"Inicjatywa Polsce i bliźnim" powstała po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem i skupia harcerzy i harcerki z różnych związków ruchu skautowego.
Zamiast krzyża pomnik - Nigdy nie zakładaliśmy, że nasz krzyż ma zostać tam na zawsze, bo nie taka jest jego "misja". Ustawiony drewniany krzyż od samego początku miał docelowo zostać zastąpiony innym znakiem symbolizującym łączącą nas ideę budowy pomnika. Obecnie jesteśmy w trakcie ustaleń, jak ten nowy znak może wyglądać - podkreśla phm. Piotr Trąbiński ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
Harcerze: Nie włączajcie nas w spór polityczny - Ponieważ harcerze w lipcu przebywają na obozach, a chcielibyśmy umożliwić udział w tej uroczystości jak największej ich liczbie, zależy nam aby krzyż pozostał na miejscu do momentu, kiedy z obozów wrócą nasi ludzie. Wtedy nastąpiłoby też godne przeniesienie krzyża do jednego z kościołów warszawskich. W grę wchodzą dwie świątynie, ale nie dokonaliśmy jeszcze ostatecznych uzgodnień w tej kwestii - dodaje.
Trąbiński zaznacza, że o tych planach wie Kancelaria Prezydenta i apeluje, by nie włączać "Inicjatywy Polsce i bliźnim" w spór polityczny i walkę światopoglądową.
Krzyż trafi do Kościoła św. Krzyża? "Kancelaria i Kuria traktują nas poważnie" Miejscem które proponują harcerze jest pobliski Kościół św. Krzyża w Warszawie. - Dostaliśmy zapewnienie z Kancelarii Prezydenta, że będzie brane bardzo poważnie i nasze zdanie w tej sprawie i zdanie hierarchii kościelnej, również mamy ze strony księdza arcybiskupa Nycza potwierdzenie tego, że ma do nas zaufanie i dobrze wybierzemy to miejsce - powiedział harcmistrz ZHR Michał Kuczmierowski.
Harcmistrz tłumaczy, że za umieszczeniem krzyża w kościele św. Krzyża, na remontowanym właśnie ołtarzu patriotycznym, przemawia fakt, że to właśnie w tej świątyni odbywało się wiele uroczystości żałobnych, także z udziałem harcerzy. - Ten
kościół wrósł w te dni żałoby i w tę naszą wspólną służbę bardzo mocno - podkreśla Michał Kuczmierowski
Od trzech dni trwa kłótnia o krzyż To harcerze byli inicjatorami postawienia drewnianego krzyża przed Pałacem Prezydenckim, w czasie żałoby narodowej. Dyskusja o tym, co powinno stać się z krzyżem trwa od soboty - po wypowiedzi prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego. Powiedział on, że krzyż zostanie przeniesiony w inne miejsce, "we współdziałaniu z władzami kościelnymi".
- Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w najbliższych dniach - zapewnia rzecznik Warszawskiej Kurii ksiądz Rafał Markowski. Inne propozycje to Świątynia Opatrzności Bożej, Archikatedra Warszawska i Cmentarz Powązkowski, gdzie znajduje się kwatera osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej.
Kuria chce godnej rozmowy o krzyżu Rozmowy przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, Kurii Warszawskiej i harcerzy trwają. - Kuria zainteresowana jest tym, żeby historia tego krzyża toczyła się jak najgodniej. Na razie wszyscy zainteresowani wymieniają swoje zdania i dojdziemy do jakiejś konkluzji - mówi ksiądz Rafał Markowski.
Kościół czeka m.in. na propozycje władz Warszawy. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdzi jednak, że nie należy to do kompetencji władz miasta. - To nie jest na terenie miasta, w związku z tym my nie możemy wkraczać na posesje, które należą do innych właścicieli lub użytkowników - tłumaczy prezydent Warszawy.