kamiński i b. prokurator krajowy Tomasz Szałek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (24)

  • ambl

    0

    >Co do komisji w sprawie Pani Posel Blidy - mam nadzieje, ze czlonkowie komisji beda mieli odwage powiedziec prawde o tej tragicznej i wstrzasajacej historii. Czekamy. <Prawdę?Przecież wszyscy wiedzą że się niechcący zastrzeliła a ta "komisja" urządziła sobie wakacje trwające już chyba 3 lata,na koszt podatników zresztą.Zaręczam ci że gdyby miała ta komisja jakiś konkretny dowód,klangor byłby nie do opisania z wybijającym się basem niejakiego chudziny Kalisza

  • ambl

    Oceniono 1 raz -1

    Ten gość POwinien być odcięty od WSZYSTKICH stanowisk prawniczych

  • ochujek

    Oceniono 1 raz 1

    Ziobro pod sąd, aby ten pan już nikogo nie zabił. Pani Blida to za dużo o jedną osobę.

  • niespodziewajek

    Oceniono 1 raz -1

    Kaczmarek jest zainteresowany budowaniem swojego wizerunku jako osoby pokrzywdzonej. Kreowanie opinii na podstawie jego zeznan jest wiec obarczone bledem, poniewaz nie jest on bezstronny. Generalnie mozna sie dziwic dzialalnosci tej Komisji ktora tak naprawde powinna wyjasnic kto podjal decyzje o aresztowaniu Blidy, na podstawie jakich dowodow i czy dochowano procedur. Zadziwiajace jak dlugo to trwa. Przeciez musza byc dokumenty ktore to opisuja i akta sprawy:)

    ------------------------
    eKurjer Warszawski
    ekurjerwarszawski.pl
    Wydarzenia, imprezy, nieznana historia miasta, opinie, satyra obrazkowa, skany oryginalnego Kurjera Warszawskiego z 1926 roku - wszystko o Warszawie!

  • an1005

    Oceniono 1 raz 1

    <właśnie Trybunał Stanu dla ministra Ziobry>
    A skadze, w nagrode prezio wyslal go do Brukseli choc, jak moze pamietacie wylazl maluski problem, ze ta niemota nie zna ... jezykow obcych.

  • dersteuermann

    Oceniono 1 raz 1

    A może nie należy bać się mafii pruszkowskiej czy Krakowiaka? Może zagrożenie przychodzi z zupełnie innej strony? Może nikt nie może spać spokojnie, bo albo stoi na czyjejś drodze albo może być wykorzystany jako narzędzie żeby komuś zaszkodzić?
    Gdzie są sądy? Gdzie prokuratura? Dla kogo pracuje policja?
    Komu służy nadgorliwość prokuratury i opieszałość sądów?
    A może pajacujemy wszyscy idą do urn wyborczych i oczekując zmian? Zauważmy, że nikomu włos z głowy nie spadł po zmianach rządów, nieważne czy lewica zastąpiła prawicę, czy prawica prawicę. Nie wiemy, kto niszczył Kluskę, nie wiemy, w czyjej piwnicy leżą akta WSI?
    Dużo pytań bez odpowiedzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX