Koniec przemiany Kaczyńskiego? "Nie będzie współpracy bez przeprosin"

psm
12.07.2010 , aktualizacja: 12.07.2010 07:35
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński podczas wieczoru wyborczego w swoim sztabie Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta Jarosław Kaczyński podczas wieczoru wyborczego w swoim sztabie
PRZEGLĄD PRASY. - Nie będę współpracował z nikim, kto był nie w porządku wobec mojego brata i innych poległych - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jarosław Kaczyński. - Na poziomie eksperckim można i trzeba rozmawiać. Natomiast jeśli mówimy o jakiejś formule współpracy politycznej, to powiem szczerze, że według mnie bez wyraźnego "przepraszam" trudno sobie takie relacje wyobrazić - dodał.
- Zaproponowałem zmianę języka i odrzucenie tej złej, niszczącej retoryki - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Sam dałem przykład i czekam na reakcję drugiej strony. Choć przyznam, że ta nadzieja na zmianę maleje - dodał. - Przypomnę, że na kongresie w Krakowie rok temu ja przeprosiłem za moje słowa, które zresztą były dużo łagodniejsze niż te wypowiadane przez naszych konkurentów. Moja propozycja była jasna: skończmy z wojną i nienawiścią. I ta propozycja pozostaje w mocy, choć raz jeszcze powtórzę, że z bólem przyjmuję, że nie została przyjęta.

Według Kaczyńskiego wszystko do tej pory zależało od posunięć i działań Platformy Obywatelskiej. - My świadomie zrezygnowaliśmy z kampanii negatywnej, nie chcieliśmy prowadzić wojny polsko-polskiej - mówi prezes PiS. - Było wiele pokus, ale postanowiliśmy, że Bronisława Komorowskiego nie będziemy atakować. Uznaliśmy, że tym razem tego w kampanii nie będzie - dodaje.

Kaczyński podkreślił, że oczekuje przeprosin ze strony PO. - Nie będę współpracował z nikim, kto był nie w porządku wobec mojego brata i innych poległych - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". - Na poziomie eksperckim można i trzeba rozmawiać. Natomiast jeśli mówimy o jakiejś formule współpracy politycznej, to powiem szczerze, że według mnie bez wyraźnego "przepraszam" trudno sobie takie relacje wyobrazić - dodał.

Jarosław Kaczyński zaznaczył również, że dopóki on decyduje o Prawie i Sprawiedliwości, to także koalicja z SLD nie będzie możliwa. Prezes zastrzega, że nie planuje sojuszu z lewicą w przyszłym parlamencie. Zapytany o swoje wcześniejsze wypowiedzi o Józefie Oleksym, że jest on "politykiem lewicowym powiedzmy sobie starszo-średniego pokolenia", Kaczyński zastrzegł: - Józefa Oleksego nie chwaliłem. Używa pan skrótu myślowego, a takie skróty bardzo psują naszą debatę publiczną. Mówiłem tylko o zmianie języka, również mojego.

"Rząd nie robi nic, żeby rozwiązać wątpliwości dot. katastrofy smoleńskiej"

Kaczyński uważa, że obecnie rządzący Polską przechodzą nad tragedią smoleńską do porządku dziennego. - Nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, że dla dobra Polski trzeba ustalić, kto jest odpowiedzialny za katastrofę - mówi. - Co więcej, oczekują od nas zgody na tego rodzaju działanie. A my na takie podejście do tej sprawy mówimy stanowcze "nie". Wyjaśnienie okoliczności tej tragedii to nasz obowiązek. Będziemy stawiać jasno sprawę odpowiedzialności moralnej i politycznej, ale wtedy, gdy będziemy mieli w tej sprawie większą orientację - dodaje.

Prezes PiS podkreślił, że stanowczo odrzuca myślenie sugerujące, że jego partia wykorzystuje w polityce katastrofę smoleńską. - Każdy demokratyczny kraj musi chcieć taką tragedię wyjaśnić do końca. A u nas właściwie w ciągu tych trzech miesięcy nie wydarzyło się nic, co przybliżyłoby nas do wyjaśnienia tej sprawy - mówi Kaczyński. - Wobec nikogo nie wyciągnięto odpowiedzialności prawnej czy karnej, nie mówiąc już o politycznej. To niestety pokazuje, jak fasadowa jest nasza demokracja. W normalnym kraju wiele osób straciłoby swoje funkcje. My domagamy się demokratycznej normalności, a nie konstruujemy mitu. Naprawdę nie rozumiem osób, które takie działanie mogą krytykować - dodaje.

Według Kaczyńskiego, nie można zakazać środowiskom kojarzonym z Prawem i Sprawiedliwością sugerować, że katastrofa smoleńska była efektem zamachu. - Czy PiS powinien wprowadzić cenzurę? Ludzie mają prawo do wyrażania swoich opinii i poglądów. A rząd nie robi nic, by te wątpliwości, które są w społeczeństwie po 10 kwietnia, wyjaśnić -podsumował.

Cały wywiad w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (497)

  • kalosz544

    0

    Pod Smolenskiem nikt nie polegl to byl wypadek lotniczy i koniec kropka.kaczor natomiast jako nekrofil ma nadzieje ze na trupach ze Smolenska dojedzie do wyborow parlamentarnych.I tu widzimy prawdziwe oblicze prezesa.

  • jpsjack

    Oceniono 1 raz 1

    Ta wypowiedz powinna pomoc przejzec na oczy wiekszosci prawdziwych politykow PISu.
    Jest to doskonaly moment na relegowanie z partii tego chorego kurdupla, ktory brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialnosci zniszczy jak by nie bylo potencjalnie silna partie.

  • juzefat0491

    Oceniono 3 razy 3

    Jarek i po co Ci to było, obelgi ,wyzwiska, kalumnie,Całe szambo zostało na Ciebie wylane.Teraz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy,jak byliście z NAJJAŚNIEJSZYM znienawidzeni.Teraz Ci tylko zostało upaść na kolana ,posypać sobie głowę popiołem ,bić się w piersi, i mówić , moja wina ,moja wina, moja bardzo wielka wina.Zabrać krzyż ,postawić go w godne miejsce,może naród Ci wybaczy.

  • aussie1inc

    Oceniono 2 razy 2

    Pan kaczynski nie bedzie wspolpracowal z nikim, kto obrazal jego brata.O tym, co pan Kaczynski uwaza za obraze decyduje pan Kaczynski, ale juz dzis wiemy, ze kto Lecha Kaczynskiego nie popieral, to musi zamilkac, albo przeprosic. Znaczy to ze 75-89% narodu MUSI przeprosic, najlepiej przez obwolanie pana Jaroslawa Kaczynskiego krolem, corki pana Lecha Kaczynskiego - krolewna Sniezka, a jej meza - ksieciem udzielnym.
    To na poczatek, bo w krotkim wywiadzie nie da sie oglosic wszystkich zadan. A jak komus sie to nie podoba to - cytuje -"niech sobie gdzies idzie". Zrozumiano? A pan Lech Kaczynski to - przypominam - "polegl" i to "jako maz stanu", a nie taki zwykly polityk i polegl - jak to mowia ludzie "na skutek zamachu na meza stanu" polegajacego na rozpyleniu sztucznej mgly, wylaczeniu nawigacji w samolocie, a potem sfalszowaniu wszystkiego, co sie da sfalszowac. Zwolennicy Pisu podejrzewaja UFO.

  • zwyczajnyszaryobywatel

    Oceniono 2 razy 2

    kwa kwa kwa mlask kwa kwa...

  • nirelle

    Oceniono 4 razy -4

    Agresja i chamstwo to płynie od J.Palikota.Jest to zrozumiałe, działa żeby jątrzyć i wmawiać maluczkim winę prezydenta, odsuwając winę polityczną tego rządu za nieprzygotowanie właściwie lotu do Smoleńska.Ten człowiek powinien się leczyć ale jest wystawiony przez PO do właśnie takiej roboty. Powodować waśnie w kraju i prowokować ludzi.Robić wszystko, żeby odsunąć wyjaśnienie prawdy o katastrofie.Widać, że PO i premier rządu nie ma czystych rąk w tej sprawie, skoro na takie chamskie ekscesy pozwala chamowi.
    Każdy przeciętny Polak chce prawdy o Smoleńsku i powołania naprawdę międzynarodowej komisji do jej zbadania. I to się stanie, bo musi.Przeciwko Palikotowi jest wielu normalnych ludzi. Krzyż powinien zostać pod Pałacem Namiestnikowskim dopóki nie poznamy całej prawdy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX