W Sądzie Najwyższym już 23 protesty wyborcze. Ale nie będą rozpatrzone

mar, PAP
06.07.2010 , aktualizacja: 06.07.2010 23:01
A A A Drukuj
We wtorek w pierwszym dniu składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego wpłynął jeden protest. Jednak, podobnie jak 22 inne protesty, które dotarły do SN już wcześniej, został on wysłany przed ustawowym terminem. Żaden nie będzie więc rozpatrywany przez sąd.
Serwis21 - jeden z portali, na którym pojawił się protest
Fot. Serwis21.blogspot.com
Serwis21 - jeden z portali, na którym pojawił się protest
Od wtorku każdy wyborca, a także komitet wyborczy lub komisja wyborcza, jeżeli uważa, że w trakcie wyborów prezydenckich naruszone zostały procedury wyborcze, może złożyć protest wyborczy do Sądu Najwyższego.

Zgodnie z ustawą o wyborze prezydenta, protest wyborczy może być wniesiony do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu trzech dni od dnia podania wyników wyborów do wiadomości publicznej przez PKW. Powodem protestu może być naruszenie przepisów ustawy albo dopuszczenie się przestępstwa przeciwko wyborom, jeżeli to naruszenie lub przestępstwo miało wpływ na wynik wyborów.

Krzysztof Michałowski z Zespołu Prasowego SN powiedział, że - zgodnie z przyjętą przez sąd praktyką - przez publiczne ogłoszenie wyników wyborów rozumiane jest odczytanie przez PKW na konferencji prasowej uchwały o wyborze prezydenta.

Ponieważ miało to miejsce w poniedziałek 5 lipca, pierwszym dniem składania protestów wyborczych do SN jest wtorek, a ostatnim - czwartek. Protesty trafiają do Biura Podawczego SN, które jest czynne w godzinach 8-16.

23 protesty wysłane przed terminem

Według Michałowskiego w poprzednich latach zdecydowana większość protestów była przesyłana pocztą, a tylko nieliczne były dostarczane osobiście do Biura Podawczego. Ponieważ decydująca jest w tym przypadku data nadania przesyłki, to ostateczne informacje o liczbie złożonych protestów wyborczych SN będzie miał najwcześniej w przyszłym tygodniu - dodał. "Jest też możliwość złożenia protestu poza granicami kraju, w konsulacie, co też trochę dłużej trwa" - zaznaczył.

Michałowski poinformował, że we wtorek do SN wpłynął jeden protest; został on jednak wysłany pocztą zanim - zgodnie z ustawą - rozpoczął się trzydniowy okres składania protestów. W związku z tym - wyjaśnił - sąd będzie musiał zdecydować o "nienadawaniu mu dalszego biegu".

Jak dodał, już wcześniej - po pierwszej turze wyborów - do SN trafiły 22 protesty wyborcze. A ponieważ one również zostały złożone przed terminem określonym w ordynacji wyborczej, SN nie będzie ich rozpatrywać - dodał.

"Ordynacja wyborcza określa m.in., kto może złożyć protest wyborczy oraz termin składania takich protestów. Więc kiedy SN przystąpi już do rozpoznawania protestów, to te złożone przed terminem będą pozostawione bez dalszego biegu" - zaznaczył.

Wyborcy Kaczyńskiego: Unieważnić wybory przez powódź

Według Michałowskiego, jeden z 22 protestów złożyły wspólnie Światowy Kongres Polaków w Chicago i Konwent Narodowy Polski w Gdańsku.

Gazeta.pl i radio TOK FM podały, że niezadowoleni z niedzielnego głosowania nawołują w sieci do składania protestów wyborczych, umieścili nawet wzór pisma do SN. Jak powiedział wieczorem Michałowski, do tej pory żaden protest z tej internetowej Akcji Protest Wyborczy do Sądu Najwyższego nie wpłynął.

Złożenie protestu wyborczego zapowiadała wcześniej PKW w związku z tym, że podczas I tury wyborów pojawiły się nieprawidłowości w komisji wyborczej w polskiej ambasadzie w Brukseli. Różnica pomiędzy ilością wydanych wyborcom kart do głosowania a ilością kart wyjętych z urny wyniosła 98 (wydano 3970 kart, a z urny wyjęto ich 4068).

Jednak Beata Tokaj z Zespołu Prawnego i Organizacji Wyborów PKW powiedziała, że PKW nie złoży ostatecznie protestu. Jak powiedziała, PKW "uznała się za niewłaściwą" do złożenia protestu po tym, jak Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. "Natomiast, jeżeli ktoś z wyborców złoży skargę, to dodatkowo zajmie się tym Sąd Najwyższy" - powiedziała Tokaj.

Procedura w Sądzie Najwyższym

Protest wyborczy mogą wnieść osoby ujęte w dniu głosowania w spisie wyborców, podmioty zgłaszające kandydatów w wyborach prezydenckich oraz komisje wyborcze. Wyborca powinien w nim sformułować zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.

Sąd Najwyższy rozpatruje protest w składzie trzech sędziów w postępowaniu nieprocesowym, stosując przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Opinia sądu powinna zawierać ustalenia co do zasadności zarzutów protestu, a w razie potwierdzenia zasadności zarzutów - ocenę, czy przestępstwo przeciwko wyborom lub naruszenie przepisów niniejszej ustawy miało wpływ na wynik wyborów.

"Takie opinie co do wszystkich protestów są następnie badane przez pełen skład Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN. Na ich podstawie Izba ta rozstrzyga w drodze uchwały o ważności wyborów prezydenta" - tłumaczył Michałowski.

Dodał, że jak tylko wydane będą opinie co do wszystkich protestów, to SN wyznaczy termin posiedzenia, na którym podjęta zostanie uchwała w sprawie ważności wyborów. Po wydaniu uchwały przez SN zostanie ona przesłana marszałkowi Sejmu, PKW oraz ogłoszona w Dzienniku Ustaw.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • janci0

    0

    A taki z ciebie anarchista jak z koziej dupy trąba :)

  • janci0

    0

    Nie ważne jaki był odsetek zdanych matur (różnice małe), tylko kto na kogo głosował. Sprawdź sobie wyniki sondaży, gdzie jest podział ze względu na wykształcenie.

  • wyszynekwanda

    0

    To jest właśnie Polonia z Chicago...Mieszkają sobie spokojnie w USA a nam w kraju chcą zafundować Kaczyzm. A historia z protestem typowa - niedouczone to towarzystwo z Jackowa, nie potrafi zinterpretowac prostych przepisów. Nic dziwnego , że Amerykanie właśnie Polaków uczynili bohaterami swoich niewybrednych dowcipów ...Wstyd...

  • no.to.mamy.problem

    Oceniono 2 razy 2

    Niektórzy nie dość, że nie potrafią lądować, to jeszcze przegrywać też nie.

  • macrac1068

    0

    Zwolennicy Jarka-zmieniarka są tak głupi,że nawet nie potrafią złożyć poprawnie protestu do sądu, pomimo że tak bardzo chcieli. Czemu jesteście tacy śmieszni?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX