Wspomnienia o ks. Jankowskim: "Człowiek odważny"
12.07.2010
, aktualizacja: 12.07.2010 22:48
Człowiek bardzo odważny - tak kapelana "Solidarności", księdza prałata Henryka Jankowskiego wspomina były premier Tadeusz Mazowiecki. Zmarłego kapłana wspominał też ksiądz Bogdan Bartołd, prezes KAI Marcin Przeciszewski, byli opozycjoniści i politycy. Ks. Jankowski zmarł dziś wieczorem w szpitalu w Gdańsku w wieku 74 lat.
Mazowiecki wspominał przede wszystkim zaangażowanie ks. Jankowskiego w czasie gdańskich protestów 1980 roku. W sierpniu ks. Jankowski odprawił mszę św. dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej, od tego czasu nazywany był kapelanem "Solidarności".
- Na pewno był odważny w czasie strajku, potem już był bardziej kontrowersyjny, ale myślę o nim jako o człowieku odważnym i modlę się za niego - powiedział Mazowiecki.
Wspominając byłego duszpasterza "Solidarności" ksiądz Bogdan Bartołd podkreślił, że w czasach kiedy rodził się ruch robotniczy na Wybrzeżu ksiądz Jankowski był uznawany za postać legendarną. Podkreślił również, że cechowała go odwaga w mówieniu prawdy.
W ocenie proboszcza katedry warszawskiej ksiądz Henryk Jankowski jako proboszcz kościoła świętej Brygidy zawsze był otwarty na pomoc dla potrzebujących. Dodał, że prałat angażował się w pomoc dla opozycjonistów i osób szukających posługi duchowej.
- Ksiądz prałat Henryk Jankowski odbudował Kościół świętej Brygidy - wspomina prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Prezydent przypomniał, że sam jako dziecko był w tej parafii ministrantem. Dlatego będzie wspominał księdza prałata jako osobę bardzo życzliwą, która odbudowała budynek kościoła. Podkreślił również ogromną rolę księdza Jankowskiego w podtrzymywaniu wartości patriotycznych.
"Ks. Jankowski to jakby dwie osoby w jednej"
- To tak jakby dwie osoby w jednej, dlatego że ksiądz Jankowski jeszcze w czasie strajku sierpniowego, później 16 miesięcy legalnego działania Solidarności i okresu stanu wojennego, to jeden człowiek, a drugi - to z okresu funkcjonowania i kształtowania się polskiej wolności i demokracji już po 1980 roku - wspominał były działacz Solidarności Bogdan Lis.
- Myślę, że tak, jak ta pierwsza część tej jego historii jest chlubna, to to, co potem robił do chlubnych nie należy - dodał Lis. Jak zaznaczył, chodzi m.in. o antysemickie wypowiedzi i przedsięwzięcia ks. Jankowskiego. - To burzyło jego wizerunek jako księdza, kapelana. Podkreślało też jeden element, który się pojawiał dość często, a mianowicie oskarżenia polskiego Kościoła, duchowieństwa o antysemityzm. On dawał pożywkę dla tego typu oskarżeń - zaznaczył Lis.
Lis wspomina też ks. Jankowskiego jako osobę otwartą, ale również oryginalną, ekstrawagancką. - Lubił wyróżniać się wśród innych osób, jak szedł na jakieś przyjęcie ubierał się w sposób ekstrawagancki. Bardzo lubił też podkreślać zamożność - jeździł mercedesem dobrze wyposażonym, miał kontakty w Niemczech. Na pewno jest to postać oryginalna i ciekawa - zaznaczył Lis.
"Był symboliczną postacią Solidarności"
- Ksiądz prałat Henryk Jankowski był niewątpliwie postacią symboliczną dla polskiej Solidarności - powiedział prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. - Był wielkim symbolem polskiej drogi do Solidarności, którego zasług nie mogą przesłaniać pewne błędy popełnione w okresie późniejszym - mówił. Wyraził opinię, że w okresie "wolnego, demokratycznego i pluralistycznego państwa trudno było mu się odnaleźć".
Przeciszewski podkreślił także, że ks. Jankowski miał duże zasługi na polu działalności charytatywnej. Nadmienił, że dzięki jego działalności powstało m.in. hospicjum.
"Nie pamiętam, żeby komuś odmówił pomocy"
Były przewodniczący "Solidarności", Marian Krzaklewski wspominając zmarłego w poniedziałek ks. Henryka Jankowskiego powiedział, że "nie można mówić, że była to postać tragiczna". Zaznaczył, że pamięta kapłana przede wszystkim z działania na wielu polach.
- Proboszcz podniósł z ruin kościół św. Brygidy w Gdańsku, zbudował centrum św. Brygidy, był patronem pierwszej w Gdańsku szkoły społecznej, cały czas pomagał setkom czy tysiącom ludzi; nie pamiętam żeby komuś odmówił pomocy - dodał Krzaklewski.
Jego zdaniem, była to postać wielkiego czynu dla "Solidarności", dla kościoła i państwa. Według Krzaklewskiego ks. Jankowski był człowiekiem prostolinijnych i łatwowiernym i z tego wynikały jego problemy czy nieporozumienia. - I to przez te cechy charakteru prałata próbowano wykorzystać jego wizerunek - zaznaczył.
"Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek Solidarności"
Zmarłemu ks. Henrykowi Jankowskiemu Polska zawdzięcza wolność - powiedział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. - Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek Solidarności - podkreślił.
Śniadek przypomniał, że prałat Jankowski był kapłanem, który jako pierwszy odprawił na terenie Stoczni Gdańskiej mszę św. dla strajkujących robotników. - Był jednym z przewodników kościelnych, który przeprowadził Solidarność przez okres stanu wojennego - wspominał.
W jego opinii jubileusz 30-lecia "Solidarności" obfituje w tragiczne zdarzenia.
- Jednym z nich była katastrofa smoleńska, teraz odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan, postać Solidarności. Ks. Jankowskiemu nie tylko Solidarność, ale i cała Polska zawdzięcza wolność - ocenił Śniadek.
- Na pewno był odważny w czasie strajku, potem już był bardziej kontrowersyjny, ale myślę o nim jako o człowieku odważnym i modlę się za niego - powiedział Mazowiecki.
Wspominając byłego duszpasterza "Solidarności" ksiądz Bogdan Bartołd podkreślił, że w czasach kiedy rodził się ruch robotniczy na Wybrzeżu ksiądz Jankowski był uznawany za postać legendarną. Podkreślił również, że cechowała go odwaga w mówieniu prawdy.
W ocenie proboszcza katedry warszawskiej ksiądz Henryk Jankowski jako proboszcz kościoła świętej Brygidy zawsze był otwarty na pomoc dla potrzebujących. Dodał, że prałat angażował się w pomoc dla opozycjonistów i osób szukających posługi duchowej.
- Ksiądz prałat Henryk Jankowski odbudował Kościół świętej Brygidy - wspomina prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Prezydent przypomniał, że sam jako dziecko był w tej parafii ministrantem. Dlatego będzie wspominał księdza prałata jako osobę bardzo życzliwą, która odbudowała budynek kościoła. Podkreślił również ogromną rolę księdza Jankowskiego w podtrzymywaniu wartości patriotycznych.
"Ks. Jankowski to jakby dwie osoby w jednej"
- To tak jakby dwie osoby w jednej, dlatego że ksiądz Jankowski jeszcze w czasie strajku sierpniowego, później 16 miesięcy legalnego działania Solidarności i okresu stanu wojennego, to jeden człowiek, a drugi - to z okresu funkcjonowania i kształtowania się polskiej wolności i demokracji już po 1980 roku - wspominał były działacz Solidarności Bogdan Lis.
- Myślę, że tak, jak ta pierwsza część tej jego historii jest chlubna, to to, co potem robił do chlubnych nie należy - dodał Lis. Jak zaznaczył, chodzi m.in. o antysemickie wypowiedzi i przedsięwzięcia ks. Jankowskiego. - To burzyło jego wizerunek jako księdza, kapelana. Podkreślało też jeden element, który się pojawiał dość często, a mianowicie oskarżenia polskiego Kościoła, duchowieństwa o antysemityzm. On dawał pożywkę dla tego typu oskarżeń - zaznaczył Lis.
Lis wspomina też ks. Jankowskiego jako osobę otwartą, ale również oryginalną, ekstrawagancką. - Lubił wyróżniać się wśród innych osób, jak szedł na jakieś przyjęcie ubierał się w sposób ekstrawagancki. Bardzo lubił też podkreślać zamożność - jeździł mercedesem dobrze wyposażonym, miał kontakty w Niemczech. Na pewno jest to postać oryginalna i ciekawa - zaznaczył Lis.
"Był symboliczną postacią Solidarności"
- Ksiądz prałat Henryk Jankowski był niewątpliwie postacią symboliczną dla polskiej Solidarności - powiedział prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. - Był wielkim symbolem polskiej drogi do Solidarności, którego zasług nie mogą przesłaniać pewne błędy popełnione w okresie późniejszym - mówił. Wyraził opinię, że w okresie "wolnego, demokratycznego i pluralistycznego państwa trudno było mu się odnaleźć".
Przeciszewski podkreślił także, że ks. Jankowski miał duże zasługi na polu działalności charytatywnej. Nadmienił, że dzięki jego działalności powstało m.in. hospicjum.
"Nie pamiętam, żeby komuś odmówił pomocy"
Były przewodniczący "Solidarności", Marian Krzaklewski wspominając zmarłego w poniedziałek ks. Henryka Jankowskiego powiedział, że "nie można mówić, że była to postać tragiczna". Zaznaczył, że pamięta kapłana przede wszystkim z działania na wielu polach.
- Proboszcz podniósł z ruin kościół św. Brygidy w Gdańsku, zbudował centrum św. Brygidy, był patronem pierwszej w Gdańsku szkoły społecznej, cały czas pomagał setkom czy tysiącom ludzi; nie pamiętam żeby komuś odmówił pomocy - dodał Krzaklewski.
Jego zdaniem, była to postać wielkiego czynu dla "Solidarności", dla kościoła i państwa. Według Krzaklewskiego ks. Jankowski był człowiekiem prostolinijnych i łatwowiernym i z tego wynikały jego problemy czy nieporozumienia. - I to przez te cechy charakteru prałata próbowano wykorzystać jego wizerunek - zaznaczył.
"Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek Solidarności"
Zmarłemu ks. Henrykowi Jankowskiemu Polska zawdzięcza wolność - powiedział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. - Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek Solidarności - podkreślił.
Śniadek przypomniał, że prałat Jankowski był kapłanem, który jako pierwszy odprawił na terenie Stoczni Gdańskiej mszę św. dla strajkujących robotników. - Był jednym z przewodników kościelnych, który przeprowadził Solidarność przez okres stanu wojennego - wspominał.
W jego opinii jubileusz 30-lecia "Solidarności" obfituje w tragiczne zdarzenia.
- Jednym z nich była katastrofa smoleńska, teraz odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan, postać Solidarności. Ks. Jankowskiemu nie tylko Solidarność, ale i cała Polska zawdzięcza wolność - ocenił Śniadek.
Najczęściej czytane
- 1.Fukuyama: Grecja wyjdzie ze strefy euro. I to nie będzie spokojny proces
- 2."Moje paznokcie to nie twój interes!" - Saudyjka z kamerą stawia czoła policji religijnej [WIDEO]
- 3.Zakopianka: auto wjechało w grupę motocyklistów. Są dwie ofiary
- 4.Kierowcy mogą już jeździć kolejnym odcinkiem A2. To całe 17,6 km
- 5.Rosyjski konsul w Japonii nie żyje. Spadł z klifu
- 6.Łowcy zmarłych w szpitalu? "Pochówki skoczyły o kilkaset procent"
- 7.Rozenek u Olejnik o skręcie Palikota: Ośmieszył głupie prawo. Tak postępował Gandhi

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter


