Upał: opóźnione pociągi w Polsce i stopione autostrady w Niemczech

luk, PAP, dpa
12.07.2010 , aktualizacja: 12.07.2010 19:21
A A A Drukuj
80 ograniczeń prędkości na 778 km sieci kolejowej - spóźnionych już 109 pociągów. Fot. Agnieszka Kosiec / AG 80 ograniczeń prędkości na 778 km sieci kolejowej - spóźnionych już 109 pociągów.
Upał utrudnia życie zarówno na drogach jak i na kolei. W Polsce wprowadzono już 80 ograniczeń prędkości na prawie 800 km sieci kolejowej. Powoduje to pojawianie się opóźnień pociągów. Tak wysokiej temperatury nie wytrzymuje też asfalt. Na kilku autostradach u naszych zachodnich sąsiadów drogi "płyną".
Upały, na szczęście, nie spowodowały jeszcze poważnych uszkodzeń sieci kolejowej w Polsce. Spowodowały jednak, że trzeba było wprowadzić ograniczenia prędkości. W konsekwencji, powoduje to opóźnienia niektórych pociągów - poinformował rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe - Krzysztof Łańcucki.



Łańcucki zaznaczył, że nie wiadomo jeszcze, ile pociągów przyjedzie dziś niezgodnie z rozkładem. Trzeba było wprowadzić 80 ograniczeń prędkości na 778 km sieci kolejowej. Z tego powodu spóźniło się już 109 pociągów. Średnie opóźnienie wynosiło ok. 10 minut.

- Były to głównie mniejsze i rzadziej uczęszczane linie. Z większych, musieliśmy wprowadzić ograniczenia prędkości na liniach Warszawa-Kielce, Rzeszów-Przemyśl, Poznań-Wrocław czy Bydgoszcz-Tczew - wyjaśnił rzecznik.



Utrzymujące się upały powodują, że wystawione na działanie wysokich temperatur szyny mogą się rozciągać. Kiedy powstanie tzw. wyboczenie, czyli wypaczanie szyny na bok, pociąg nie będzie już mógł takim odcinkiem torów przejechać.

- Do wyboczenia na razie nie doszło i nie trzeba było zamykać linii. Zachodziło natomiast podejrzenie, że coś takiego może się zdarzyć, stąd ograniczenia prędkości - wyjaśnił Łańcucki. Bardziej podatne na działanie wysokich temperatur są linie, na których są stare szyny - ze względu na technologię, w jakiej je ułożono oraz i sam wiek. Łańcucki powiedział, że na remontowanych niedawno odcinkach torów prawdopodobieństwo, że tory będą się wypaczać jest znikome, choć "niewielkie ryzyko zawsze istnieje".

W Polsce jest ok. 19 tys. km linii kolejowych; stan zaledwie 37 proc. z nich jest oceniany jako dobry, 36 proc. - dostateczny, a 27 proc. - niezadowalający. Oznacza to, że prawie jedna trzecia linii kwalifikuje się do natychmiastowego kompleksowego remontu.

Upał, panujący w ostatnich dniach również w Niemczech, sprawił że na niektórych autostradach zaczął się topić asfalt - podała agencja dpa. Na autostradzie A20 koło Rostocku na kilkukilometrowym odcinku pojawiły się purchle roztopionego asfaltu. Na A7 w Dolnej Saksonii wysokie temperatury osłabiły strukturę nawierzchni i doszło do przesuwania się betonowych płyt. Wprowadzono tam ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę, kierując pojazdy na pas pobocza.

Rudi Bull-Wasser z Federalnego Zarządu Dróg powiedział, że sytuacja staje się krytyczna, gdy asfalt rozgrzewa się do temperatury ok. 60 stopni Celsjusza. Staje się wtedy miękki i ciężkie pojazdy wyciskają w nim głębokie koleiny, stwarzające duże zagrożenie w ruchu drogowym.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (33)

  • voiceinthedesert1

    0

    Dodam, że nie wszystkie asfalty są topliwe. W Ameryce i na Bliskim Wschodzie, mimo czasem ogromnych temperatur, specjalne asfalty nigdy sie nie topią! Topiące się asfalty, to symbol komunizmu!

  • voiceinthedesert1

    0

    Płynący asfalt w byłych Niemczech komunistycznych to nie niespodzianka. Komuniści oszczędzali poprzez używanie nieodpowiedniego asfaltu. Mam nadzieję, że polskie władze będą zwracały uwagę czy pozostałe po komuniźmie szosy u nas też się nie topią. Można temu zapobiec zabraniając cyrkulację tirów podczas upałów. Wynosi to dużo taniej, niż potem budować nowe drogi!

  • ya-nek

    0

    A u nas, w Nowym Jorku, kilka dnin temu byly 40 stopniowe upaly i nic nie plynelo.

  • andrusan

    0

    kolej zawsze robiła utrudnienia aby zyskać kasę.A ile mają terenu pod torami ???????????
    Więc zlikwidować PLK całkowicie i odzyskać tereny albo niech płacą podatki i inne
    świadczenia dla kraju

  • andrusan

    0

    u nas drogi stopione bo robią z plasteliny.Klimat się zmienia .gdyby w Arizonie USA robili
    z tego samego co u nas to nadal by jeździli karawanami po bezdrożach.
    Może wreszcie ktoś pomyśli i zrobi drogi z betonu konkretnej jakości niż faszerować
    kasą firmy aby naprawiali je co prę lat.Kolein na drogach nie będzie jak będzie solidne
    podłoże i bieżnik.Lepiej solidnie wylać beton niż najmować tandetne firmy asfaltowe.
    Klimat się zmienia trzeba się do niego dostosować a nie on do nas

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX