Była zakładniczka żąda 7 milionów dolarów odszkodowania

awe, PAP
10.07.2010 , aktualizacja: 10.07.2010 08:30
A A A Drukuj
Ingrid Betancourt, była zakładniczka w rękach kolumbijskich rebeliantów, domaga się prawie siedmiu milionów dolarów odszkodowania za szkody, których doznała w czasie sześcioletniej niewoli. Informację podał w sobotę czasu polskiego rząd Kolumbii, nie kryjąc konsternacji.
Ingrid Betancourt jeszcze jako zakładniczka FARC - zdjęcie z listopada 2007 r.
Fot. AP
Ingrid Betancourt jeszcze jako zakładniczka FARC - zdjęcie z listopada 2007 r.
Ingrid Betancourt
Fot. REMY DE LA MAUVINIERE AP
Ingrid Betancourt
Betancourt została porwana przez lewicowych partyzantów Rewolucyjnych Sił Zbrojnych (FARC)na południu kraju w lutym 2002 roku. Kandydowała wówczas na prezydenta Kolumbii. Została uwolniona wraz z 14 innymi zakładnikami w 2008 roku - w wyniku operacji sił specjalnych.

Żądanie wypłaty 6,8 mln dolarów zostało wysłane do kolumbijskiego ministerstwa obrony 30. czerwca. Betancourt domaga się odszkodowania nie tylko dla siebie, ale też dla dwóch swoich dzieci oraz dla matki i dla siostry.

W wydanym oświadczeniu resort wyraził "zdziwienie" oraz "żal". Zdaniem władz, była zakładniczka nie ma podstaw, by czegokolwiek żądać od państwa, gdyż zaraz po odzyskaniu wolności mówiła, że operacja jej uwalniania była "perfekcyjna", zaś w 2002 roku zlekceważyła sugestie, by nie wybierała się tam, gdzie potem została porwana. Wiceprezydent Francisco Santos, który sam był zakładnikiem handlarzy narkotyków przez osiem miesięcy w roku 1990, określił w wywiadzie radiowym zachowanie Betancourt jako "niewdzięczność".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • myszka00

    0

    widzialam wywiad z jednym facetem co tez tam byl kilka lat i powiedzial ze nie spotkal w zyciu takiego scierwa jak ta ingrid,ze to ona rzadzila obozem razem z facetem z farc co z nim ma syna ,opublikowal nawet ksiazke,jak byla tu w quebecu to ja nawet pytali o tych innych wiezniow to powiedzala ze kazdy wiezien widzial sytuacje inaczej,jeszcze facet mowil ze ci z farc traktowali ich lepiej niz ingrid,miala radio ,innym nie dala nawet posluchac,jedzenie ona dzielila itp

  • crimen

    0

    Przecież ta idiotka z własnej woli i inicjatywy udała się na spotkanie z przedstawicielami FARC na ich terenie. Nikogo nie może dziwić, że zatrzymano ją jako zakładniczkę. Tylko dlaczego teraz babsko domaga się odszkodowania za własną głupotę???

  • tenare

    0

    @pytton: nie zrozumiałaś ironii, współczuję.

  • sherman-doberman

    0

    Jest jeszcze gorzej: ta baba to córka miliarderki, która na starość chyba straciła nieco rozsądek i związała się z dużo młodszym forografem, któremu podrowała miliard euro. W dodatku zamieszana jest w aferę podaktową i finansowania partii Sarkozego, Przypuszczalnie również odcięła córkę od koryta. Nic diwnego, że kobieta chce się jakoś odbić, tylko po kiego tam jechała i jeszcze kandydowała na prezydenta?

  • heraldek

    0

    Wydac ja rebeliantom i po klopocie.....

  • jamnnik

    0

    dokładnie tak jak u nas, zamiast się ubezpieczyć i uważać na siebie to łapy do państwa wyciąga jak coś się stanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX