Prałat Henryk Jankowski nie żyje

mip, oprac. za Gazetą Wyborczą
12.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 13:25
A A A Drukuj
16.12.2009. Ks. Jankowski podczas obchodów upamiętniających wydarzenia Grudnia 1970 Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta 16.12.2009. Ks. Jankowski podczas obchodów upamiętniających wydarzenia Grudnia 1970
Ksiądz prałat Henryk Jankowski nie żyje. Zmarł w Gdańsku o 20.05 . Miał 74 lata.
Lech Wałęsa i prałat Henryk Jankowski w trakcie wtorkowej uroczystości w Dworze Artusa w Gdańsku
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Lech Wałęsa i prałat Henryk Jankowski w trakcie wtorkowej uroczystości w Dworze Artusa w Gdańsku
Lipiec 2006. Ks. Jankowski przyjechał do IPN by odebrać swoją teczkę
fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Lipiec 2006. Ks. Jankowski przyjechał do IPN by odebrać swoją teczkę
Prałat Henryk Jankowski. Zdjęcie z 16.12.2007
Fot. Beata Kitowska / Agencja Gazeta
Prałat Henryk Jankowski. Zdjęcie z 16.12.2007
27.07.2006. Gdańsk - Instytut Pamięci Narodowej. Ks. Jankowski przyjechał odebrać swoją teczkę. Na konferencji prasowej ujawnił całą listę funkcjonariuszy SB, którzy go iwigilowali
fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
27.07.2006. Gdańsk - Instytut Pamięci Narodowej. Ks. Jankowski przyjechał odebrać swoją teczkę. Na konferencji prasowej ujawnił całą listę funkcjonariuszy SB, którzy go iwigilowali


Portret Henryka Jankowskiego Czytaj tutaj

Urodził się 18 grudnia 1936 roku w Starogardzie Gdańskim. W latach 50. starał się o przyjęcie do szkoły oficerskiej. Bezskutecznie. Uwadze władz wojskowych nie uszło, że ojciec przyszłego prałata zginął w mundurze Wehrmachtu. Podobnie jak wielu innych mieszkańców Pomorza - siłą wcielonych do niemieckiej armii. Zamiast do wojska 22-letni Henryk trafił do seminarium duchownego w Gdańsku Oliwie.

Całej Polsce dał się poznać 17 sierpnia 1980 r. W pogodną niedzielę, proboszcz św. Brygidy przyszedł do strajkujących w stoczni robotników i odprawił mszę świętą. Modlono się "za strajkujących i za rządzących, o rozwagę i o mądrość dla obu stron, o pokój i sprawiedliwość w ojczyźnie".

I tak było już przez wszystkie dni strajku.

- Nie wyobrażam sobie sukcesu mojego, "Solidarności" i Polski bez księdza Henryka - mówił potem Lech Wałęsa. Św. Brygida stała się bastionem antykomunistycznej opozycji.

Już w III RP media szeroko komentowały różne aspekty działalności proboszcza św. Brygidy. Kontrowersje wokół osoby prałata Jankowskiego oscylowały wokół wielu spraw, nie tylko natury politycznej. A i te budziły wielkie emocje. W niedzielę 11 czerwca 1995 r. w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi, na mszy z udziałem Wałęsy, zapytał: "A któż z tych polskich reprezentantów, waszych delegatów, którychście wybierali do Sejmu, do władzy, do rządu, do innych władz administracyjnych w naszym kraju, rzekomo Polaków, powiedział swój rodowód, skąd przybył, czy z Izraela, czy z Moskwy?".

W listopadzie 1997 r. arcybiskup Tadeusz Gocłowski ukarał proboszcza zakazem głoszenia kazań przez rok. Poszło o wypowiedź: "Nie można tolerować mniejszości żydowskiej w rządzie".

W 1998 r. w świątyni pojawił się stolik z antysemickimi książkami. Znowu interweniował arcybiskup. Szokowały kolejne Groby Pańskie prałata. W 2001 r. - "roku Jedwabnego" - w bazylice stanęła nadpalona stodoła i napis "Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali".

Ostatni wielkanocny grób prałata to był kościotrup trzymający w dłoniach flagę Unii Europejskiej.

Od wielu lat chorował na cukrzycę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1